Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnicy z Bierunia przez dwa tygodnie protestowali przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

Strajk, który 14 grudnia 1981 r. wybuchł w kopalni Piast, zszokował komunistyczne władze. Górnicy z bieruńskiego zakładu postanowili nie wyjechać na powierzchnię. W ten sposób zareagowali na wprowadzenie dzień wcześniej stanu wojennego.

W sumie w całym kraju w akcji protestacyjnej wzięły udział 24 kopalnie. W sześciu z nich protestowano pod ziemią. W Piaście trwało to najdłużej. Górnicy na poziomie 650 spędzili święta Bożego Narodzenia. Protest zakończyli po dwóch tygodniach, 28 grudnia. Cztery dni krócej strajkowała Huta Katowice.

Jak oceniają historycy z Instytutu Pamięci Narodowej, strajki w obu tych zakładach były szokiem dla komunistycznych władz. Kopalnia Piast istniała bowiem dopiero pięć lat i załoga wydawała się mało zintegrowana. Natomiast huta była sztandarowym zakładem komunistów, ale i tam zrodził się ruch związkowy. Wszystko zaczęło się 14 grudnia o godzinie 13. Górnicy pierwszej zmiany przerwali pracę po tym, gdy dowiedzieli się o zatrzymaniu Eugeniusza Szelągowskiego, zastępcy przewodniczącego KZ „S”, oraz Stanisława Dziwaka, przewodniczącego KZ „S” Przedsiębiorstwa Robót Górniczych z Mysłowic, które wykonywało zlecone prace w kopalni Piast.

4 grudnia 1995 r. w cechowni kopalni odsłonięto upamiętniającą grudniowy strajk tablicę, na której można przeczytać: "W hołdzie załodze KWK Piast za solidarne przeciwstawienie się strajkiem od 14 do 28 grudnia 1981 roku stanowi wojennemu". Foto: Krystian Krawczyk

Wieczorem do strajkujących zjechało czterech związkowców, którzy na polecenie dyrektora kopalni mieli doprowadzić do wyjazdu załogi. Ostatecznie pozostali ze strajkującymi. W międzyczasie do przebywających już na dole górników dołączyli kolejni. 15 grudnia w kopalni Piast pod ziemią strajkowało już ponad 2 tys. osób. Od początku udział w proteście był dobrowolny i ten, kto chciał, mógł wyjechać na powierzchnię. 16 grudnia zorganizowano wydawanie żywności i ciepłej odzieży, namiastkę opieki medycznej i łączność. Nawiązano pod ziemią kontakt z górnikami strajkującymi w Ziemowicie. Wieczorem do strajkujących dotarła informacja o masakrze w kopalni Wujek. Górnicy w czasie protestu cały czas zabezpieczali ściany i chodniki oraz prowadzili odwadnianie. Wydali nawet na powierzchnię kilka skipów węgla w celu ogrzania przykopalnianego osiedla. 19 grudnia zjechali do nich księża. Władze liczyły, że duchowni przekonają ich do zakończenia akcji. Dwa dni później informacja o „przestojach w kopalni Piast” podana została po raz pierwszy w Dzienniku Telewizyjnym.

W celu wygaszenia protestu władze zastosowały cały wachlarz środków. Były groźby i prośby oraz wywieranie nacisku. W Wigilię Bożego Narodzenia kopalnia Piast była ostatnim w kraju strajkującym zakładem pracy. Ponieważ dalsze przedłużanie strajku mogło stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia, 28 grudnia załoga zadecydowała o jego przerwaniu. Tego dnia na powierzchnię wyjechało ok. tysiąca osób. Przywitały ich aresztowania i internowania. Wielu z nich zostało zwolnionych z pracy. Siedmiu strajkujących stanęło przed sądem. 12 maja 1982 r. z braku dowodów zostali uniewinnieni. Jednak po zwolnieniu z aresztu zostali natychmiast internowani.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.