Górniczy stan w sztuce plastycznej

Zbliżające się święto górników, czyli Barbórka skłania do refleksji nad przeszłością i przyszłością górnictwa. Sztuka przez wielkie "S" rzadko zajmuje się sferą pracy. Zdaniem organizatorów wystawy „Niech żyje nam górniczy stan!? (w sztuce plastycznej)” tylko ci, którzy poznali warunki pracy pod ziemią, choćby raz zjechali i zobaczyli z bliska trud ludzi zmagających się z naturą, mogą świadomie podejmować artystyczne próby przedstawienia tego, co zobaczyli, co ich zafascynowało.

Władysław Owczarz z Karwiny zebrał w swym prywatnym archiwum wiele prac byłych górników.

Można będzie je zobaczyć w Galerii Ciasna w Jastrzębiu Zdroju przy ul. Katowickiej 17.
-Zdarzało się, że wiele z tych prac artystycznych, przede wszystkim grafik, trafiało do osób nagradzanych, wykorzystywano je na dyplomach honorowych, do ozdabiania kopalnianych biur.

Zamierzeniem wystawy jest przynajmniej w tak skromny sposób oddanie hołdu górnikom, a także przybliżenie codziennego znoju ludzi wydobywających "czarne złoto" – mówi Owczarz.
Eksponaty pochodzą z różnych okresów - od XIX-wiecznego obrazu św. Barbary z cechowni i jej wizerunków na obrazkach, po rysunki i obrazy z drugiej połowy XX wieku. Zaprezentowana zostanie wielka różnorodność technik plastycznych, m.in. rzeźby, obrazy, linoryty i drzeworyty.

Otwarcie wystawy zaplanowano na czwartek, 18 listopada w siedzibie Galerii Ciasna w Jastrzębiu Zdroju przy ul. Katowickiej 17. Potrwa ona do 10 grudnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.