Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górniczy protest sparaliżował cały kraj

Hatfield nmrs org uk

fot: nmrs.org.pl

Druga połowa ub. wieku to czas stopniowego kurczenia się górnictwa węglowego w Wielkiej Brytanii. Proces przebiegał bardzo burzliwie i niejednokrotnie wiązał się z burzliwymi protestami i strajkami górniczymi

fot: nmrs.org.pl

W przedświątecznym orędziu bożonarodzeniowym w 1973 r. premier Edward Heath ostrzegał, że Brytyjczyków czekają najtrudniejsze święta od czasów wojny. Ludzie tłumnie ruszyli wykupić świece i kuchenki spirytusowe, bo już od nowego roku drastycznie ograniczone zostały dostawy energii. Powodem był strajk górników, który wkrótce doprowadził do upadku rządu. 

Druga połowa ub. wieku to czas stopniowego kurczenia się górnictwa węglowego w Wielkiej Brytanii. Proces przebiegał bardzo burzliwie i niejednokrotnie wiązał się z burzliwymi protestami i strajkami górniczymi. Najbardziej znany jest ten z lat 1984-1985, który był bodaj najdłuższym górniczym protestem w historii i zarazem początkiem końca przemysłu węglowego w Wielkiej Brytanii. Trwający ponad rok strajk był także najtragiczniejszym z powojennych protestów – śmierć poniosło co najmniej 14 osób, rannych zostało wiele tysięcy. Oprócz górników i policjantów ofiarami często były z pozoru przypadkowe osoby – dwóch protestujących zabiło taksówkarza, który wiózł do pracy górników, którzy nie chcieli przyłączyć się do strajku.

O wiele bardziej pokojowy charakter miał górniczy strajk, który miał miejsce dekadę wcześniej. Jednak z uwagi na koszty i wyrzeczenia, które musiał ponieść cały kraj, protest ten na długo pozostał w pamięci mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Zdecydowany sprzeciw
Tłem protestu był tzw. kryzysy naftowy, który rozpoczął się w 1973 r. i spowodował gwałtowny wzrost cen ropy naftowej. Ograniczenie dostaw ropy szybko wywołało największy od czasów II wojny światowej kryzys gospodarczy i skutkowało wysoką inflacją, która powodowała, że wartość nabywcza wynagrodzeń z każdym miesiącem zmniejszała się. Nie inaczej było w Wielkiej Brytanii, gdzie rząd starał się temu zaradzić, ograniczając podwyżki w sektorze publicznym i ustalając pułapy płac w prywatnych przedsiębiorstwach. Taka strategia spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem związków zawodowych, z najpotężniejszym Krajowym Związkiem Górników (NUM) na czele. Podczas zjazdu, który odbył się w 1973 r. delegaci górniczego związku przyjęli rezolucję o 35-procentowej podwyżce płac, co było sprzeczne z polityką konserwatywnego rządu. Mimo odrzucenia tych postulatów podczas przeprowadzonego w listopadzie ogólnokrajowego głosowania większość górników odrzuciła wniosek o rozpoczęciu strajku. Zamiast tego wprowadzono ograniczenie pracy w nadgodzinach, co miało doprowadzić do gwałtownego zmniejszenia produkcji.

Braki w dostawach prądu
Na efekt nie trzeba było długo czekać. W latach 70. Wielka Brytania wciąż była krajem, w którym znakomita większość wytwarzanej energii pochodziła z elektrowni opalanych węglem, więc cały kraj musiał się już wkrótce zmierzyć z drastycznymi brakami w dostawach prądu.

13 grudnia 1973 r. w telewizji z dramatycznym orędziem wystąpił szef rządu Edward Heath.

- Jako premier chciałbym porozmawiać z państwem w sposób prosty i jasny o poważnym kryzysie, przed którym stoi nasz kraj. Zagrożone będą miejsca pracy, a wynagrodzenia będą niższe. Będziemy zmuszeni do odłożenia niektórych planów, które założyliśmy, dotyczących poziomu naszego życia. Będziemy mieli trudniejsze święta Bożego Narodzenia niż te, które znaliśmy od czasów wojny – mówił premier.

Poprosił obywateli o ograniczenie do absolutnego minimum zużycia energii elektrycznej do ogrzewania i do innych celów w domu i zapowiedział też bardzo poważne ograniczenia w dostawach prąd.

- Ograniczamy zużycie energii elektrycznej przez prawie wszystkie fabryki, sklepy i biura do trzech dni w tygodniu – zapowiedział. Chodziło o jak największe oszczędności węgla, którego zwały topniały z każdym dniem.

Życie przy świecach
Ograniczenia zostały wprowadzone o północy 31 grudnia i trwały do początku marca. Większość pubów została zamknięta, stacje telewizyjne kończyły nadawanie o 22.30, a firmy mogły pracować tylko w określone dni i w ograniczonych godzinach (łącznie przez trzy dni w tygodniu). Ludzie masowo wykupywali kuchenki spirytusowe, a życie toczyło się przy świecach, kiedy zawieszane były dostawy prądu.

Pod koniec stycznia 81 proc. członków Krajowego Związku Górników opowiedziało się za strajkiem, odrzucając tym samym ofertę rządu 16,5 proc. podwyżki. Protest rozpoczął się 5 lutego i trwał siedem tygodni.

Strajk z 1974 r., w przeciwieństwie do protestu, który będzie miał miejsce 10 lat później, zakończył się sukcesem górniczego związku zawodowego i pokazał jego polityczną siłę. Premier Heath został zmuszony do ogłoszenia przedterminowych wyborów i w efekcie czego na początku marca musiał podać swój gabinet do dymisji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.