Górnicy z kopalń Kompanii Węglowych szkolą się na operatorów spychaczy

W Knurowie trwa kurs na operatorów maszyn budowlanych i drogowych. Jak poinformował kierownik kursu, Łukasz Szczercowski z Kompanijnego Ośrodka Szkolenia w Knurowie, w zajęciach biorą udział także pracownicy z kopalń i spółek należących do Kompanii Węglowej bądź też powiązanych z nią kapitałowo.

 

- W szkoleniu biorą udział górnicy z kopalni „Brzeszcze-Silesia” i „Sośnica-Makoszowy” - informuje nas wspomniany już Szczercowski. - Uprawnienia operatora spycharki czy też ładowarki z pewnością będą przydatne osobom zatrudnionym w spółkach górniczych czy też kopalniach. To na pewno poszukiwane w gospodarce specjalności – uważa Szczercowski.


Kurs trwający od 19 kwietnia potrwa do 25 maja. Jego absolwenci otrzymają uprawnienia do obsługi maszyn budowlanych i drogowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.