Górnicze skarby w tarnogórskim muzeum czekają na przeprowadzkę

fot: Tomasz Rzeczycki

Górnicza część ekspozycji w tarnogórskim muzeum

fot: Tomasz Rzeczycki

Ponad 5 lat minęło od czasu, gdy Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie utworzenia nowej siedziby Muzeum w Tarnowskich Górach. Udostępnia ono zbiory prezentujące m. in. historię tamtejszego górnictwa odkrywkowego i głębinowego czy eksponaty związane z wizytą króla Jana III Sobieskiego w mieście gwarków. Mimo upływu czasu, placówka dalej mieści się w tych samych niezbyt obszernych pomieszczeniach. Czy są perspektywy na to, by uchwała została kiedyś zrealizowana.

Uchwała tarnogórskiej Rady Miejskiej nr LVIII/597/2018 podjęta została 26 września 2018 r. Zapisano w niej, że Rada Miejska wyraża wolę utworzenia w obrębie historycznego centrum Tarnowskich Gór nowej siedziby muzeum. Zapis ten jest nieprecyzyjny. Nie wskazano konkretnie, jaka przestrzeń od której do której ulicy rozumiana jest jako historyczne centrum miasta. Nie wyznaczono także terminu, w którym miałaby się rozpocząć budowa nowego gmachu, bądź też adaptacja istniejącego na cele muzealne.

- Już kilka lat temu było wiadomo, że gminy nie stać na taką inwestycję. W grę wchodziło partnerstwo publiczno-prywatne. Wysłaliśmy nawet wstępne zapytania do firm, żeby sprawdzić, czy nasza koncepcja spotka się z zainteresowaniem. Spotkała się, ale wybuchła epidemia, a potem wojna w Ukrainie. Zmienił się rynek, ceny... W Tarnowskich Górach nadal jest miejsce na tę inwestycję, nadal szukamy możliwości rozwoju placówki. Od czasu uchwały nr LVIII/597/2018 wykonaliśmy remont placówki w jej dotychczasowej siedzibie, przeznaczyliśmy dodatkowe pomieszczenia na magazyny - wyjaśnia Ewa Kulisz z Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach.

Zapał do utworzenia nowej siedziby muzeum nie skończył się na samej uchwale. Od tamtego czasu przedstawiciele tarnogórskiego magistratu przeprowadzili rozmowy m.in. w Ministerstwie Rozwoju, gdzie zasugerowano partnerstwo publiczno-prywatne jako dobre rozwiązanie dla tego typu placówek. Odbyły się konsultacja z muzealnikami, m.in. z dyrektorem Muzeum Śląskiego a także wyjazdy zwane wizytacjami studyjnymi do Muzeum Śląskiego w Katowicach, czy do Muzeum Schindlera w Krakowie. Powstało studium wykonalności, o koncepcjach przedstawiciele Urzędu Miejskiego rozmawiali z Radą Muzeum.

Czy brak realizacji uchwały w ciągu ponad 5 lat oznacza, że radni powinni ją formalnie anulować? Okazuje się, że nie ma takiego wymogu prawnego.

- To uchwała intencyjna, mówi o „wyrażeniu woli”. Nawet jeśli radni, władze gminy zmieniają zdanie w danej sprawie, nie ma potrzeby anulowania uchwały intencyjnej. Nie sugeruję tym zdaniem, że tak jest w naszym przypadku. Wyjaśniam tylko znaczenie takich uchwał - odpowiada Ewa Kulisz.

Muzeum w Tarnowskich Górach mieści się w narożnej kamienicy Rynek 1, przy wylocie ul. Gliwickiej. Placówka utworzona została w 1958 r. W swych zbiorach posiada cały szereg eksponatów, fotografii i pamiątek związanych z wydobyciem rud ołowiu a także kopalnictwem odkrywkowym dolomitu. Są to np. tablica drewniana do oznaczania pól wydobywczych w kopalni z 1827 r., tabliczka orientacyjna kopalni Fryderyk z 1861 r., górnicze kaganki łojowe z XIX i XX wieku, hełm skórzany z około 1907 r., siekiera znaleziona w szybie Aurora, sztygarska poziomica górnicza i wiele innych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.