Górnik potrzebuje 3,6 dnia pracy, aby opłacić swoje święta?

fot: Kajetan Berezowski

Nakłady inwestycyjne ogółem sięgnęły 4,005 mld zł

fot: Kajetan Berezowski

Aby zarobić na wydatki związane ze świętami Bożego Narodzenia w tym roku przeciętny Polak będzie pracował nieco ponad 5 dni. Najszybciej, bo w nieco ponad 3 dni, potrzebną kwotę zdobędą programiści, następni w kolejne są górnicy - wynika z raportu Personnel Service.

Personnel Service, bazując na danych Barometru Providenta wskazał, że w bieżącym roku na święta Bożego Narodzenia Polacy średnio wydadzą 1453 zł, czyli o 264 zł mniej niż w ubiegłym roku, co wskazuje na “ograniczoną rozrzutność i rozsądne planowanie wydatków“ - ocenili autorzy raportu. Oznacza to, że przeciętny Polak potrzebuje nieco ponad 5 dni roboczych, aby zgromadzić fundusze na święta.

Autorzy raportu powołali się na dane Głównego Urzędu Statystycznego, zgodnie z którymi w październiku br. przeciętne wynagrodzenie wyniosło 8316,57 zł brutto (5999 zł netto). Założyli, że w miesiącu przeciętny pracownik przepracuje średnio 22 dni, a więc w jeden dzień zarobi 272,7 zł “na rękę“. W ten sposób obliczyli, że potrzebuje on 5 dni aby pokryć koszty związane ze świętami.

Firma dodała, że osoby zarabiające najniższą krajową, czyli 3261,53 zł netto, będą musiały pracować prawie dwa razy dłużej, gdyż ich stawka dzienna przy tych samym założeniach wynosi 148,2 zł. “Stąd konieczność pracy przez niemal 10 dni, aby pokryć wydatki świąteczne. Rok temu było to prawie 14 dni, więc zdecydowanie dłużej“ - wskazała.

Według Personnel Service niepewność w konsumpcji Polaków przełoży się na ich wydatki w okresie świątecznym. Autorzy raportu wskazali, że spadek czasu pracy potrzebnego na pokrycie świątecznych kosztów “jest czymś wyjątkowym“, ponieważ w 2021 roku pracownik z wynagrodzeniem minimalnym musiał przepracować 10 dni, rok później było to 12 dni, a w 2023 r. - 14 dni.

- Teraz wróciliśmy do wyników z 2021 roku, co jest pokłosiem ograniczenia konsumpcji - ocenił, cytowany w komunikacie, Krzysztof Inglot z Personnel Service.

- Pamiętajmy, że w 2021 roku ze względu na panującą na rynku niepewność oraz pandemię zacisnęliśmy pasa. Teraz jest podobnie, rosnące kwoty na paragonach oraz trudne otoczenie makroekonomiczne, odbijają się na naszych wyborach - stwierdził Inglot.

Ponadto firma przyjrzała się, która grupa zawodowa najszybciej zarobi na świąteczne wydatki; według danych GUS będą to programiści, a dokładniej osoby pracujące w informacji i komunikacji. Ich średnie zarobki w październiku br. wyniosły ponad 13 tys. zł brutto (9387 zł netto). Przy założeniu 22 dni pracy w miesiącu, ich dzienna stawka to 426,7 zł, a zatem na świąteczne wydatki będą pracowali 3,5 dnia.

“Zaraz po programistach mamy górników. Ich zarobki to 12,2 tys. zł brutto miesięcznie, czyli 8,7 tys. zł na rękę“ - dodał Personnel Service. Ich dzienna stawka wyniesie zatem 395,6 zł, czyli taka osoba potrzebuje 3,6 dnia aby opłacić swoje święta. Autorzy raportu wskazali, że wśród osób, których średnie zarobki przekraczają 10 tys. zł są też m.in. przedstawiciele rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa, rybactwa oraz osoby z sektora działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej. “Oni muszą pracować na świąteczne wydatki od 3,8 do 4,1 dnia“ - dodali.

Natomiast mniej więcej tydzień na pokrycie bożonarodzeniowych kosztów będą pracowali pracownicy administracji i działalności wspierającej oraz działalności usługowej, gdyż ich zarobki oscylują wokół 4800 zł netto. “W najtrudniejszej sytuacji są pracownicy hoteli i restauracji. Ich średnie zarobki to 6096,38 zł brutto, czyli ok. 4486 zł netto“ - wskazali. oznacza to, że żeby zarobić potrzebne na święta 1453 zł muszą przepracować nieco ponad tydzień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami