Górnicza „Solidarność” pomogła Wiktorii

Górnicza „Solidarność” pomogła Wiktorii Ostafin, uczennicy drugiej klasy szkoły podstawowej nr 45 w Bytomiu-Szombierkach, która cierpi na porażenie mózgowe i przepuklinę kręgosłupa. W sobotę 29 maja w siedzibie szkoły odbyła się akcja charytatywna, w której aktywnie uczestniczyli członkowie „Solidarności”.


Jak poinformował portal nettg.pl Marek Klementowski, członek Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, w trakcie wspomnianej akcji udało się zebrać środki, które posłużą na zakup wózka inwalidzkiego dla Wiktorii.

Swoją fotografię i dwie koszulki sportowe z autografami na licytację charytatywną przeznaczył inny członek „Solidarności”, Damian Jonak. Wychowanek Szombierek Bytom znakomicie sobie radzi na zawodowym ringu, nie zapominając przy okazji o potrzebach osób poszkodowanych przez los.

– Damian zachował się wspaniale, on jest bardzo wyczulony na ludzkie nieszczęścia – mówi portalowi nettg.pl Marek Klementowski.

Bardzo zadowolona z przebiegu licytacji i wsparcia ze strony górniczej „Solidarności” była także dyrektor bytomskiej szkoły, pani Urszula Łazuka.
– Koszt zakupu wózka inwalidzkiego dla Wiktorii to kwota około pięciu tysięcy złotych. Dzięki hojności wielu darczyńców i sponsorów udał się nam zebrać te pieniądze – cieszy się dyrektor Łazuka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.