Górnicy z ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice utrzymali trójścianowy model ruchu zakładu

1636542501 knurowzaloga

fot: ARC/KWK Knurów-Szczygłowice

Załoga ruchu Knurów z nowym rekordem. Oby kolejne ściany miały tak dobre postępy

fot: ARC/KWK Knurów-Szczygłowice

 

Październik przyniósł kolejny dobry wynik w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Tym razem górnicy ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice wykonali 202 m postępu w ścianie nr 6 w pokładzie 401/2 z Gb8E.

Szczególny powód do zadowolenia ma załoga oddziału wydobywczego G1-K, która pod wodzą kierownika Tomasza Bednarczyka fedruje od 6 września br. w nowej ścianie nr 6 w pokładzie 401/2 z Gb8E. Już na samym początku, po okresie rozruchu ściany i przejściu w tryb normalnego biegu, górnikom udało się wykonać 100 m postępu.

– To dobrze wróżyło na przyszłość, ponieważ takie postępy należą raczej do rzadkości. Zdarza się, że rozruch nowych ścian trwa nawet do około jednego miesiąca. W ruchu Knurów w ostatnim okresie ten proces nie przysparza większych problemów i trwa zazwyczaj trzy lub cztery dni robocze. Niemała w tym zasługa kolegów z oddziału GZL-K, kierowanego przez Marcina Locha, którzy wykonują zbrojenia ścian w sposób wzorcowy. Tak było i tym razem. Mieliśmy bardzo dobry start – przyznaje Sebastian Kapka, kierownik robót górniczych eksploatacyjnych. 

Sprzyjające warunki
Eksploatowana ściana miała w momencie oddania do ruchu 2015 m wybiegu, ok. 2 m wysokości i 240 m długości. Zabudowano w niej 154 sekcje obudowy zmechanizowanej. Większość wyposażenia stanowią zupełnie nowe urządzenia. Przy okazji rekordu warto cofnąć się pamięcią o sześć lat. Wówczas to, także w październiku, w ścianie nr 15 pokładu 361 padł podobny wynik – 201 m.

– Sześć lat czekaliśmy, aby go poprawić i w końcu udało się. Załoga dała przykład dobrej roboty. To ambitni pracownicy, dobrze zorganizowani, potrafiący pracować w kolektywie wydajnie i bezpiecznie. Wykorzystaliśmy sprzyjające warunki geologiczno-górnicze, choć roboty wykonywane są w tym rejonie w warunkach licznych zagrożeń m.in.: tąpaniami (I stopień) metanowego (I kategoria), wodnego (I stopień), a także klasy B wybuchem pyłu węglowego. Dawało się ponadto we znaki około szesnastostopniowe nachylenie podłużne pokładu. W podobnych sytuacjach duża odpowiedzialność za postęp ściany spada na operatorów sekcji obudowy zmechanizowanej. I oni wykonali swoje zadania wyjątkowo dobrze. Sam rozruch oczywiście do łatwych nie należał. Pojawiły się komplikacje techniczne. Wiadomo, urządzenia muszą się dopasować do warunków, należy wyregulować je jak w zegarku – tłumaczy nadsztygar górniczy Piotr Pankiewicz.

Swój udział w sukcesie mają również hydraulicy, a także ślusarze i elektrycy z działu energomechanicznego, bez których kombajn FS 300/1 z pewnością nie ruszyłby z miejsca. 

Na cztery zmiany
Marcin Górecki, nadsztygar górniczy, zwraca uwagę na istotną rolę, jaką odgrywa transport. Ściana znajduje się dość daleko od szybu zjazdowego Paweł. Z poziomu 650 m górnicy docierają do frontu robót kolejką torową z przesiadką na podwieszaną spalinową.

– W tym rejonie kopalni wybierano węgiel już ponad 30 lat temu. Teraz się tam wraca. Wykonana została nowa pochylnia IV w pokładzie 401/2. Zalegający surowiec typu 34.2 cechują wysokie parametry jakościowe – dodaje nadsztygar górniczy Michał Nocoń.

Praca w ścianie w pokładzie 401/2 z Gb8E odbywa się na cztery zmiany, którymi kierują przodowi: Aleksander Kuc, Tomasz Ratajczak, Robert Ziarnik oraz Krzysztof Szylaj. W początkowej fazie rozruchu uczestniczyli ponadto Rafał Chorwat i Adam Paluszewski. Roboty koordynował nadsztygar górniczy Damian Majacz.

W ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice wydobycie prowadzone jest ponadto ścianami: 9 w pokładzie 408/2 oraz 14 w pokładzie 355. Ściana nr 5 w pokładzie 504gw+dw przygotowywana jest do likwidacji, a ściana nr 3 w tym samym pokładzie znajduje się na etapie rozcinki. Ruszy w przyszłym roku. Tym samym trójścianowy model ruchu Knurów zostanie utrzymany.

– Obecnie prowadzimy wydobycie ze ścian stosunkowo niskich, a więc wysiłek załogi jest z pewnością większy. W tych warunkach każdy dobry wynik godny jest pochwały – podsumowuje Sebastian Kapka.

W ub. roku brygady robót przygotowawczych ruchu Knurów oraz podmiotów zewnętrznych wydrążyły w sumie 10104 m wyrobisk. W br. spodziewany jest podobny wynik. Roczny plan wydobycia realizowany jest na założonym poziomie z lekką nadwyżką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.