Górnicze skarby zachwycają Niemców

fot: Jacek Madeja/ARC

Kopalnia Centrum została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w maju 2015 r. W ten sposób rozpoczął się proces likwidacji zakładu, którego historia sięga drugiej połowy XIX w.

fot: Jacek Madeja/ARC

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Mieszkańcy Bytomia od kilku tygodni snują wizje cennych górniczych artefaktów, które z likwidowanej kopalni Centrum są wywożone za Odrę. Rzeczywiście Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Ratingen kupiło kilkadziesiąt obiektów z likwidowanej kopalni, ale wśród nich są zwykłe przedmioty codziennego górniczego użytku, które Spółka Restrukturyzacji Kopalń i tak musiałaby zezłomować albo zutylizować.

Bytomska kopalnia Centrum została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w maju 2015 r. W ten sposób rozpoczął się proces likwidacji zakładu, którego historia sięga drugiej połowy XIX w. Powoli znikają kopalniane budynki – w kwietniu została rozebrana 54-metrowa wieża szybu Skarga oraz zburzony budynek nadszybia i maszyny wyciągowej. Oprócz tego przez cały czas trwa inwentaryzacja oraz likwidacja górniczego sprzętu i wyposażenia, który wcześniej został wycofany z użycia.

To właśnie dawne wyposażenie kopalni budzi zainteresowanie bytomian i miłośników industrialnej przeszłości regionu. Najpierw internauci spekulowali na temat losów wyposażenia kościoła św. Jacka w Rozbarku, które miało zostać zniszczone podczas wyburzania jednego z kopalnianych budynków.

- Chodzi o drewniane ławki, konfesjonały i fragmenty ołtarza. Kilkanaście lat temu, jeszcze za czasów, kiedy kopalnia Centrum była częścią Kompanii Węglowej, ówczesny proboszcz zdeponował je na czas remontu kościoła. Później chyba wszyscy o tym zapomnieli. Wyposażenie jest i absolutnie nie zostało zniszczone. Skontaktowaliśmy się już z proboszczem, że może je odebrać – wyjaśnia Grzegorz Dzienniak, kierownik działu BHP i Szkolenia w KWK Centrum.

Następnie wątpliwości wzbudził transport górniczych artefaktów do Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Ratingen – część ludzi sugerowała, że w ten sposób tracimy cenne i wartościowe eksponaty, które powinny zasilić kolekcje naszych lokalnych muzeów.

Co znajduje się na liście przedmiotów, które pod koniec kwietnia zostały przetransportowane do niemieckiego muzeum? To m.in. cztery kopalniane wagoniki, znaczki górnicze, hełmy, pochłaniacze, metanomierze, lampy, haki na odzież, aparaty telefoniczne, górnicze drelichy, szafki na odzież i kilka sztuk cegieł.

- To przedmioty, które zostały wycofane z eksploatacji i nie przedstawiały wartości użytkowej dla wydobycia i przeróbki węgla. Na dodatek nie są to żadne wyjątkowe przedmioty, bo występowały oraz w wielu przypadkach wciąż występują w każdej kopalni. Ich sprzedaż na pewno w żaden sposób nie uszczupliła dziedzictwa górnictwa węglowego na Górnym Śląsku. Muzealnicy z Ratingen skontaktowali się z nami za pośrednictwem bytomianki, która wcześniej pracowała w naszym muzeum. Od początku nie chodziło im o żadne cenne ani imponujące obiekty, tylko zwykłe przedmioty codziennego użytku z kopalni. Najważniejsza była autentyczność – to musiały być przedmioty z naszej kopalni, na przykład cegły miały mieć odbitą podczas wypalania sygnaturę. Cała procedura, która wymagała zgody zarządu czy konieczności dokonania wyceny wszystkich przedmiotów, trwała prawie dwa lata. Za przekazane eksponaty dostaliśmy ok. 14 tys. zł. Gdybyśmy ich nie sprzedali, uległyby zniszczeniu – plastikowe elementy zostałyby zutylizowane, a metalowe zezłomowane. Za złom pewnie dostalibyśmy porównywalną kwotę – mówi Michał Rydlewski, dyrektor oddziału i kierownik ruchu zakładu górniczego KWK Centrum.

Jak podkreśla dyrektor Rydlewski, to nie pierwszy przypadek, kiedy przedmioty z likwidowanej kopalni trafiły do muzealnych zbiorów. W minionym roku do Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu nieodpłatnie przekazano m.in.: ponad 50-letni radziecki kombajn chodnikowy PK-4PU, wrębiarkę, stół spawalniczy, narzędzia kowalskie, lampy, łańcuszki z puszkami z łaźni. Rok wcześniej, w analogiczny sposób, pochodząca z lat 30. XX wieku wykonana z brązu rzeźba „Górnik” autorstwa śląskiego rzeźbiarza Waltera Tuckermanna, została przekazana, także nieodpłatnie, miastu Bytom. Rzeźba, która przez lata stała na skwerze obok kopalnianej cechowni, obecnie została wyeksponowana na terenie byłej kopalni Rozbark.

- Staramy się w jak najlepszy sposób zachować dziedzictwo tego miejsca, bo po większości z kopalnianych budynków za dwa lata nie będzie już śladu. Żadnych skarbów w piwnicach nie znaleźliśmy, ale to, co się da, próbujemy odzyskać i zachować. Tak np. stało się z płaskorzeźbą św. Barbary, która z pewnością pamięta jeszcze przedwojenne czasy. Była głęboko zakopana w jednym z magazynów. Odczyściliśmy ją i wyeksponowaliśmy w budynku administracyjnym. Zachowaliśmy również szybowskaz, hamulec i wskaźnik napełnienia zbiorników z maszynowni szybu Skarga, które stały się częścią małej ekspozycji - mówi dyrektor Rydlewski.

W galerii: Bytomska kopalnia Centrum przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w maju 2015 r. (zdjęcia: Jacek Madeja - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.