Górnicy podjęli akcję strajkową, ale jednocześnie dbali o swoją kopalnię

fot: Maciej Dorosiński

O wydarzeniach sprzed czterech dekad przypominał m.in. baner wiszący na budynku dyrekcji kopalni oraz telebim, na którym wyświetlano materiały poświęcone strajkowi

fot: Maciej Dorosiński

Niedowierzanie i szok. Tak komunistyczne władze zareagowały na opór, który pojawił się na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim po wprowadzeniu stanu wojennego. Nigdzie w Polsce nie był on tak silny.

Strajki – podejmowane najczęściej jako reakcja na zatrzymanie działaczy z komisji zakładowych NSZZ Solidarność – podjęto w ponad 50 zakładach. Spośród 66 istniejących wówczas w Polsce kopalń protest przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego podjęto w 25. W siedmiu z nich odbywał się on pod ziemią. Były to: Anna, Bolesław Śmiały, Brzeszcze, Jankowice, 1 Maja, Ziemowit oraz Piast. W tej ostatniej kopalni strajk trwał od 14 do 28 grudnia. Nikt nie opierał się komunistom tak długo. 

Dół ich uchronił
KWK Piast była stosunkowo młodym zakładem. Jej budowa rozpoczęła się 1 lipca 1972 r. Było to sześć lat po opracowaniu dokumentacji geologicznej i stwierdzeniu w tym rejonie złóż węgla. Wraz z budową zakładu ruszyła budowa osiedla. KWK Piast ruszyła 3 grudnia 1975 r., na 30 miesięcy przed planowanym uruchomieniem. Była 17. kopalnią wybudowaną w Polsce po 1945 r.

Historycy z Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że być może do grona przyczyn stojących za niezwykłą postawą pracowników Piasta w czasie wybuchu stanu wojennego można zaliczyć szybko rosnącą liczebność załogi oraz dużą rotację wśród zatrudnionych.

Kopalnia Piast w 40. rocznicę strajku od rana była „pilnowana” przez służby milicyjno-wojskowe, które przybyły pod zakład z ciężkim sprzętem. Zdj.: Maciej Dorosiński

„W 1976 r. liczba zatrudnionych pracowników wzrosła do 2275. W ciągu 12 miesięcy tego roku przyjęto do pracy 1681 osób, ale jednocześnie zwolniono 643. Sytuacja taka powtarzała się w latach kolejnych. W 1977 r. zatrudnienie wzrosło do 3923. Zatrudniono 2338 nowych pracowników i zarazem zwolniono nieco ponad 1000. W 1979 r. zatrudniono 2367 osób i zwolniono 1379. Liczba członków załogi zbliżała się do 6 tys.” – czytamy w publikacji „14 dni pod ziemią w Kopalni Piast” wydanej na 25. rocznicę strajku. Warto też dodać, że rok przed słynnym strajkiem do zakładowej Solidarności należało 3950 pracowników spośród liczącej 7 tys. osób załogi.

Historycy podają także, że rozważana była pacyfikacja kopalni z użyciem milicji i wojska, wozów bojowych i broni palnej. Wskazano tu, że przyjęta przez strajkujących forma protestu, czyli strajk na dole – prawdopodobnie – uchroniła ich od tragedii podobnej do tej, która miała miejsce 16 grudnia 1981 r. w katowickiej kopalni Wujek.

W Piaście wszystko zaczęło się 14 grudnia o godzinie 13. Górnicy pierwszej zmiany przerwali pracę po tym, jak dowiedzieli się o zatrzymaniu Eugeniusza Szelągowskiego, zastępcy przewodniczącego KZ „Solidarności”, oraz Stanisława Dziwaka, przewodniczącego KZ „S” Przedsiębiorstwa Robót Górniczych z Mysłowic, które wykonywało zlecone prace w kopalni. 

Władza grozi, prosi, wywiera nacisk
Wieczorem do strajkujących zjechało czterech związkowców, którzy na polecenie dyrektora kopalni mieli doprowadzić do wyjazdu załogi. Ostatecznie pozostali ze strajkującymi. Do przebywających już na dole górników dołączyli kolejni. 15 grudnia w kopalni Piast pod ziemią strajkowało już ponad 2 tys. osób. Od początku udział w proteście był dobrowolny i ten, kto chciał, mógł wyjechać na powierzchnię.

16 grudnia zorganizowano wydawanie żywności i ciepłej odzieży, namiastkę opieki medycznej i łączność. Nawiązano pod ziemią kontakt z górnikami strajkującymi w Ziemowicie. Wieczorem do strajkujących dotarła informacja o masakrze w kopalni Wujek. Górnicy w trakcie protestu cały czas zabezpieczali ściany i chodniki oraz prowadzili odwadnianie. Wydali nawet na powierzchnię kilka skipów węgla w celu ogrzania przykopalnianego osiedla. 19 grudnia zjechali do nich księża. Władze liczyły, że duchowni przekonają ich do zakończenia akcji. Dwa dni później informacja o „przestojach w kopalni Piast podana została po raz pierwszy w „Dzienniku Telewizyjnym”.

W celu wygaszenia protestu władze zastosowały cały wachlarz środków. Były groźby i prośby oraz wywieranie nacisku. W Wigilię Bożego Narodzenia kopalnia Piast była ostatnim w kraju strajkującym zakładem pracy. Ponieważ dalsze przedłużanie strajku mogło stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia, 28 grudnia załoga zadecydowała o jego przerwaniu. Tego dnia na powierzchnię wyjechało ok. tysiąca osób. Przywitały ich aresztowania i internowania. Wielu z nich zostało zwolnionych z pracy. Siedmiu strajkujących stanęło przed sądem. 12 maja 1982 r. z braku dowodów zostali uniewinnieni. Jednak po zwolnieniu z aresztu zostali natychmiast internowani.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.