Górnicy rozliczą czas pracy kwartalnie

Ratownicy oraz górnicy oddający honorowo krew, przy ustalaniu prawa do emerytury górniczej, mogą rozliczać czas pracy kwartalnie. Dzięki temu nie będą musieli pracować kilka miesięcy dłużej, żeby uzyskać prawo do emerytury - uważa Bożena Wktorowska w analizie opublikowanej we wtorek przez "Gazetę Prawną".

O możliwości rozliczania czasu pracy w nowy sposób portal nettg.pl informował już na początku kwietnia.
Czytaj: Emerytury i renty - Elastyczne liczenie czasu

Od maja przy ustalaniu prawa do emerytury górniczej okresy pracy górniczej wykonywanej pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy mogą być na wniosek pracownika rozliczane w okresach kwartalnych. Wynika to z ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Z takiej możliwości będą mogli skorzystać zwłaszcza górnicy, którzy do tej pory mieli problemy z rozliczeniem czasu pracy w miesiącach, w których dobierali godziny nadliczbowe za udział w akcjach ratowniczych pod ziemią.

Jeśli jednak w efekcie zmiany czasu rozliczania górnik otrzymałby niższą emeryturę, będzie mógł pobierać przysługującą mu w dotychczasowej wysokości - podkreśla autorka.

"Gazeta Prawna" przypomina, że przywilej wcześniejszej emerytury zachowali m.in. górnicy, którzy mają prawo do górniczej emerytury, bez względu na wiek i zajmowane stanowisko. Z takiej możliwości mogą skorzystać wyłącznie pracownicy, którzy pracę górniczą wykonywali pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy przez okres wynoszący co najmniej 25 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.