Górnicze emerytury to nie był pomysł górników

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Emerytury po 25 latach pracy nie są efektem walki górników, ale konsekwencją uciążliwych warunków pracy - zauważa Kazimierz Grajcarek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Rozmawialiśmy z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem na temat emerytur górniczych. Potwierdził nam, że prace w tym względzie się toczą. W czasie tej rozmowy zadałem jedno proste pytanie: jaka jest przyczyna, że w ogóle rozpoczęto te rozmowy? Nie usłyszałem od niego jednoznacznej odpowiedzi - stwierdził w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, który brał udział w III Europejskich Dniach Węgla.

Grajcarek podkreślił, że mówiąc o górniczych uprawnieniach emerytalnych konieczny jest powrót do przeszłości i wyjaśnienie skąd się w ogóle one wzięły.

- Należy zapytać skąd się wzięło to, że górnicy pracują 25 lat pod ziemią? Przecież górnicy tego sami nie wymyślili. Podstawą tej decyzji były badania, z których wynikało, że organizm 45-letniego mężczyzny po takim okresie pracy w wymiarze od 8 do 10 godzin pod ziemią już się nie regeneruje. Brak słońca ma tutaj szczególne znaczenie, bo słońce ma istotny wpływ na odbudowę kośćca. Dlatego każdy dzień pracy pod ziemią ma destrukcyjny wpływ na zdrowie człowieka. Jednym słowem człowiek się psuje i już się nie da go naprawić. Stąd właśnie wzięły się w górnictwie te wcześniejsze emerytury - wyjaśnił przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

- Emerytury po 25 latach pracy nie są efektem walki górników, ale konsekwencją uciążliwych warunków pracy. Dlatego w świetle przygotowywanych zmian należy spytać czy może pojawiły się jakieś nowe badania w tym względzie i czy chcemy doprowadzić do tego, że górnicy nie będą dożywać do emerytury - dodał Grajcarek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.