Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 171.79 USD (+0.26%)

Srebro

86.37 USD (+1.16%)

Ropa naftowa

97.82 USD (+0.97%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.87 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 171.79 USD (+0.26%)

Srebro

86.37 USD (+1.16%)

Ropa naftowa

97.82 USD (+0.97%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.87 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnicy pod żaglami

fot: ARC

O wyprawie i żeglarskiej pasji Trybunie Górniczej opowiada kapitan załogi Piotr Puk

fot: ARC

Podobnie jak przed rokiem, tak i w tym, 10-osobowa załoga żeglarska, w skład której wchodzi trzech górników z kopalni Chwałowice, wybiera się w rejs na Spitsbergen. - Tegoroczna wyprawa jest poniekąd kontynuacją rejsu zeszłorocznego. Wyruszamy 17 czerwca z Longyearbyen, aby po 14 dniach żeglugi zakończyć wyprawę - wyjaśnia Trybunie Górniczej Piotr Puk, sztygar zmianowy w oddziale wydobywczym w kopalni Chwałowice, kapitan załogi.

Kierunek Spitsbergen to w opinii załogi idealny poligon do weryfikacji sprzętu, umiejętności, ale przede wszystkim ludzkiego hartu ducha.

- Ma to na celu przygotowanie nas do jeszcze trudniejszego przedsięwzięcia, którym jest pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego, czyli drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji, prowadzącej drogami wodnymi wewnątrz Archipelagu Arktycznego - dodaje kapitan załogi, która szerzej o swojej pasji i projekcie pisze m.in. w serwisie polakpotrafi.pl. Za jego pośrednictwem żeglarze zbierają pieniądze w ramach projektu "Żagle na granicy lodu".

- Nie jesteśmy zamkniętą grupą, staramy się propagować żeglarstwo i zachęcać do wspólnego żeglowania poprzez pokazy slajdów, filmów na różnych festiwalach podróżniczych, jak również audycjach radiowych. W tej wyprawie biorą też udział osoby kompletnie niezwiązane z żeglarstwem. Liczymy na to, że zarazimy was naszą pasją i dzięki waszej hojności będziemy mogli zrealizować nasze marzenie, by być "jak najdalej na Północ", przywieźć piękne zdjęcia i podzielić się swoimi przeżyciami - podkreśla kapitan.

Nie da się ukryć, że przeżyć, którymi dzielą się żeglarze, jest sporo.

- Rok temu wypłynęliśmy z Tromso w Norwegii, by po sześciu dobach żeglugi, z krótką przerwą przy Wyspie Niedźwiedziej, dotrzeć do Spitsbergenu. Odwiedziliśmy naszych polarników w Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie, którzy serdecznie nas przywitali, opowiedzieli o swojej pracy, pokazali miejsce, w którym pracują, i jego ciekawe okolice,np. kapliczkę i krzyż na "Wilczku", miejsce, które jest nie tylko "lokalnym kościołem", ale również religijnym miejscem zadumy, spotkań i pamięci o tych polarnikach, którzy zmarli - dzieli się refleksją Piotr Puk.

Po tym przystanku załoga ruszyła dalej na północ, zwiedzając po kolei fiordy, podziwiając piękną surową przyrodę i zachłystując się ogromem przestrzeni, którą - jak wyjaśnia kapitan - można było podziwiać 24 godziny na dobę z powodu trwającego tam dnia polarnego i nieustannie świecącego słońca.

- Mogliśmy się na własnej skórze przekonać, jak to jest nie móc zasnąć przez jakieś 36 do 40 godzin, by potem po prostu paść, nie wiedząc nawet, w którym momencie człowiek po prostu się wyłączył - wspomina kapitan.

Niestety życie nie zawsze jest życzliwe i zeszłoroczna wyprawa miała też swój bardzo smutny moment. - Kiedy rejs miał się ku końcowi, podziwialiśmy piękny fiord i lodowce, wydarzyła się tragedia. Drugi oficer Piotr Pietrzniak, pełniąc wachtę, zmarł nagle z przyczyn naturalnych. Pomimo reanimacji wykonanej przez nas, a następnie przez lekarza, który przyleciał śmigłowcem, nie udało się Piotra uratować - wspomina kapitan Puk.

Prawdziwych pasjonatów takie sytuacje jednak nie zniechęcają, choć oczywiście pamięć o koledze pozostanie w nich na zawsze. - W drodze powrotnej 27 czerwca, w rocznicę śmieci Piotra, chcemy zapalić świeczkę i spuścić ją na wodę wraz z modlitwą dokładnie w miejscu, gdzie umarł - zapowiada kapitan.

Na koniec pozostaje pytanie, co górników pociąga w żeglarstwie? Odpowiedź nie jest chyba zaskakująca, a najlepiej wyrażają ją słowa kapitana. - Codzienna praca na dole, ciemno, ciasno, zapylenie, a tu - wielkie przestrzenie, poczucie wolności. Można się przekonać, jaki człowiek jest malutki w porównaniu z całym tym ogromem przyrody. Po takim rejsie wszystko wydaje się prostsze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez