Górnicza na Barbórkę

fot: ARC

fot: ARC

W najbliższy czwartek, 3 grudnia, do rąk Naszych Czytelników oddamy najnowszy numer „Górniczej”. Gazeta, którą przygotowujemy w okolicach Barbórki, jest dla Nas zawsze wyjątkowa. W tym roku tym bardziej, bo św. Barbara jest na kwarantannie, o czym pisze w tekście otwierającym najbliższy numer red. Anna Zych.

Najbliższe tygodnie mają przynieść decyzje, które zmienią oblicze sektora węgla kamiennego. O tym, jakie perspektywy ma przed sobą górnictwo, opowiada wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego Artur Soboń.

- Program pomocowy dla sektora górnictwa węgla kamiennego oparty będzie, tak jak ma to miejsce przez ostatnie 30 lat, o środki budżetu państwa – zdradził wiceminister Soboń, z którym rozmawiał red. Jacek Madeja.

W nowym numerze „Górniczej” nie może zabraknąć informacji prosto z kopalń. Przyglądamy się zatem udanemu powrotowi struga do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Sprawdza się on w kopalni Borynia-Zofiówka, co opisuje red. Kajetan Berezowski. Przypomnijmy, że w polskim górnictwie węgla kamiennego technikę strugową stosowano już w ub. stuleciu. W JSW zrezygnowano z tej metody urabiania w  1995  r., gdy ostatnie urządzenie strugowe zakończyło pracę w kopalni Krupiński. Kilkanaście lat później, latem 2009 r., JSW powróciła do stosowania techniki strugowej właśnie wZofiówce.

Zachęcamy także do lektury wywiadu z prezesem Stowarzyszenia Inżynierów i Techników górnictwa dr. Jerzym Markowskim, który w rozmowie z red. Aldoną Minorczyk - Cichy, przekonuje, że górnictwo to DNA śląskiej ziemi.

 - Górnictwo na Śląsku jest siłą sprawczą absolutnie wszystkiego. To gwarancje socjalne, pieniądz inwestycyjny na wszystko. Dziś już jakoś nie chcemy o tym pamiętać, ale gdyby nie to wydobywanie węgla na Śląsku, to nie byłoby tu nawet po co się osiedlać – mówi dr Markowski.

Przy okazji 4 grudnia przypominamy także, jak w tym właśnie dniu otwierano na Śląsku kopalnie. Ta właśnie data jest szczególna dla Jastrzębia-Zdroju. To właśnie 4 grudnia w 1962 r. 1965 r., 1969 r. i 1971 r. startowały z wydobyciem kolejne zakłady wydobywcze. Oczywiście jak była pierwsza tona, to musiał być też pierwszy sekretarz.

W barbórkowym wydaniu znalazł się także dodatek poświęcony jednej z najbardziej znanych na świecie rodzimych firm, czyli KGHM Polska Miedź. Przedstawiamy w nim specyfikę działalności spółki, ale także tradycje jakie towarzyszą górnictwu miedzi, którego historia na Dolnym Śląsku sięga lat 50-tych ubiegłego stulecia. W dodatku przedstawiamy także ludzi pracujących w KGHM i ich niezwykłe pasje. W tym gronie są sportowcy, raperzy i artyści.

Jako patronkę górników zawsze na pierwszym miejscu wymienia się św. Barbarę. Okazuje się jednak, że nie tylko ona czuwa nad gwarkami. Przedstawiamy zatem sylwetki innych świętych, którzy patronują pracownikom kopalń. Wyjaśniamy także komu pod opiekę oddają się górnicy w Ameryce Łacińskiej.

Jeśli Barbórka, to oczywiście orkiestry górnicze. Zachęcamy do lektury rozmowy z Dariuszem Kasperkiem – kapelmistrzem Orkiestry Dętej „Bytom”. Zdradził on red. Bartłomiejowi Szopie z jakimi trudnościami muszą zmagać się muzycy w czasie pandemii. Natomiast w dziale „Po szychcie” przedstawiamy górnika, który jako swoją drugą profesję wymienia fotografię. Radosław Wojnar z ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit przyznaje, że dźwięk migawki towarzyszy mu od najmłodszych lat. Najbardziej lubi fotografować na dole, ale marzeniami sięga też wyżej, bo chciałby zrobić zdjęcia z kosmosu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.