Górnicze graffiti

fot: Maciej Dorosiński

Legendarny Skarbnik bacznie przygląda się podróżnym, którzy opuszczają perony mysłowickiego dworca

fot: Maciej Dorosiński

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Tunel prowadzący do peronów mysłowickiego dworca kolejowego raczej nie zachęca do wejścia. Brudny i zniszczony, ewidentnie czasy swojej świetności ma za sobą. Warto jednak zaryzykować, bo po pokonaniu kilku metrów można znaleźć się w małej galerii sztuki ulicznej.

Napisy na ścianach, które głosiły supremację śląskich klubów piłkarskich, powoli ustępują miejsca graffiti, których nie powstydziłyby się największe metropolie, takie jak Nowy Jork, Paryż czy Londyn.

Górnik i Skarbnik na ścianie
Na mysłowickim dworcu szczególną uwagę przykuwają dzieła o górniczym charakterze, które znajdują się wzdłuż schodów prowadzących bezpośrednio na perony. Na jednym z nich uśmiechnięty górnik siedzi w wagoniku kolejki wyjeżdżającej z głębi ziemi. W prawej ręce trzyma kilof, a w lewej puszkę ze sprayem. Na drugim planie widoczna jest wieża szybowa.

Drugie graffiti przedstawia postać legendarną, czyli Skarbnika. Starzec z długą brodą, dzierżąc kilof w dłoni, pilnuje skarbów ziemi i spogląda na podróżnych kierujących się w stronę peronu.

Autorem tych dzieł jest bytomska firma Rebel Art, która zajmuje się realizacjami plastycznymi o różnorakim charakterze, m.in. malarstwem ściennym, malarstwem sztalugowym oraz graffiti. Artyści malują zlecone tematy, jak również swoje projekty, dobrane charakterem do potrzeb i miejsca.

Prace na mysłowickim dworcu stworzyli 17 czerwca ubiegłego roku, podczas imprezy Freestyle Event III, która odbywała się w ramach Dni Mysłowic. Do udziału w tym wydarzeniu ekipa Rebel Art została zaproszona przez Górnośląską Grupę Alternatywa.

- Motywem przewodnim imprezy był Górny Śląsk i jego charakterystyczne elementy. Skojarzenie z szeroko rozumianym tematem "kopalnianym", czyli wagonikami, szybami, górnikiem czy Skarbnikiem było dla nas oczywiste. Chcieliśmy nadać naszym pracom ilustracyjną formę, uzyskać pozytywny odbiór - mówi 30-letni Jerzy Staszczyk, prezes Rebel Art.

Jeden dzień i kilkadziesiąt puszek
Autorami projektów i wykonawcami górniczych graffiti było dwóch członków grupy Rebel Art. Stworzenie pokaźnych prac zajęło artystom jeden dzień i pochłonęło kilkadziesiąt puszek sprayu.

- W związku z tym, że zależało nam na wywołaniu uśmiechu na twarzach przechodniów, należało to przejście diametralnie odmienić. W związku z tym ilość zużytych farb była dość znaczna. Doszła do kilkudziesięciu zużytych puszek, a niestety nie jest to tania zabawa. W sklepie można kupić farby przeznaczone do graffiti w cenie 15-20 złotych za sztukę - zaznacza Staszczyk, który wspomina, że reakcje ludzi na obrazy były bardzo pozytywne.

- Wszyscy zachwalali wprowadzenie koloru w szare dworcowe przejście. Choć przypominam sobie, że znalazła się jedna pani, która stwierdziła, że prace są zbyt kolorowe - mówi z uśmiechem prezes Rebel Art.

Mysłowickie graffiti to nie jedyna praca bytomskiej grupy, która ma górniczy charakter. Artyści mieli okazję wziąć udział w imprezie St.Art Silesia, w ramach której pomogli stworzyć "pocztówkę" dla Zabrza.

Pełne spektrum prac Rebel Art można obejrzeć na stronie internetowej firmy (www.rebelart.pl). Przeglądając kolejne zdjęcia, można dojść do wniosku, że Śląsk też może być kolorowy i emanować pozytywną energią.

Post scriptum
Po ukazaniu się niniejszego artykułu w Trybunie Górniczej do naszej redakcji napisał pan Tadeusz Kaczor z Zabrza, który zasygnalizował, że podobne górnicze graffiti znajdują się nieopodal zabrzańskiej "pocztówki". Pan Tadeusz przysłał nam zdjęcia jednej z prac, którą nazwał "Górnik po reformie emerytalnej". Fotografię tą można obejrzeć w galerii zamieszczonej przy tekście. Zachęcemy czytelników Trybuny Górniczej i portalu górniczego nettg.pl do przysyłania na nasz adres mailowy podobnych zdjęć.

W galerii: Górnicze graffiti w Mysłowicach i Zabrzu. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - Trybuna Górnicza, Rebel Art oraz Tadeusz Kaczor z Zabrza)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.