Górnicze zabezpieczenia Jaskini Mroźnej okazały się wystarczające

Prace zabezpieczające wykonane przez górniczą firmę u wylotu Jaskini Mroźnej w Tatrach spełniły swą funkcję. Mimo tego jaskinia pozostaje tej wiosny zamknięta. Powodem jednak nie jest obawa o odspojenie się skał, czy o trwałość drewnianej obudowy tunelu wyjściowego.

- Zabezpieczenie wylotu jaskini wykonane w 2018 r. spełniło swoją funkcję. Nie było potrzeby poprawy czy dokonywania zmian tunelu wyjściowego. W tym roku oględziny wylotów jaskini zostały wykonane w okresie wiosennym przez służby terenowe TPN. Kontrola wnętrza Jaskini Mroźniej przed sezonem letnim odbyła się 3 maja - informuje Magdalena Zwijacz-Kozica, kierownik Działu Udostępniania w Tatrzańskim Parku Narodowym.

Kłopoty z Jaskinią Mroźną zaczęły się od gradacji kornika, w wyniku której obumarła część świerków nad wylotem jaskini. Wcześniej ich system korzeniowy zatrzymywał wodę i utrzymywał luźne bloki skalne. Obrywy skalne w listopadzie 2017 r. spowodowały m.in., że zniszczony został szlak zejściowy z jaskini.

Z tego powodu wiosną 2018 r. trzeba było zabezpieczyć wylot jaskini. Zajęła się tym podkrakowska firma AMC Zakład Robót Górniczych i Wysokościowych. Miała ona już spore doświadczenie w zabezpieczeniu górniczym nieczynnych wyrobisk. Wcześniej zabezpieczyła m.in., podziemia Góry Parkowej w Kamiennej Górze, podziemia pod Górą Zamkową w Będzinie, zespół jaskiń w nieczynnym kamieniołomie Kadzielnia w Kielcach, Jaskinię Głęboką w Podlesicach czy też kopalnię cyny św. Jan w Krobicy w Górach Izerskich.

Przed wylotem Jaskini Mroźnej wykonana została obudowa z krawędziaków 150 na 150 mm w odstępie jednometrowym. Nad tym wykonano dach dwuspadowy, dodatkowo zakotwiając konstrukcję w spągu przy pomocy kotew. Dzięki temu jaskinia znowu mogła zostać bezpiecznie udostępniona zwiedzającym. W 2018 r., począwszy od 5 lipca do końca sezonu odwiedziło ją  57 744 turystów. W 2019 r. było ich 94 663, co i tak jest mniejszym wynikiem, niż przed przebudową, gdy w 2017 r. obejrzało ją 126 151 osób.

W tym roku wiosną jaskinia nie została otwarta, ale powód jest zupełnie inny, niż w 2018 r. Powodem jest sytuacja epidemiologiczna w kraju.

- Rozważamy udostępnienie Jaskini Mroźnej w 2021 r. z uwzględnieniem ewentualnych limitów, aby ograniczyć kumulowanie się zbyt dużej liczby osób na ograniczonej powierzchni oraz z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa. Na razie nie została ustalona data otwarcia jaskini dla turystów - stwierdza Magdalena Zwijacz-Kozica z TPN.

Jaskinia Mroźna odkryta została w maju 1934 r. w tatrzańskim lesie na stromym zboczu Organów naprzeciwko skały Sowy. Po raz pierwszy udostępniono ją do zwiedzania 12 lipca 1953 r. W 1958 r. sztucznie przekopany odcinek wejściowy na długości około ośmiu metrów zabezpieczono obudową żelbetową, jak również zamontowano agregat prądotwórczy i oświetlenie elektryczne. W minionych latach turyści zwiedzali jaskinię samodzielnie, w ruchu jednokierunkowym, bez towarzyszenia przewodników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM New Media Week czas zacząć! Katowice stają się stolicą sztuki cyfrowej

W Katowicach odbyła się konferencja prasowa otwierająca KGHM New Media Week 2026 – wydarzenie organizowane przez Fundację Soundscape we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Katowicach, Katowice Miasto Ogrodów – Instutucją Kultury im. Krystyny Bochenek oraz Muzeum Śląskim w Katowicach. Od 30 września do 11 października miasto staje się centrum sztuki cyfrowej i nowoczesnych technologii.

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk. Jerzy Markowski wziął nas w wyjątkową podróż.

Przemierzając Śląsk śladami wspomnień Jerzego Markowskiego, odkryliśmy nieznane dotąd historie z jego życia oraz pierwszych kroków w górniczym fachu

Zdjęcia z kopalń i zapomniane zakłady można oglądać na katowickim dworcu

Do końca października można oglądać w hali głównej katowickiego dworca PKP wystawę fotografii Adama Rosteckiego z Instytutu im. Wojciecha Korfantego, zatytułowaną „Między mrokiem a światłem. Autor fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady.

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne.