Górnicze młotki dozwolone czy nielegalne?

fot: Tomasz Rzeczycki

Znak górniczego szlaku w Tarnowskich Górach

fot: Tomasz Rzeczycki

W Tarnowskich Górach wyznakowany został szlak turystyczny koloru szarego. Wyglądem przypomina znane powszechnie szlaki piesze PTTK. Jednak oprócz trzech pasków, jako dodatkowy element znaku szlaku widnieją górnicze młotki. Okazuje się, że twórcy tego szlaku mogli nieświadomie wejść w kolizję z uregulowaniami obowiązującymi w Unii Europejskiej.

Szary szlak górniczy przebiega m.in. w pobliżu Zabytkowej Kopalni Srebra. Inicjatorem jego powstania była tarnogórska organizacja społeczna - Stowarzyszenie na rzecz ratowania i reaktywacji Parku Piny na Osadzie Jana. Czy trójpaskowy znak szlaku z dodanymi młotkami górniczymi jest legalny?

- Niestety, tak. Przepisy nic nie mówią o tym, kto ma prawo znakować szlaki ani jak oznakowanie ma wyglądać. Jest to niezgodne z PTTK-owską, skądinąd jedyną skodyfikowaną, instrukcją znakowania - i tyle - stwierdza Jacek Potocki, członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

Trójpaskowy sposób znakowania szlaków znany jest w górach na terenie Polski od 1910 r., gdy zastosowano go w Beskidzie Sądeckim. Jako obowiązujący wprowadzony został uchwałą, jaką 21 grudnia 1930 r. podjęła Komisja Oddziałowa Zachodnio-Beskidzka Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

Po drugiej wojnie światowej metodykę tą przejęło PTTK. Zgodnie z jego zasadami, szlaki mogą być znakowane w pięciu kolorach: niebieskim, zielonym, żółtym, czerwonym i czarnym. Trójpaskowy sposób znakowania nie został jednak zgłoszony do urzędu patentowego?

- Natomiast jest inna rzecz. Z tego, co wiem, ten sposób znakowania Klub Czeskich Turystów (KČT) zastrzegł na poziomie Unii Europejskiej i on ma wyłączność na stosowanie tych znaków w UE. PTTK ma formalną zgodę KČT na stosowanie znaków w tej formie - dodaje Jacek Potocki.

Szlaki znakowane odmiennie od trójpaskowego sposobu, jak również w innych, niż pięć dozwolonych kolorów, pojawiały się w Polsce już przed laty. W 1990 r. prasę turystyczną obiegła informacja, że w Beskidzie Sądeckim ktoś wyznakował szlak koloru szarego. Prowadził on od szczytu Runek (1080 m n.p.m.) doliną Łosiańskiego Potoku do wsi Łosie, a następnie przez grzbiet Bukowicy (750 m n.p.m.) do leżącej w granicach Krynicy dzielnicy Słotwiny. W 2006 r. pewien rozgłos zyskała wiadomość o wytyczeniu szlaków koloru fioletowego i różowego w Górach Sowich. Szlak fioletowy prowadził z Przełęczy Sokolej do schroniska Sowa, a różowy był krótkim szlakiem łącznikowym pod szczytem Wielkiej Sowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarł Janosch. Śląski autor „Cholonka” i twórca Misia i Tygryska miał 95 lat

Zmarł Horst Eckert, znany światu jako Janosch – pisarz i ilustrator pochodzący z Zabrza, autor książek dla dzieci oraz powieści „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. Jak poinformował jego wydawca z Tybingi Bernhard Feil, pisarz zmarł we wtorek, 3 listopada, na Teneryfie – podał portal Deutsche Welle. Miał 95 lat.

Tarnogórscy gwarkowie z wizytą w Atenach

Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Industrial Heritage & Migration” – „Dziedzictwo przemysłowe i migracje”. Jej uczestnicy rozmawiają o tym, jak wędrówki ludzi, przepływ wiedzy, umiejętności i kultur wpływały na rozwój europejskiego przemysłu.

Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka. Przyjdź na wyjątkowy koncert

Rok 2026 w województwie śląskim upływa pod znakiem pamięci o dziewięciu górnikach poległych podczas pacyfikacji strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku. W 45. rocznicę tych tragicznych wydarzeń Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na wyjątkowy koncert Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka.

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla