Górnicy z Jankowic przygotowali wzorowo ścianę do rozruchu

1603357556 zaloga jankowice

fot: ARC/Jankowice

Załoga oddziału zbrojeń i likwidacji GZL1-J, kierowana przez Macieja Harnasza, stanęła na wysokości zadania. Nowa ściana w Jankowicach ruszyła 19 października

fot: ARC/Jankowice

Kolejna trudna ściana w śląskim górnictwie. Z jej przygotowaniem do eksploatacji zmagali się tym razem górnicy ruchu Jankowice kopalni ROW. Zaczęło się od rekordowego wyniku podczas prac przygotowawczych. Jednak ograniczenia związane z zagrożeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz trudne warunki geologiczno-górnicze opóźniły planowane wykonanie pozostałych wyrobisk.

Zgodnie z harmonogramem w III kwartale br. w ruchu Jankowice zaplanowano uruchomienie ściany Z-7 w pokładzie 409/2. W tym celu już ponad rok temu, bo w sierpniu 2019 r., rozpoczęto drążenie chodnika Z-7 w tym pokładzie. Z uwagi na znaczny zakres wyrobisk przyścianowych, jaki przewidziano do wykonania – ok. 3400 m, zdecydowano się na zastosowanie wysokowydajnego kombajnu chodnikowego MR 340 Ex-S. Prace wykonywane siłami załogi oddziału robót przygotowawczych GRP2-J wyraźnie przyspieszyły. Średni postęp drążonego chodnika Z-7 sięgnął 459 m na miesiąc, co pozwoliło zakończyć drążenie już w grudniu 2019 r.

Doskonale spisały się przy tym brygady sztygara oddziałowego Łukasza Kawulaka. Górnicy nie spodziewali się jednak najgorszego. Jak grom z jasnego nieba spadła pandemia koronawirusa. Jej skutki z wiosny br. opóźniły planowane wykonanie pozostałych wyrobisk niezbędnych do uruchomienia ściany. Na domiar złego natura zaczęła komplikować prace związane z rozcinką ściany. Pogarszające się warunki górniczo-geologiczne wymusiły wstrzymanie dalszego postępu robót. Konieczne było zaprojektowanie nowego wyrobiska, czyli chodnika nadścianowego Z-7 badawczego.

– Lecz i tym razem natura pokazała swoje surowe oblicze. Wystąpiły nieoczekiwane obwały i osuwiska skalne w przodku drążonego chodnika, a to zagrażało już bezpośrednio bezpieczeństwu załogi pracującej na tym odcinku. Trzeba było zastanowić się nad skutecznym rozwiązaniem problemu – relacjonuje Tomasz Rudek, nadsztygar górniczy.

Na wniosek Zespołu ds. Tąpań i Zwalczania Zagrożenia Zawałowego, kierownik ruchu zakładu górniczego zdecydował o wstrzymaniu dalszych robót drążeniowych. Dopiero po przeprowadzeniu niezbędnych działań profilaktycznych związanych z zabezpieczeniem wyrobiska postanowiono je kontynuować. Dzięki determinacji i zaangażowaniu załogi udało się w końcu wykonać chodnik nadścianowy Z-7a i prowadzić dalsze drążenie chodnika nadścianowego Z-7. Czas dalej naglił. Dla zminimalizowania strat wydobycia związanych z przesunięciem planowanego uruchomienia eksploatacji ściany Z-7, kierownictwo kopalni podjęło decyzję o rozpoczęciu jej zbrojenia od wykonanego już chodnika podścianowego z zastosowaniem wentylacji odrębnej.

– To nie jest standardowe rozwiązanie, ale jak najbardziej zgodne ze sztuką górniczą. Pozwoliło na prowadzenie zabudowy ściany w niezbędne maszyny i urządzenia, przy jednoczesnym drążeniu chodnika nadścianowego. W niespełna dwa miesiące oddział zbrojeń i likwidacji GZL1-J, kierowany przez Macieja Harnasza, przygotował wzorowo ścianę do rozruchu, minimalizując straty związane z opóźnieniem – podkreśla Zbigniew Wita, kierownik robót górniczych.

Ostatecznie ściana Z-7 w pokładzie 409/2 ruszyła 19 października br. Ma średnią długość 150 m i wybieg 870 m. W założeniach powinna zapewnić dobowe wydobycie na poziomie 3,5 tys. t. Została wyposażona w sekcje obudowy zmechanizowanej Glinik, kombajn ścianowy KSW-880, przenośnik zgrzebłowy ścianowy Rybnik oraz przenośnik zgrzebłowy podścianowy GROT 850. Na uwagę zasługuje fakt, że zabudowane nowe przenośniki zgrzebłowe są ostatnimi, które zostały wyprodukowane przez rybnicką Ryfamę. Ciekawostką zaś niech będzie to, że aktualnie kopalnia korzysta wyłącznie z przenośników zgrzebłowych zlikwidowanej w tym roku fabryki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.