Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnicza spółka chce zostać polskim pionierem w produkcji ekologicznego paliwa dla komunikacji autobusowej

fot: Maciej Dorosiński

Autobus komunikacji publicznej napędzany wodorem JSW uruchomiła już w grudniu 2018 r. podczas COP24

fot: Maciej Dorosiński

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Jastrzębska Spółka Węglowa złożyła wniosek o dofinansowanie swojego projektu wodorowego w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Przedstawiciele spółki nie wykluczają też, że instalację do produkcji wodoru wybudują z prywatnym partnerem.

JSW zamierza produkować wodór z gazu koksowniczego. W ten sposób chce z produkcyjnego odpadu wytwarzać produkt, który może być paliwem przyszłości. Niewykluczone, że to właśnie wodór będzie wkrótce napędzał silniki elektryczne, zamiast baterii, które póki co są mało efektywne, a na dodatek do ich produkcji potrzeba trudno dostępnych surowców, tj. np. kobalt czy nikiel.

- Patrzymy na wodór jako równoległe i komplementarne źródło zasilania, przede wszystkim w stosunku do zasilania bateryjnego. Ograniczenia w pozyskaniu surowców do baterii mogą stanowić dużą barierę w rozwoju tego przemysłu. Wrażliwym surowcem jest chociażby kobalt, którego wydobycie jest skoncentrowane w Kongo. Dlatego chcemy postawić na możliwość separacji wodoru z gazu koksowniczego. Jesteśmy w stanie produkować wodór, również w najczystszej jakości "pięciu dziewiątek", którym można zasilać ogniwa wodorowe. Wejście w wodór to nie tylko dywersyfikacja przychodów, ale również – jakże ważna – budowa wizerunku spółki na arenie europejskiej i międzynarodowej. Jednoznacznie pokazujemy, że myślimy w nowoczesny sposób. JSW, poza produkcją niezbędnego surowca do produkcji stali, ma szansę stać się również producentem paliwa, które zmniejsza emisyjność, bo przecież efektem spalania wodoru jest niemal wyłącznie para wodna – argumentował jeszcze w minionym roku prezes JSW Daniel Ozon.

Pierwsza instalacja do produkcji wodoru miałaby stanąć w dąbrowskiej Koksowni Przyjaźń. Na to przedsięwzięcie spółka zamierza pozyskać dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. JSW na początku roku złożyła wniosek w NCBiR na kwotę ponad 70 mln zł. Wkład własny górniczej spółki miałby wynosić mniej niż połowę tej kwoty, czyli ok. 30 mln zł. Jak jednak zaznacza szef JSW, to niejedyna droga do budowy pierwszej instalacji służącej do separacji wodoru.

- Testujemy również drugie rozwiązanie, które przewiduje zaangażowanie partnera zagranicznego przy współpracy z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla. Chodzi o partnera, który produkuje już wodór w ten sposób na skalę przemysłową. Nasi ludzie byli, oglądali te instalacje i widzieli te „pięć dziewiątek” na wskaźniku. Tak więc, jeśli chodzi o projekt wodorowy, to podążamy dwoma drogami. Zakładamy, że któreś z tych rozwiązań przyniesie pozytywny efekt – podkreśla Ozon.

Jak zastrzega, cały projekt ma zostać zrealizowany w kilku fazach. Pierwsza to wspomniana już budowa instalacji półprzemysłowej. Wodór z takiej instalacji mógłby napędzać kilkadziesiąt autobusów komunikacji miejskiej. Przypomnijmy, że JSW prowadzi w tej sprawie rozmowy z przedstawicielami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Kolejnym krokiem miałaby być budowa dużej instalacji pod warunkiem, że organizator komunikacji publicznej w aglomeracji zdecyduje się na inwestycje w autobusowy tabor wodorowy. Perspektywę realizacji tego przedsięwzięcia Ozon ocenił na "kilka lat".

Widocznym efektem projektu wodorowego może być natomiast pierwszy autobus wodorowy, który wyjedzie na ulice Katowic.

- Jeśli nam się uda, to chcielibyśmy w ciągu najbliższych 4-6 miesięcy pozyskać jeden z autobusów napędzanych ogniwami wodorowymi, który został wyprodukowany przez Ursus. Ten sam, który sprowadziliśmy z Holandii na szczyt klimatyczny COP. Rozpoczynamy rozmowy z miastem Katowice, na ile taki autobus mógłby się poruszać na regularnych liniach. W tym wypadku dostawy wodoru pochodziłyby jeszcze od zewnętrznego partnera – zastrzega prezes JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.