Górnicy z Wieliczki wzięli udział w podziemnej Pasterce

1577176303 ca2a8478

fot: Rafał Stachurski

Podziemna Pasterka odbyła się w kaplicy św. Kingi, 101 m pod ziemią

fot: Rafał Stachurski

We wtorkowy poranek, 24 grudnia, górnicy z Kopalni Soli „Wieliczka” wzięli udział w Pasterce. Zgodnie z tradycją podziemna Pasterka odbyła się w kaplicy św. Kingi, 101 m pod ziemią. Uczestniczyło w niej 650 osób.

Jak poinformowali przedstawiciele zabytkowej kopalni, msza w Wigilię o poranku jest górniczą tradycją – kiedyś udawali się na nią wspólnie górnicy kończący prace o 6:00 i Ci ją wtedy rozpoczynający. Nie prowadzono tego dnia pod ziemią ciężkich prac. Obecnie odbywa się ona nieco później (7:30), górnicy zjeżdżają na nią w galowych mundurach, często z rodzinami i do wspólnej modlitwy zapraszają wszystkich, którzy świętowanie Bożego Narodzenia chcą rozpocząć w zabytkowej kopalni.

Tegorocznej Pasterce przewodniczył ks. dr Wojciech Olszowski – proboszcz parafii św. Klemensa w Wieliczce. Atmosfera mszy wśród soli jest wyjątkowa: uczestników otaczają rzeźby i płaskorzeźby wykute w soli, opowiadające o życiu Chrystusa od narodzin po Zmartwychwstanie. Obok modlitwy jest czas na wspólne kolędowanie i łamanie się opłatkiem. To wszystko sprawia, że wielu pracowników Kopalni Soli „Wieliczka” nie wyobraża sobie wigilijnego poranka inaczej niż w podziemnej kaplicy św. Kingi. Niektórzy są na niej co roku, od ponad 20 lat.

W Kaplicy św. Kingi znajduje się szopka. Widnieje ona na północnym ociosie (ścianie) kaplicy. W roku 1903 Józef Markowski, wielicki górnik, artysta-samouk, umieścił w stajence pierwsze drewniane figurki. Kolejne pojawiły się w roku 1920. Dziś w szopce znajdują się rzeźby z soli – wykonał je inny utalentowany górnik Mieczysław Kluzek. Pod ziemią górnicy modlili się od zawsze. Msze święte w podziemnych kaplicach zaczęto regularnie odprawiać w wieku XVII. Za datę pierwszej takiej liturgii przyjmuje się rok 1698 – Mszę odprawił wówczas w kaplicy św. Antoniego (I poziom kopalni, ok. 64 m głębokości) ksiądz Marcin Kurowski. W wyniku I rozbioru Polski wielicką kopalnię przejęli Austriacy. Nowy zarząd zakazał codziennych nabożeństw. Jednak nawet tak restrykcyjne prawa dopuszczały w podziemnej Wieliczce wyjątki – Msze św. można było celebrować np. z okazji rocznic cesarskich wizyt w salinie, a także w Wigilię Bożego Narodzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.