Górnik dostał 65 tys. odszkodowania i rentę za wypadek w Halembie

Ciężko ranny górnik wygrał proces z zewnętrzną firmą, która - choć nie miał kwalifikacji - skierowała go robót strzałowych pod ziemią - napisała \"Gazeta Wyborcza\" w Katowicach.

Adam Ł. z Chorzowa dostanie 65 tys. zł odszkodowania wraz z odsetkami za ostatnie dwa lata oraz tysiąc złotych renty. Pieniądze wypłaci mu Przedsiębiorstwo Robót Górniczych \"Bytom\". To zewnętrzna firma, która wykonywała podziemne roboty dla wielu kopalń. Adam Ł. był jej pracownikiem. - Wyrok w tej sprawie jest już prawomocny - mówi sędzia Waldemar Szmidt, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

W 2005 roku PRG wygrało przetarg na podziemne roboty w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej. Jego robotnicy pracowali na poziomie 1030 metrów - tym samym, na którym rok później w wyniku wybuchu metanu zginęło 23 górników.

Adam Ł. oficjalnie był zatrudniony jako pracownik niewykwalifikowany na etacie ładowacza. Nieoficjalnie pracował jednak jako pomocnik strzałowego. Nie miał przeszkolenia, a pomagał zakładać pod ziemią ładunki wybuchowe - napisałakatowicka \"GW\".

- Mój klient nie miał za bardzo wyboru, bo stawki były niskie, a za robotę ze strzałowym dostawał sto procent premii - mówi Leszek Krupanek, katowicki prawnik reprezentujący górnika.

18 kwietnia 2005 roku podczas przygotowywania ściany do strzelania ze stropu oderwała się skała i przygniotła Adama Ł. Nieprzytomny górnik trafił do Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach. Diagnoza była zła: złamanie kręgosłupa, kości skroniowej, stłuczenie klatki piersiowej, otwarte złamanie podudzia, rany tłuczone stóp, niewydolność oddechowa, odma, krwawienie obupłucne i głuchota.

Adam Ł. przeleżał w szpitalu 11 tygodni. Potem przez wiele miesięcy jeździł na wózku. Dzisiaj porusza się o kulach, niedosłyszy, ma zaniki pamięci i powtarzające się ataki paniki. - Jestem wrakiem człowieka, już nigdy nie będę mógł pracować - przyznaje górnik. ZUS przyznał mu 617 zł renty inwalidzkiej.

Po wypadku PRG wypłaciło rodzinie Adama Ł. 900 zł zasiłku w trzech ratach, a po paru miesiącach 5 tys. zł odszkodowania. Górnik pozwał swoją byłą firmę. - Gdyby był górnikiem zatrudnionym przez kopalnię, dostałby pełne odszkodowanie oraz rentę górniczą. A tak został na lodzie - mówi Krupanek.

Sąd uznał, że Adam Ł. nie przyczynił się do wypadku, a cała odpowiedzialność za jego następstwa spada na pracodawcę.

Zdaniem górniczych związków zawodowych to bardzo ważny wyrok. Inni pracownicy firm zewnętrznych, którzy starają się o renty i odszkodowania, mogą się teraz powoływać na to orzeczenie. - Niesmaczne jest tylko to, że ci ludzie muszą walczyć o należne im pieniądze przed sądem - mówi Wacław Czerkawski, przewodniczący Związku Zawodowego Górników.

Zdaniem związkowców wykonujące zlecenia dla kopalń prywatne firmy zatrudniają pracowników niewykwalifikowanych bądź emerytowanych górników. To powszechna praktyka, ponieważ daje oszczędności - taniej jest zatrudnić podwykonawców niż opłacać etaty. Efektem tej sytuacji są coraz częstsze wypadki.

Po katastrofie w kopalni Halemba Państwowa Inspekcja Pracy wykryła, że w zewnętrznej firmie Mard (zatrudniała 15 z 23 poległych tam górników) przez wiele lat tuszowano wypadki przy pracy oraz nierzetelnie prowadzono szkolenia bhp. Dwaj najmłodsi i niedoświadczeni górnicy (21 i 23 lata), którzy zginęli w katastrofie, powinni przejść 10-dniowe szkolenie pod ziemią. Ani razu nie spotkali się jednak z instruktorem - podkreśla \"GW\" w Katowicach,

Nie udało się nam uzyskać komentarza z PRG \"Bytom\". Od Barbórki nikt w firmie nie odbierał telefonów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

SRK zachęca do oddawania krwi. Ważna każda kropla

W najbliższy wtorek, 11 czerwca, w Spółce Restrukturyzacji Kopalń odbędzie się akcja oddawania krwi.