Górnicza spółka złożyła wniosek o zwrot składki solidarnościowej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ruch Knurów to część kopalni zespolonej Knurów-Szczygłowice, która należy do JSW

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jastrzębska Spółka Węglowa wystąpiła w piątek, 11 kwietnia, do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z wnioskiem o zwrot składki solidarnościowej w wysokości 1,6 mld zł. Spółka zapłaciła ją w 2023 r. i dopłaciła w 2024 r. jako jedyne przedsiębiorstwo w Polsce.

Wniosek o zwrot zapłaconej w 2023 r. i dopłaconej w 2024 r. składki jest - zdaniem spółki – efektem przeprowadzonej wnikliwej analizy przepisów, które nałożyły na JSW obowiązek odprowadzenia tej daniny.

„W wyniku analizy spółka zidentyfikowała istotne argumenty przemawiające za faktem, iż przepisy na podstawie, których zapłacono tzw. składkę solidarnościową naruszały przepisy Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej na wielu płaszczyznach, w szczególności w zakresie zakazu wprowadzania przepisów o charakterze retroaktywnym, prawa własności, zasady powszechności, równości i sprawiedliwości opodatkowania oraz zasady równości wobec prawa” - podaje JSW.

JSW tłumaczy, że środki realizujące obowiązek zapłaty składki zostały wprowadzone niemal rok po przyjęciu rozporządzenia Rady UE i niemal 9 miesięcy po upływie terminu daty krańcowej ustawy nowelizującej. Polski ustawodawca nie uwzględnił kryterium minimum 75% przychodów z wydobycia/sprzedaży węgla kamiennego jako przesłanki kwalifikacji podmiotu zobowiązanego do wpłaty składki solidarnościowej.

JSW była jedynym podmiotem w Polsce zobowiązanym do zapłaty składki solidarnościowej, której naliczenie i zapłata skutkowało podwójnym obciążeniem dochodu spółki za 2022 rok - najpierw 19% podatkiem CIT , a dodatkowo 25% składką solidarnościową. Zapłata składki solidarnościowej znacząco zwiększyła obciążenia publicznoprawne dochodu JSW za 2022 rok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.