Górnicy w biegu na Pilsko

Pilsko GAL

fot: Jarosław Galusek

Zawodnicy pod Pilskiem mieli do pokonania dystans 9 kilometrów i różnicę poziomów 917 metrów

fot: Jarosław Galusek

516 zawodników z Polski, Czech, Słowacji, Ukrainy i Niemiec stanęło na stracie biegu na Pilsko. 9 edycja tego najtrudniejszego biegu górskiego w Polsce miała miejsce w sobotę, 22 sierpnia. Wśród startujących nie zabrakło górników.

Na szczycie Pilska, w regulaminowym czasie dwóch i pół godziny, sklasyfikowanych zostało 383 zawodników. To dotychczasowy rekord. Zawodnicy mieli do pokonania dystans 9 kilometrów i różnicę poziomów 917 metrów. Meta znajdowała się na wysokości 1546 metrów n.p.m.

Na czwartym kilometrze biegu Pilsko pokazało swoje prawdziwe oblicze. Odbyła się tu pierwsza selekcja biegaczy, niektórzy przestali biec, a zaczęło podchodzić. Techniki były różne. Dwa krótkie zbiegi pozwoliły zmęczonym zawodnikom trochę odetchnąć i wyregulować oddech. Na Hali Miziowej biegnących zastała gęsta mgła i niska temperatura. Dla wielu w tym miejscu bieg się skończył. Ostatecznie w klasyfikacji zwyciężył Marcin Świerc, z czasem 50 minut.

Wśród zawodników była 3-osobowa drużyna z kopalni „Wieczorek”, reprezentująca Związek Zawodowy „Kadra” Pracowników Katowickiego Holdingu Węglowego. Zespół tworzyli: Romuald Mikołajczyk, Romuald Cichoń i Ireneusz Gansiniec. Wszyscy ukończyli bieg. Najwyżej sklasyfikowany został kapitan zespołu Romuald Mikołajczyk. Zajął 222 miejsce z czasem 01:16:18.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Polski elektryk z Jaworzna w 2029 roku. Są nowe informacje

Polski samochód elektryczny ma wyjechać z fabryki w Jaworznie w 2029 roku – powtórzył prezes ElectroMobility Poland. Przekazał też nowe informacje o inwestycji. 

Krzysztof Galos: „Bezpieczeństwo surowcowe Polski zaczyna się w drugim obiegu”. Gra toczy się o metale dla energetyki i obronności

Stawka rośnie wraz z napięciami geopolitycznymi. Europa nadal sprowadza wiele metali, pierwiastków i komponentów z ograniczonej liczby kierunków.