Górnik w cyberprzestrzeni

Technologie interaktywne to obecnie jeden z najszybciej rozwijających się obszarów oprogramowania. Naukowcy z gliwickiego KOMAG-u wykorzystali je do stworzenia pierwszych gier bezpiecznościowych. Mają one służyć szkoleniu młodych kadr dla górnictwa.


Otwiera się nowy rozdział w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Scenki rodzajowe z udziałem aktorów mające przestrzec przed skutkami ryzykownych zachowań, które jeszcze nie tak dawno temu wyparte zostały przez filmy anonimowe, zastąpią niebawem „serious games”. Są to interaktywne gry komputerowe będące symulacjami konkretnych wydarzeń i sytuacji. Każdy może stać się ich uczestnikiem, a nawet odegrać aktywna rolę. Założenie jest proste – im bardziej realistyczny scenariusz gier, tym bogatsze jest doświadczenie gracza, który z łatwością może je odnieść do konkretnych sytuacji. Inżynierowie z Laboratorium Metod Modelowania i Ergonomii Instytutu Techniki Górniczej KOMAG w Gliwicach finalizują właśnie prace nad pierwszymi tego typu grami.


Aktywne szkolenie


– Chodzi o typowy transfer wiedzy, która powstaje w różnych miejscach na świecie. Należy z niej czerpać. My skorzystaliśmy z doświadczeń wojskowości i przemysłu rozrywkowego, próbując przenieść je na grunt kształtowania bezpieczeństwa pracy w polskim górnictwie – wyjaśnia prof. Teodor Winkler, ekspert w dziedzinie komputerowego wspomagania zadań inżynierskich.


Różnica pomiędzy dotychczas opracowanymi w KOMAG-u filmami, a grami bezpiecznościowymi jest zasadnicza. Te pierwsze oparte są na rozwiązaniach biernych, niewymagających od uczestnika szkolenia żadnej praktycznie aktywności. W przypadku „serious games” aktywność ta staje się niezbędna.


– Filmowe rekonstrukcje wypadków wraz z informacją o profilaktyce, zwłaszcza w postaci godzinnego bloku, bywają mało atrakcyjne dla uczestników szkolenia. Tracą oni zainteresowanie problemem, ponieważ jedynym zadaniem jest siedzenie i patrzenie w ekran. Przedsiębiorcy sami już sygnalizują potrzebę opracowania nowych pomysłów. Poza tym stale rosnąca liczba młodych osób zatrudnianych w górnictwie oczekuje rozwiązań, które wpisują się w aktualne trendy rozwoju środków masowego przekazu. Nasze interaktywne gry polegają na zastosowaniu technik znanych z przemysłu rozrywkowego. Tą drogą chcemy zainteresować szkolących się przyczynami zaistniałych wypadków i ich skutkami – tłumaczy dr inż. Dariusz Michalak.


Jedna z pierwszych gier bezpiecznościowych opracowanych Laboratorium Metod Modelowania i Ergonomii KOMAG-u poświęcona została pomiarowi ciśnienia w hydrancie.


Uczestnik szkolenia ma za zadanie wykonać konkretne działania w ściśle określonej kolejności. Służy mu do tego komputerowa myszka. Skutki popełnionego błędu obrazowane są natychmiast, tak jak dzieje się to w rzeczywistości. Wąż uderza wirtualnego górnika w głowę, a ten na skutek doznanego urazu pada na spąg. Równocześnie pojawia się charakterystyczny komunikat głosowy „spróbuj ponownie”.


Monitor i myszka


Inne, już powstałe scenariusze, zakładają m.in. uruchamianie i sterowanie maszynami górniczymi w sposób zgodny z przeznaczeniem i zasadami BHP. Nieprawidłowo podjęte działania blokują uczestnikowi gry dostęp do dalszych jej etapów.


– To nic innego, jak aktywna rekonstrukcja wypadku, do którego doszło w rzeczywistości. Szkolony ma okazję nie tylko przyjrzeć się, jak tragiczne mogą być skutki własnego niedbalstwa, ale także wyrobić w sobie odpowiednie nawyki związane z operacjami technologicznymi, obsługą sprzętu lub zbrojeniem ściany – podsumowuje konstruktor Łukasz Jaszczyk.


Eksperci z KOMAG-u zapowiadają rychłe powstanie pełnego programu dydaktycznego szkoleń interaktywnych dla adeptów górnictwa. Pozwoli to skrócić okres trwania szkoleń, czyniąc je zarazem bardziej efektywnymi. W przyszłości każdy zakład górniczy będzie dysponować odpowiednim zestawem gier bezpiecznościowych, w oparciu o które prowadzone będą szkolenia.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.