Górnicy-rzeźbiarze wykonali monumenty, które do dziś rodzą wiele pytań

1649925123 wyspa pixabay2

fot: pixabay.com

Najwięcej pytań dotyczy tego, w jakim celu powstały moai i jak je transportowano w miejsca odległe od kamieniołomu

fot: pixabay.com

Popularna i jednocześnie tak bardzo tajemnicza. Tak można śmiało określić Wyspę Wielkanocną, która słynie z niezwykłych posągów zwanych moai. Na temat przyczyn i okoliczności ich powstania powstało mnóstwo teorii. Wielu już zastanawiało się, jak mieszkańcom wyspy udało się przetransportować gigantyczne posągi z kamieniołomu na wybrzeże wyspy. Miejsca te dzieliło przecież kilkanaście kilometrów, a obiektem transportu były monumenty wysokie na kilka metrów i ważące od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu ton.

Wyspa znajduje się w południowej części Oceanu Spokojnego. Należy do Chile, wchodząc w skład regionu Valparaíso. Zamieszkuje ją ponad 7 tys. mieszkańców, a jedyną miejscowością jest Hnaga Roa. Leży w odległości 2078 km od najbliższej zamieszkanej wyspy Pitcairn i 3600 km od Chile kontynentalnego. W miejscowym języku wyspa nazywana jest Rapa Nui, co oznacza „Wielką Ziemię” lub Te Pito o Te Henua, czyli „Pępek świata”. Najpopularniejsza jest jednak nazwa Wyspa Wielkanocna, która w zasadzie wzięła się z… kalendarza.

Surowiec z wulkanu
Obszar ten odkryła w Niedzielę Wielkanocną 5 kwietnia 1722 r. holenderska ekspedycja, której szefował admirał Jacob Roggeveen. To właśnie on, aby upamiętnić datę odkrycia, nadał tym terenom nazwę Wyspy Wielkanocnej. Holendrzy spędzili tam ok. tygodnia. Pół wieku później na wyspę dotarł słynny angielski podróżnik i odkrywca James Cook. Towarzyszący ekspedycji geograf i przyrodnik Johann Forster przywiózł do Europy pierwsze rysunki posągów.

W sumie na wyspie doliczono się 887 moai. Jak udało się ustalić, ponad 90 proc. z nich zostało wyrzeźbionych w kamieniołomie - czyli w zasadzie w kopalni - Rano Raraku, gdzie nadal znajdują się 394 posągi. Badacze określili, że kamieniołom, który znajduje się w kraterze wulkanicznym o średnicy ok. 700 m, został nagle opuszczony. Nie udało się jednak stwierdzić, co było przyczyną, że górnicy-rzeźbiarze porzucili to miejsce i nie dokończyli wielu z posągów. Istnieje wiele hipotez dotyczących twórców tych monumentów. Jedna za najpopularniejszych mówi, że wyrzeźbili je polinezyjscy osadnicy z ok. 1000-1100 r. naszej ery.

Moai zostały wykonane głównie z tufu wulkanicznego. Jest to rodzaj lekkiej, zwięzłej, zazwyczaj porowatej skały osadowej, składającej się z materiału piroklastycznego, czyli produktów wybuchu wulkanicznego, które są wyrzucane na powierzchnię Ziemi. Zaledwie 53 rzeźby wykonane są z innych materiałów, w tym 13 z bazaltu, 22 z trachitu, a 17 z delikatnej, czerwonej scorii (skorupy znajdującej się na powierzchni lawy – red.)

Tajemnice kamiennych postaci
Kamienne rzeźby mają średnio 4 m wysokości i wagę kilkunastu ton. Największy jest moai zwany Paro. Miał ok. 10 m wysokości i ważył ponad 70 t. Znaleziono także niedokończoną figurę o wysokości 21 m i wadze około 270 t. Cechą charakterystyczną posągów z Wyspy Wielkanocnej są nieproporcjonalnie długie duże głowy, które zajmują nawet 3/8 całej postaci. Ponadto uwagę zwracają ich twarze z dużymi i szerokimi nosami oraz mocno zarysowanymi podbródkami. Wyróżniają je także uszy w kształcie prostokąta i głęboko osadzone oczy. W 1979 r. archeolodzy odkryli, że półkuliste lub eliptyczne oczodoły zostały stworzone tak, by umieścić w nich koralowe oczy ze źrenicami wykonanymi z czarnego obsydianu lub czerwonej scorii. Szacuje się, że stworzenie jednego posągu zespołowi złożonemu z 5-6 osób zajmowało ok. roku.

Mówiąc o moai, trzeba wspomnieć o ahu. Pod tym słowem kryje się kamienne podium, na którym stoją niektóre z monumentów. Na wyspie odnaleziono 313 ahu, z czego na 125 stoją kamienne kolosy. Największe z nich to Ahu Tongariki. Ma długość 220 m i stoi na nim 15 moai. Posągi na Wyspie Wielkanocnej budzą zainteresowanie ludzi i nie powinno dziwić, że od 1995 r. Park Narodowy Rapa Nui jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Najwięcej pytań dotyczy tego, w jakim celu powstały moai i jak je transportowano w miejsca odległe od kamieniołomu. Uważa się, że one były dedykowane przodkom, a także wodzom i członkom społeczności. W kwestiach transportowych wskazuje się, że monumenty mogły być toczone na balach i stawiane do pionu za pomocą lin. Druga z hipotez mówi o transportowaniu monumentów w pozycji pionowej. Do tego miały wystarczyć tylko liny. Pojawiają się także historie, że w transporcie gigantów uczestniczyli goście z odległych galaktyk. Jak było naprawdę, wie tylko Wyspa Wielkanocna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.