Górnicze pensje znów były niższe. Powód ten sam - Polski Ład

fot: Pixabay.com

Pierwszy próg przychodu wynosi 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Od marca to 4196,60 zł brutto

fot: Pixabay.com

Marcowe wypłaty pracowników Polskiej Grupy Górniczej znów był niższe. Wg informacji przekazanych przez górników, w niektórych przypadkach były to różnice wynoszące nawet kilkaset złotych. Jak się okazuje powodem znów są nowe przepisy podatkowe wynikające z tzw. Polskiego Ładu.

Marcowe wypłaty (to wynagrodzenie za luty) na konta pracowników PGG trafiły w czwartek (10 marca). Jak się okazało w niektórych przypadkach wynagrodzenia znów były niższe – różnica wyniosła nawet kilkaset złotych.

Powodem była kumulacja wynagrodzeń. Tym razem nie tak duża jak w lutym, kiedy górnicy otrzymali nagrody roczne, czyli czternastki. 1 marca pracownicy PGG otrzymali wypłatę jednorazowych rekompensat za przepracowane od września do grudnia weekendy. Najwięcej, bo 1600 tys. zł brutto otrzymali pracownicy zatrudnieni pod ziemią, 1350 zł brutto - pracownicy zatrudnieni w zakładach mechanicznej przeróbki węgla oraz w Zakładzie Teleinformatyki i Telekomunikacji i Zakładzie Remontowo-Produkcyjnym, 1100 zł brutto pracownicy zatrudnieni na pozostałych stanowiskach na powierzchni oraz pracownicy zatrudnieni na stanowiskach inżynieryjno-technicznych na powierzchni, 1000 zł brutto pracownicy zatrudnieni na stanowiskach administracyjnych.

- Po wypłacie tych jednorazówek okazało się, że jest problem z wypłatami. Znów doszło do kumulacji, więc najpierw przy naliczaniu rekompensat zastosowano ulgi, a następnie przy normalnej wypłacie te ulgi były już mniejsze i mniejsze były koszty uzyskania przychodu. Polski Ład powoduje bardzo duże zamieszanie i mało, kto rozumie ten system. Na dodatek to rozwiązanie, które po prostu będzie demotywowało górników. Wszędzie słyszymy, że teraz potrzebne będą zwiększone ilości węgla, więc chcąc go wydobyć ludzie będą musieli fedrować w soboty i niedziele. Jednak za chwilę ludzie zaczną sobie zadawać pytanie, po co mają to robić skoro zaraz przekroczą próg przy wypłacie i znów część wynagrodzenia zabierze Polski Ład – powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności” i przewodniczący „S” w PGG.

- Ktoś w rządzie musi się pilnie zająć tą sprawą, bo przy jakichkolwiek zwiększonych wynagrodzeniach to się będzie powtarzało. Ludzie słyszą, że odzyskają te pieniądze przy rocznym rozliczeniu, ale to żadna pociecha, bo do tego czasu te pieniądze „zje” inflacja. Nie wiem, może najprostszym rozwiązaniem byłoby po prostu zawieszenie Polskiego Ład. Przez cały czas czekamy na spotkanie w tej sprawie  z wiceministrem finansów Arturem Soboniem, ale nie mamy żadnych sygnałów. Na pewno tę kwestię poruszymy z ministrem Sasinem podczas spotkania w sprawie umowy społecznej, które ma się odbyć w piątek, 18 marca – zaznaczył Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen szykuje się do uruchomienia produkcji z nowego złoża na Morzu Północnym

Orlen Upstream Norway, wspólnie z partnerami koncesyjnymi, podjął ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie zagospodarowania złoża Cerisa na Morzu Północnym. Koncern pozyska z niego 8,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym ok. 0,8 mld m sześc. gazu ziemnego. Początek wydobycia zaplanowano na 2027 rok.

Młodzi bohaterowie z ważnymi medalami. Uratowali życie tonącemu

Eliza Kopera i Jan Tomczyk, licealiści z Katowic, od 10 dni są na ustach całej Polski. Uratowali mężczyznę, który topił się w stawie Barbara w Katowicach. Właśnie prezydent RP odznaczył ich Medalami za Ofiarność i Odwagę.

KWK Ruda od dzisiaj jednoruchowa. Zapamiętaj ten dzień

Ta historia dzieje się na naszych oczach. Od 1 lipca KWK Ruda jest kopalnią jednoruchową. 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Halembą). 

Polskie miasta nie są gotowe na upały, a Paryż chłodzi się Sekwaną

Lipiec 2024: 38 st. C w cieniu, 60 st. C na asfalcie. Lipiec 2025: podobnie. Polskie miasta zdały egzamin z klimatu na ocenę niedostateczną. Nie dlatego, że brakuje strategii. Dlatego, że przez 30 lat budowaliśmy betonowe patelnie zamiast miast odpornych na ciepło. Wystarczy zajrzeć do niemieckich czy austriackich miast, żeby zobaczyć, że może być inaczej. A może wykorzystać pomysł prosto z Paryża i chłodzić miasta wodą z rzek?