Górnicze spółki stoją w kolejce na parkiet

Zagorowski GAL

fot: Jarosław Galusek

Zdaniem Jarosława Zagórowskiego, prezesa JSW, przejęcie kontroli nad KK Zabrze będzie miało pozytywny wpływ na planowaną prywatyzację Grupy JSW

fot: Jarosław Galusek

Rok 2011 będzie w górnictwie węgla kamiennego rokiem prywatyzacji. Na giełdę – być może już w pierwszym półroczu – trafią dwa podmioty, których debiuty mogą przyćmić sukces „Bogdanki”. Z tygodnia na tydzień krystalizuje się scenariusz tych działań. Pozostaje tylko życzyć „giełdowym debiutantom”, aby tym razem Skarb Państwa ustrzegł się potknięć, do których doszło w przypadku lubelskiej kopalni. Zdaniem Joanny Strzelec-Łobodzińskiej, wiceminister gospodarki, będzie to możliwe, jeśli tylko w trakcie procesu przestrzegane będą zapisy „Strategii dla górnictwa”.

 


Gdy nie wiadomo, o co chodzi…


W opinii Jarosława Zagórowskiego, prezesa JSW, funkcjonowanie górnictwa zależne jest od dwóch elementów: finansów i czasu. Jeśli pewnych decyzji nie podejmuje się w odpowiednim momencie, to szansę można bezpowrotnie zmarnować. Stąd tak ważne obecnie jest zapewnienie środków finansowych na rozwój kopalń. Niestety górnictwo – mimo że od jakiegoś czasu nie istnieją ku takiej opinii uzasadnione podstawy – nie cieszy się zaufaniem instytucji finansowych. Na kredyty i pożyczki nie ma więc co liczyć, a odpisy amortyzacyjne, mogące pokrywać część wydatków na inwestycje, to jedynie kropla w morzu potrzeb. W tej sytuacji najbardziej realnym źródłem zapewnienia finansowania rozwoju jest dla branży giełda. Pozyskanie środków finansowych to pierwsza, ale nie jedyna korzyść wypływająca z marszu na parkiet. Jak wskazuje dr Janusz Zawiła-Niedźwiecki z Wydziału Zarządzania Politechniki Warszawskiej, obecność na giełdzie kapitałowej to tylko wstęp do nowoczesnego korzystania z rynków finansowych, a także innych rodzajów rynków giełdowych. Obowiązek informacyjny oraz presja akcjonariuszy i inwestorów zmusza spółkę do przejrzystości działania i kierowania się motywami czysto ekonomicznymi; z kolei przejrzystość gwarantuje odpolitycznienie wizerunku i ułatwia współpracę z instytucjami finansowymi. Zaistnienie na giełdzie motywuje również pracowników do utożsamiania się z firmą – swoje korzyści postrzegają poprzez coroczny udział w zyskach.


Kto pierwszy?


Prywatyzacja spółek poprzez giełdę jest więc przesądzona. Otwartym zostaje pytanie o harmonogram działań. Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki, uważa, że drogę na parkiet przetrze Węglokoks, którego rola w branży będzie rosła. Opinię tę podziela prezes katowickiego eksportera Jerzy Podsiadło, który w niedawnym wywiadzie dla „Trybuny Górniczej” powiedział:
– Jak najszybsza prywatyzacja w ramach obowiązujących procedur jest jednym z istotnych punktów strategii firmy. Liczymy, że – jeżeli nie będzie żadnych nadzwyczajnych przeszkód na tej drodze – w drugiej połowie przyszłego roku będziemy firmą notowaną na warszawskiej giełdzie. Z pewnością prywatyzacja zmieni charakter firmy pod wieloma względami. Moim zdaniem, żadna koncepcja biznesowa bez prywatyzacji nie ma sensu.


JSW ustąpi prawdopodobnie Węglokoksowi miejsca w kolejce na parkiet, nie oznacza to jednak, że debiut spółki z Jastrzębia będzie mniej spektakularny. W spółce pod czeską granicą przygotowują się do tego wydarzenia od lat i wygląda na to, że także wizerunkowo grają w całym procesie pierwsze skrzypce. Jarosław Zagórowski spodziewa się pozyskać z giełdy ok. 3,5 mld zł. Po drodze musi jeszcze uzyskać akceptację załogi i dokończyć proces tworzenia Grupy Węglowo-Koksowej.


Maruderzy


Dawny lider w wyścigu na giełdę – Katowicki Holding Węglowy – wyraźnie zwolnił tempo. Według przyjętej w grudniu 2004 roku przez rząd „Strategii prywatyzacji sektora górnictwa węgla kamiennego” prywatyzacja KHW miała się odbyć jeszcze w 2005 roku. Drogą do prywatyzacji nie miała być wówczas giełda, lecz sprzedaż spółki silnemu inwestorowi strategicznemu. Zainteresowanie prywatyzacją KHW wykazały Carbon Invest z Czech, Voest Alpine z Austrii i spółka z RPA. Koncepcja upadła, ale niejako „po drodze” załoga spółki w referendum opowiedziała się za prywatyzacją, przy zachowaniu kontrolnego pakietu akcji przez Skarb Państwa. Obecnie właściciel nie precyzuje wyraźnie swoich planów wobec Holdingu, coraz głośniej jest jednak o związku KHW z Węglokoksem.


– Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących KHW, ale dochodzą do nas także opinie o jego trudnej sytuacji i bierzemy to pod uwagę. Tym nie mniej KHW jest producentem jakościowo bardzo dobrego węgla. Spółka znajduje się w okresie restrukturyzacji i jestem przekonany, że po przeprowadzeniu tego procesu, będzie to bardzo dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo. W tym momencie nie znamy jeszcze konkretów, co do przyszłości KHW i naszej roli w tym zakresie. Ostateczna decyzja w tej sprawie musi być podjęta przez właściciela. Bez względu jednak na końcowe rozstrzygnięcie tej kwestii, uważam, że powiązanie kapitałowe z Holdingiem i udział w jego prywatyzacji może być dla Węglokoksu bardzo interesującym przedsięwzięciem – mówił w rozmowie z „Trybuną Górniczą” Jerzy Podsiadło.


Na ringu pozostaje więc Kompania Węglowa, spółka, o której już w momencie jej powstania mówiono, że na parkiet lub w objęcia strategicznego inwestora trafi ostatnia. Dzisiaj temat prywatyzacji węglowego giganta nie jest poruszany. KW musi się najpierw uporać z rozpoczętymi problemami: sprzedażą „Silesii”, przekazaniem „Bolesława Śmiałego” Tauronowi i rozstrzygnięciem losu „Halemby”.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.