Górnik na szczęście w 2010 roku

Katowicka malarka Magdalena zakończyła cykl obrazów, przedstawiających nagich górników, nieco przewrotnie – kalendarzem na 2010 r. Jest na nim wyrazista twarz przystojnego inżyniera, który życie zawodowe związał z kopalnią.

– Jeżeli na kalendarzach mogą być kominiarze, kucharze czy hydraulicy, to dlaczego nie górnicy. To silni, piękni i odważni mężczyźni. Pan Janusz, którego postać jest na kalendarzu, nie pozował mi do cyklu aktów, przedstawiających górników po pracy, gdy się myją, przebierają i są zmęczeni ciężką, fizyczną pracą. On jest inżynierem-górnikiem. Może mniej wysiłku fizycznego zostawia w kopalni niż jego podwładni, ale zapewne więcej stresu. I tak jak oni każdego dnia zjeżdża pod ziemię z przekonaniem, że wyjedzie z pracy szczęśliwie. Dla mnie górnicy są symbolem niezłomnej wiary w przychylność losu, a tego każdy z nas życzy sobie w Nowym Roku – uważa Magdalena.

Limitowana seria autorskiego kalendarza z górnikiem została zaprezentowana podczas tegorocznych uroczystości barbórkowych Katowickiego Holdingu Węglowego w Teatrze im. St. Wyspiańskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Propozycja na piątek? Nocna szychta

W ostatnią lipcową noc będzie można się przekonać, jak wygląda Górny Śląsk po zmroku z okien kolei wąskotorowej.