Górnik nie potrafił zatopić Floty…

Piłkarzom Górnika nie udało się zatopić Floty Świnoujście, z którą „tylko” zremisowali 1:1 w meczu I ligi. Strata dwóch punktów może być bardzo bolesna dla zabrzan, którzy walczą uparcie o powrót do ekstraklasy.

Humor drużynie i jej kibicom starała się poprawić górnicza orkiestra KWK „Sośnica-Makoszowy”, której dyrygentem jest Henryk Mandrysz. W rundzie wiosennej I ligi jej występy na zabrzańskim stadionie to już stały punkt programu. Po meczu trener 14-krotnych mistrzów Polski Adam Nawałka urządził swoim piłkarzom w szatni tzw. „suszarkę”.

 

To określenie ma związek ze słynnym trenerem Manchesteru United Aleksem Fergusonem, który w ataku wściekłości potrafił się nachylić nad piłkarzem i dłuższy czas „suszyć” mu głowę, wykrzykując ostre słowa krytyki. Nawałka zaprezentował polską odmianę „suszarki”, wygłaszając ostrą przemowę, w której nie brakowało męskich słów skierowanych do wszystkich zebranych graczy. Jego okrzyki słychać było daleko poza szatnią, więc kierownik zabrzańskiej drużyny musiał pozamykać wszystkie drzwi, by ten „teatr” pozostał wyłącznie sprawą wściekłego szkoleniowca i jego wystraszonych podopiecznych.
 

- Nie można marzyć o dobrym wyniku, jeśli zespół „dojeżdża” tylko na drugą połowę spotkania. W pierwszej części nie widziałem swoich zawodników. Mam nadzieję, że coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy i ostatni – w ostrym tonie przemawiał Nawałka na pomeczowej konferencji prasowej.
 

Górnik po raz drugi wiosną stracił punkty, nie potrafiąc zatopić ambitnej, ale słabej piłkarsko Floty. Ensar Arifović przez pół roku grał w Zabrzu, by w przerwie zimowej przenieść się do Floty. Nikt w Świnoujściu nie zna tak dobrze obecnego Górnika jak on.

 

- Zobaczycie, że po dziesięciu minutach meczu przy wyniku 0:0, nogi im zaczną drżeć, zacznie się presja, nerwy. W tym upatruję szansy Floty – mówił Bośniak jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Jego słowa okazały się prorocze.

 

– No i miałem rację. Górnik nie pokazał wielkiej piłki, presja wyniku znów wiązała nogi zawodnikom. Szkoda, że nie udało się nam wygrać w Zabrzu, bo byłaby to wielka niespodzianka – mówił portalowi nettg.pl Bośniak po zakończonym spotkaniu.
 

Piłkarze z Zabrza stracili 2 punkty, ale zebrali od kibiców oklaski za waleczną grę do ostatniego gwizdka. Oczywiście nie byli jednak szczęśliwi z rezultatu. – To nie tak miało być. Gdybyśmy to my jako pierwsi strzelili bramkę, to na pewno wygralibyśmy ten mecz - kręcił głową niezadowolony strzelec bramki dla Górnika Mariusz Przybylski.
 

Górnik Zabrze - Flota Świnoujście 1:1 (0:1)

0:1 Nwaogu 19
1:1 Przybylski 49

Górnik: Nowak - Danch (68 Świątek), Banaś, Pazdan, Marciniak - Bonin, Przybylski, Cebula (88 Balat), Szczot (79 Besta) - Zahorski, Wodecki.

Flota: Żukowski - Fechner, Staniek, Mazurkiewicz, Kubowicz (70 Rygielski) - Chi-Fon (58 Kret), Niewiada, Skwara, Ciarkowski - Nwaogu (25 Arifović), Staniszewski.

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Danch, Nowak, Cebula, Banaś, Pazdan - Nwaogu, Żukowski, Ciarkowski. Widzów: 7000.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Nocna Szychta z wąskotorówką w ostatni weekend wakacji

Już w piątek 28 sierpnia o 19:20 rozpocznie się Nocna Szychta, czyli wieczorno-nocna przejażdżka koleją wąskotorową. W ostatni weekend wakacji innych atrakcji, które przygotowały Górnośląskie Koleje Wąskotorowe też nie zabraknie.

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.

Mija 46. rocznica rozpoczęcia strajku w kopalni Manifest Lipcowy. Pamiętasz jak to było?