Górnicze orkiestry i strongmani na jubileuszu KWB „Sieniawa”

KWB „Sieniawa” to najmniejsza kopalnia węgla brunatnego w Polsce. W tym roku obchodzi 60-lecie istnienia. Program obchodów jubileuszu przewiduje szereg wydarzeń wśród, których znajdzie się uroczysta Akademia w Filharmonii Zielonogórskiej, przemarsz górniczych orkiestr dętych i zawody Strong Man – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez kopalnie.

 

Obchody rozpoczną się 28 maja uroczystą Akademią w Filharmonii Zielonogórskiej. Na imprezie o charakterze zamkniętym ma pojawić się około 350 gości, którzy będą reprezentować rząd, branżę górniczą i energetyczną oraz władze samorządowe. Na uroczystość zaproszeni zostaną także byli i obecni pracownicy kopalni „Sieniawa” oraz dziennikarze. Głównym punktem akademii będą oficjalne podziękowania, nagrody dla pracowników oraz koncert w wykonaniu orkiestry górniczej.

 

Górnicze orkiestry uświetnią drugi dzień obchodów. Przemaszerują one po Sieniawie i pobliskich miejscowościach. Swoją obecność zapowiedziały orkiestry wszystkich kopalń węgla brunatnego w Polsce. W południe zacznie się piknik dla wszystkich mieszkańców Sieniawy i okolic. Organizatorzy spodziewają się kilku tysięcy osób. Przewidziane są liczne atrakcje zarówno dla najmłodszych jak i dorosłych. W programie zaplanowano pokazy magii, zawody Strong Man, a specjalnie dla dzieci: plac zabaw, watę cukrową i popcorn oraz wiele atrakcji i konkurencji z nagrodami. Starszych natomiast kopalnia zaprasza na biesiadę górniczą, muzykę na żywo, a na zakończenie dnia pokaz sztucznych ogni. Podczas całego dnia będzie można skosztować także lokalnych specjałów.

– Większość mieszkańców Sieniawy lub ich rodzin osobiście tworzyła historię kopalni. Chcielibyśmy zaprosić wszystkich chętnych do wspólnego świętowania naszego jubileuszu – mówi Andrzej Bik, prezes KWB „Sieniawa”.

 

Kopalnia, mało osób o tym wie, jest także perełką woj. lubuskiego pod względem geologicznym. W 2009 roku Kopalnia Węgla Brunatnego „Sieniawa” została umieszczona w katalogu Ministerstwa Środowiska wśród 100 najciekawszych obiektów geoturystycznych w Polsce. Z kolei Polska Izba Gospodarcza „Ekorozwoj”, w 2009 roku, wyróżniła Kopalnię Zielonym Laurem za umiejętne gospodarowanie energią.

 

Złoże "Sieniawa", położone w okolicach Sieniawy na Ziemi Lubuskiej, jest jednym z najbardziej znanych i najdłużej eksploatowanych złóż węgla brunatnego na ziemiach polskich. Historia jego odkrycia sięga połowy XIX wieku, kiedy to 6 kwietnia 1853 roku, Cesarski Pruski Urząd Górniczy udzielił nadania górniczego na węgiel brunatny, pod nazwą "Emiliensglück".Eksploatację węgla rozpoczęto w Sieniawie w roku 1873. Kopalnia "Emiliensglück", od roku 1898 działająca jako "Vereinigte Emiliensglück". W 1918 przeszła we władanie spółki Anhaltische Kohlenwerke AG z siedzibą w Halle. Produkcja węgla przed rokiem 1939 osiągała okresowo do 80 tys. ton rocznie.


Kopalnia zniszczona i zdewastowana w ostatnim roku drugiej wojny światowej, została ponownie uruchomiona w 1950 r. jako państwowa Kopalnia Węgla Brunatnego "Sieniawa". W roku 1950 wydobyto 8,6 tys. ton węgla brunatnego, ale produkcja szybko rosła dochodząc w 1958 roku do 137,5 tys. ton. W roku 1983 wydobycie osiągnęło maksymalną w historii kopalni wartość 209,1 tys. ton.


W roku 1997 rozpoczęto likwidację Kopalni Węgla Brunatnego "Sieniawa". Była ona jedyną podziemną kopalnią węgla brunatnego w Polsce. W roku 2002 zakończono likwidację Przedsiębiorstwa Państwowego KWB "Sieniawa". Szczęśliwie dla regionu udało się znaleźć inwestorów, podejmujących wyzwanie kontynuowania działalności wydobywczej. Nowa spółka, Kopalnia Węgla Brunatnego "Sieniawa" sp. z o.o., po uzyskaniu koncesji w październiku 2002 roku, rozpoczęła prace eksploatacyjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.