Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnicy podjęli akcję strajkową, ale jednocześnie dbali o swoją kopalnię

fot: Maciej Dorosiński

O wydarzeniach sprzed czterech dekad przypominał m.in. baner wiszący na budynku dyrekcji kopalni oraz telebim, na którym wyświetlano materiały poświęcone strajkowi

fot: Maciej Dorosiński

Niedowierzanie i szok. Tak komunistyczne władze zareagowały na opór, który pojawił się na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim po wprowadzeniu stanu wojennego. Nigdzie w Polsce nie był on tak silny.

Strajki – podejmowane najczęściej jako reakcja na zatrzymanie działaczy z komisji zakładowych NSZZ Solidarność – podjęto w ponad 50 zakładach. Spośród 66 istniejących wówczas w Polsce kopalń protest przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego podjęto w 25. W siedmiu z nich odbywał się on pod ziemią. Były to: Anna, Bolesław Śmiały, Brzeszcze, Jankowice, 1 Maja, Ziemowit oraz Piast. W tej ostatniej kopalni strajk trwał od 14 do 28 grudnia. Nikt nie opierał się komunistom tak długo. 

Dół ich uchronił
KWK Piast była stosunkowo młodym zakładem. Jej budowa rozpoczęła się 1 lipca 1972 r. Było to sześć lat po opracowaniu dokumentacji geologicznej i stwierdzeniu w tym rejonie złóż węgla. Wraz z budową zakładu ruszyła budowa osiedla. KWK Piast ruszyła 3 grudnia 1975 r., na 30 miesięcy przed planowanym uruchomieniem. Była 17. kopalnią wybudowaną w Polsce po 1945 r.

Historycy z Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że być może do grona przyczyn stojących za niezwykłą postawą pracowników Piasta w czasie wybuchu stanu wojennego można zaliczyć szybko rosnącą liczebność załogi oraz dużą rotację wśród zatrudnionych.

Kopalnia Piast w 40. rocznicę strajku od rana była „pilnowana” przez służby milicyjno-wojskowe, które przybyły pod zakład z ciężkim sprzętem. Zdj.: Maciej Dorosiński

„W 1976 r. liczba zatrudnionych pracowników wzrosła do 2275. W ciągu 12 miesięcy tego roku przyjęto do pracy 1681 osób, ale jednocześnie zwolniono 643. Sytuacja taka powtarzała się w latach kolejnych. W 1977 r. zatrudnienie wzrosło do 3923. Zatrudniono 2338 nowych pracowników i zarazem zwolniono nieco ponad 1000. W 1979 r. zatrudniono 2367 osób i zwolniono 1379. Liczba członków załogi zbliżała się do 6 tys.” – czytamy w publikacji „14 dni pod ziemią w Kopalni Piast” wydanej na 25. rocznicę strajku. Warto też dodać, że rok przed słynnym strajkiem do zakładowej Solidarności należało 3950 pracowników spośród liczącej 7 tys. osób załogi.

Historycy podają także, że rozważana była pacyfikacja kopalni z użyciem milicji i wojska, wozów bojowych i broni palnej. Wskazano tu, że przyjęta przez strajkujących forma protestu, czyli strajk na dole – prawdopodobnie – uchroniła ich od tragedii podobnej do tej, która miała miejsce 16 grudnia 1981 r. w katowickiej kopalni Wujek.

W Piaście wszystko zaczęło się 14 grudnia o godzinie 13. Górnicy pierwszej zmiany przerwali pracę po tym, jak dowiedzieli się o zatrzymaniu Eugeniusza Szelągowskiego, zastępcy przewodniczącego KZ „Solidarności”, oraz Stanisława Dziwaka, przewodniczącego KZ „S” Przedsiębiorstwa Robót Górniczych z Mysłowic, które wykonywało zlecone prace w kopalni. 

Władza grozi, prosi, wywiera nacisk
Wieczorem do strajkujących zjechało czterech związkowców, którzy na polecenie dyrektora kopalni mieli doprowadzić do wyjazdu załogi. Ostatecznie pozostali ze strajkującymi. Do przebywających już na dole górników dołączyli kolejni. 15 grudnia w kopalni Piast pod ziemią strajkowało już ponad 2 tys. osób. Od początku udział w proteście był dobrowolny i ten, kto chciał, mógł wyjechać na powierzchnię.

16 grudnia zorganizowano wydawanie żywności i ciepłej odzieży, namiastkę opieki medycznej i łączność. Nawiązano pod ziemią kontakt z górnikami strajkującymi w Ziemowicie. Wieczorem do strajkujących dotarła informacja o masakrze w kopalni Wujek. Górnicy w trakcie protestu cały czas zabezpieczali ściany i chodniki oraz prowadzili odwadnianie. Wydali nawet na powierzchnię kilka skipów węgla w celu ogrzania przykopalnianego osiedla. 19 grudnia zjechali do nich księża. Władze liczyły, że duchowni przekonają ich do zakończenia akcji. Dwa dni później informacja o „przestojach w kopalni Piast podana została po raz pierwszy w „Dzienniku Telewizyjnym”.

W celu wygaszenia protestu władze zastosowały cały wachlarz środków. Były groźby i prośby oraz wywieranie nacisku. W Wigilię Bożego Narodzenia kopalnia Piast była ostatnim w kraju strajkującym zakładem pracy. Ponieważ dalsze przedłużanie strajku mogło stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia, 28 grudnia załoga zadecydowała o jego przerwaniu. Tego dnia na powierzchnię wyjechało ok. tysiąca osób. Przywitały ich aresztowania i internowania. Wielu z nich zostało zwolnionych z pracy. Siedmiu strajkujących stanęło przed sądem. 12 maja 1982 r. z braku dowodów zostali uniewinnieni. Jednak po zwolnieniu z aresztu zostali natychmiast internowani.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.