Górnicy za stery lokomotyw! Symulatory PKP Intercity czekają
Spółka PKP Intercity zaprezentowała w Katowicach jeden ze swych symulatorów, na których kształcą się przyszli maszyniści. Za sterami wirtualnej lokomotywy usiadł także dziennikarz portalu nettg.pl. Szczęśliwie dotarł na stację Wrocław Główny, choć instruktor nie szczędził mu, zaprogramowanych uprzednio na trasie, mrożących krew w żyłach niespodzianek.
fot: Kajetan Berezowski
Michał Wall, jest jednym z maszynistów-instruktorów, pod którego opiekę trafią w najbliższym czasie kandydaci do zawodu
fot: Kajetan Berezowski
Spółka PKP Intercity zaprezentowała w Katowicach jeden ze swych symulatorów, na których kształcą się przyszli maszyniści. Za sterami wirtualnej lokomotywy usiadł także dziennikarz portalu nettg.pl. Szczęśliwie dotarł na stację Wrocław Główny, choć instruktor nie szczędził mu, zaprogramowanych uprzednio na trasie, mrożących krew w żyłach niespodzianek.
Górnicy rezygnujący z pracy w kopalni mają niepowtarzalną szansę zdobycia dobrze płatnego zawodu maszynisty. Porozumienie między Polską Grupą Górniczą i Kolejami Śląskimi zawarte zostało jeszcze w ub.r. Projekt zakłada zatrudnienie byłych górników na stanowiskach związanych przede wszystkim z utrzymaniem i prowadzeniem taboru kolejowego. Na kolei potrzebni są maszyniści, mechanicy, elektromechanicy, technicy utrzymania taboru i wielu innych specjalistów.
Tymczasem spółka PKP Intercity zaprezentowała w Katowicach jeden ze swych symulatorów, na których kształcą się przyszli maszyniści i zaprosiła, za pośrednictwem portalu nettg.pl, obecnych górników, aby zdecydowali się przejść do pracy przy prowadzeniu pociągów.
PKP Intercity posiada ich już siedem. W ostatnim czasie nowe urządzenia pojawiły się w czterech lokalizacjach: Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i właśnie w Katowicach.
Skorzysta z nich ponad 900 maszynistów i kandydatów na maszynistów. Nowe urządzenia są wyposażone w oprogramowanie zawierające wirtualne trasy o długości 8 000 km, odwzorowujące prawdziwe odcinki linii kolejowych w Polsce, m.in. Warszawa – Gdynia, Katowice – Kraków czy Poznań – Wrocław, Warszawa – Szczecin. Na wirtualnej trasie widać tę samą infrastrukturę co w rzeczywistości, taką jak tory, semafory i perony. Są też charakterystyczne budynki, mosty i wiadukty, a także otaczająca linie kolejowe przyroda.
Za sterami wirtualnej lokomotywy usiadł także dziennikarz portalu nettg.pl. Szczęśliwie dotarł na stację Wrocław Główny, choć instruktor nie szczędził mu, zaprogramowanych uprzednio na trasie, mrożących krew w żyłach niespodzianek. Udało się m.in. wyhamować przed skaczącym z peronu mężczyzną. Mało co też nie został przejechany semafor wyświetlający sygnał „stop”. Za coś takiego można stracić czasowo uprawnienia do prowadzenia pociągów. Dlatego tak ważne jest dobre wyszkolenie maszynisty.
- Mamy swoją Akademię Maszynistów i tam można odbyć pierwszy, ten początkowy kurs na licencję, który jeszcze nie upoważnia do samodzielnego prowadzenia pociągów, ale pozwala przejść już na ten drugi etap, czyli na kurs na świadectwo, w którym kandydaci uczeni są już praktycznej obsługi lokomotyw i zespołów trakcyjnych. Ten kurs finalnie kończy się państwowym egzaminem w Urzędzie Transportu Kolejowego, także na symulatorze, tam jest część teoretyczna i praktyczna i po tym egzaminie można już samodzielnie prowadzić pociągi. Wszystkich tych, którzy chcieliby się przebranżowić, a pracują dziś w sektorze górniczym, zapraszamy do PKP Intercity na szkolenie – powiedział Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity.
Trening z użyciem symulatorów pojazdu kolejowego jest dodatkowym elementem trwającego blisko dwa miesiące szkolenia pozwalającego na uzyskanie licencji maszynisty. Kandydaci mogą przystąpić do niego po zrealizowaniu minimum 480 godzin jazd praktycznych pod nadzorem.
PKP Intercity ma obecnie w swoich szeregach ponad 1600 maszynistów, w tym ponad 60 maszynistów instruktorów. Najliczniejszą grupę tworzą osoby w wieku od 27 do 48 lat.
Do zawodu przygotowuje się ponad 360 kandydatów, z czego największy odsetek stanowią osoby poniżej 26. roku życia. Rozszerzenie sieci stanowisk symulatorów – jak poinformowali nas przedstawiciele PKP Intericty - jest również ważnym elementem optymalizacji kosztów związanych min. z delegacjami pracowników na szkolenia do Warszawy, ale też z planowaniem pracy maszynistów. Ponadto stanowi duże udogodnienie dla instruktorów, którzy będą mieli więcej czasu do wykorzystania na pracę z maszynistami i kandydatami na maszynistów w poszczególnych zakładach spółki i pomaga bardziej elastyczne planowanie zajęcia szkoleniowe na symulatorach w poszczególnych lokalizacjach.
Spostrzegawczość, refleks, umiejętność koncentracji, opanowanie no i oczywiście chęć do przyswajania nowej wiedzy – to główne cechy niezbędne w profesji maszynisty kolejowego.
- Mówi się, że maszynista jest ze wszystkich stron otoczony - z przodu ma wielką niewiadomą, u góry świętego Piotra, na dole prokuratora, a z tyłu ogromną odpowiedzialność, która się za nim ciągnie, a ta odpowiedzialność to sznur wagonów. Musi być człowiekiem, który jest w bardzo dobrej kondycji psychofizycznej, jak powiedziałem, zwłaszcza psychomotorycznej, bo tutaj decyzje podejmowane są w ułamku sekund. Lecz przede wszystkim musi być człowiekiem, który ma pasję poznawania, uczenia się, szkolenia, analizowania i co najważniejsze, liczy się obowiązkowość, bo tutaj praca trwa nieustannie, każdego dnia. Maszynista musi być gotowy, żeby wstawać na godzinę drugą w nocy do pracy. Musi być gotowy na pracę w sylwestra, w święta, piątek i niedzielę – podsumowuje dla portalu nettg.pl Bartłomiej Buczek, dyrektor Południowego Zakładu PKP Intercity.