Górniczy epizod na Jasnej Górze w Częstochowie

fot: Tomasz Rzeczycki

Jeden ze sztucznych podziemnych korytarzy wykonanych w zboczu Jasnej Góry

fot: Tomasz Rzeczycki

Sześćdziesiąt lat temu, w 1961 r. zapadła decyzja, by na wschodnim zboczu częstochowskiej Jasnej Góry utworzyć górnicze muzeum upamiętniające kopalnictwo rud żelaza. Od pomysłu do realizacji droga była dłuższa, niż to zakładano.

Po pierwsze – w zboczu Jasnej Góry nie było żadnych wyrobisk górniczych, nadających się do zaadaptowania na przestrzenie ekspozycyjne. Były tylko naziemne pawilony pochodzące z lat 1908-1909 z czasów Wystawy Przemysłu i Rolnictwa, w których zdecydowano się umieścić eksponaty górnicze. Tak się stało w 1966 r., ale nie zadowoliło to ambicji pomysłodawców.

Pojawiła się myśl, by pawilony połączyć podziemnymi korytarzami i to w nich urządzić namiastkę kopalni. W 1976 r. ukończono więc techniką odkrywkowa wykopy, przykryte żelbetowymi płytami, co miało imitować górnicze wyrobiska. Zmiana koncepcji spowodowała jednak, że dopiero trzynaście lat później otwarto w nich ekspozycję. Wcześniej przez parę lat takowa istniała w wyłączonej z ruchu Kopalni Rud Żelaza Szczekaczka, która jednak okazała się chybionym przedsięwzięciem i finalnie została zlikwidowana.

Utworzeniu podziemnej ekspozycji na zboczu Jasnej Góry towarzyszyły domysły i niedomówienia. Komentowano po cichu, że władze PRL, organizując górnicze muzeum tuż pod murami maryjnego sanktuarium, chciały odciągnąć przynajmniej część pielgrzymów poprzez skierowanie ich uwagi na wystawę dokumentującą dzieje górnictwa rudnego.

Spiskowych teorii było zresztą więcej. Nawet w gronie częstochowskich muzealników można było usłyszeć dywagacje o tym, że podobno wydobycie w zagłębiu częstochowskim zostało wstrzymane na początku lat 80. XX w. z polecenia Rosjan, którzy woleli, żeby Polska kupowała od nich rudę transportowaną do Huty Katowice. Takie nieweryfikowalne hipotezy miały wzbudzać u zwiedzających większe zainteresowanie podziemną ekspozycją.

Ta jednak musiała zostać zamknięta w 1995 r. z powodu zagrzybienia i zawilgocenia. Prasa pisała potem o pleśniejącej kopalni na Jasnej Górze, a czas płynął. Dopiero dziesięć lat po zamknięciu wystawy przystąpiono do gruntownego remontu, a wiosną 2008 r. ponownie udostępniono podziemną ekspozycję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2025 r. – Woj. śląskie generalnie jest w dobrej kondycji, to jedno z lepszych miejsc do życia, jeżeli chodzi o nasz kraj. Natomiast, jak wszędzie, mierzymy się z jakimiś problemami – mówił po głosowaniach marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.