Górnik chce zdobyć szczyt Aconcagua
fot: ARC Artura Braszkiewicza
31-letni górnik-alpinista Artur Braszkiewicz przygotowuje się do zdobycia argentyńskiego szczytu Aconcagua
fot: ARC Artura Braszkiewicza
Artur ma zamiar na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku zdobyć najwyższy szczyt tego rejonu świata – Aconcagua, położony 6962 m. n.p.m.
Wciąż wytyczam sobie nowe cele, nabieram doświadczenia, poznaję gatunki śniegu, próbuję ocenić stan zagrożenia lawinowego – przyznaje.
Na swym koncie ma już kilka najwyższych szczytów Europy. Mont Blanc, Grossglockner, Monte Viso, Grand Combin, Zugspitz, w sumie szesnaście. Nie rezygnuje jednak z kolejnych wypraw.
- Aconcagua należy do Korony Ziemi. Ma bagatela, prawie siedem tysięcy metrów. Wejdziemy, na pewno. Wyprawa potrwa trzy tygodnie, a pokieruje nią Ryszard Pawłowski zdobywca dziesięciu ośmiotysięczników – zapowiada Artur Braszkiewicz.
Wszystko, z najdrobniejszymi szczegółami zaplanował Krzysztof Białas - kardiolog ze szpitala w Rudzie Śląskiej Goduli. I choć wyjazd dopiero za dwa miesiące przygotowania idą pełna parą.
„Trybuna Górnicza” i portal nettg.pl będą je relacjonować.
W galerii: Artur Braszkiewicz z kopalni \"Halemba\" zdobywa Alpy i inne pasma górskie (z archiwum alpinisty)