Górniczy związkowcy w biurze Mateusza Morawieckiego
- Przekazaliśmy informacje do pana premiera Morawieckiego. (…) Od dawna mówię, że jest problem ze zbytem węgla, jest import rosyjskiego węgla. To wszystko jest pokłosie tego, że nie ma pieniędzy w spółce i chcemy wiedzieć, kto jest za to odpowiedzialny – powiedział dziennikarzom Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG i szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „S”, tuż po tym, jak związkowcy odwiedzili katowickie biuro premiera.
Zdecydowali się oni na ten krok tuż po porannym 2-godzinnym strajku ostrzegawczym w kopalniach spółki.
- Na dzisiaj jest tak, że jak coś się dzieje, to konsekwencje ponoszą tylko pracownicy kopalń, a nie ponoszą ich ani politycy, ani menadżerowie, którzy doprowadzili do takiej sytuacji. Oczekujemy pilnych działań rządu w temacie przede wszystkim importu węgla, odebrania zakontraktowanego węgla w PGG, co poprawi płynność finansową spółki – wyjaśnił Hutek.
Przypomnijmy, że 5 lutego związki zawodowe ogłosiły harmonogram działań protestacyjnych w PGG. Kolejnym krokiem będzie referendum strajkowe zaplanowane na 25 lutego. Na 28 lutego planowana jest manifestacja w Warszawie. Od 31 stycznia we wszystkich kopalniach i zakładach PGG trwa pogotowie strajkowe.
Od końca listopada w PGG trwa spór zbiorowy dotyczący podwyżek płac. Strona związkowa postuluje 12-proc. wzrost wynagrodzeń. Zarząd, powołując się na niepewną sytuację firmy, chce, aby rozmowy w tej sprawie przełożyć na lipiec, gdy znane już będą wyniki finansowe spółki za pierwsze półrocze.