Górnicy otworzyli drogę do Okrągłego Stołu

fot: ARC

Strajki w 1988 doprowadziły w 1989 do rozmów przy Okrągłym Stole

fot: ARC

15 sierpnia, przypada 25. rocznica wybuchu strajku w kopalni Manifest Lipcowy (dzisiaj ruch Zofiówka kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie), który był jednym z milowych kroków na drodze do Okrągłego Stołu i wprowadzenia przemian ustrojowych w Polsce.

Już wiosną 1988 r. Solidarność rozpoczęła akcję występowania do sądu o rejestrację komisji zakładowych związku. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem władz. Dopiero w połowie czerwca Sąd Najwyższy podjął bezprecedensową decyzję, dotyczącą ponownego rozpatrzenia wniosku o rejestrację NSZZ Solidarność Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W miesiąc później wnioski o rejestrację złożyło 50 komitetów zakładowych "S".

15 sierpnia, na pierwszej zmianie, rozpoczął się strajk w kopalni Manifest Lipcowy w Jastrzębiu. W proteście uczestniczyło początkowo 5 tys. górników spośród 8-tysięcznej załogi. Wśród postulatów wysuwanych przez strajkujących znajdowała się m.in. legalizacja działalności Solidarności.

W następnych dniach do strajku przyłączały się kopalnie:
• Borynia,
• Moszczenica i Jastrzębie w Jastrzębiu,
• ZMP w Żorach,
• Krupiński w Suszcu,
• XXX-lecia PRL w Pawłowicach,
• 1 Maja i Marcel w Wodzisławiu Śląskim,
• Lenin w Mysłowicach,
• Morcinek w Kaczycach,
• Andaluzja w Piekarach Śląskich.

Doradcami Komitetu Strajkowego zostali Jan Lityński, Bogdan Lis, Andrzej Wielowieyski, Władysław Siła-Nowicki.

W kolejnych dniach strajkujący straszeni byli użyciem siły, zaczęło brakować jedzenia, odcięta została łączność. Równocześnie, obok komitetu strajkowego, negocjacje z władzami prowadził Lech Wałęsa. Do fali protestów przyłączyły się m.in. Port Szczeciński, Stocznia Gdańska, Stocznia Północna i FSO w Warszawie.

21 sierpnia na wiecu w Gdańsku Wałęsa poinformował, że władze zwróciły się do niego z propozycją podjęcia rozmów. 24 sierpnia ZOMO rozbiło strajk w kopalni Morcinek. Fala protestów w kopalniach zaczęła przygasać, górnicy z kopalń, które zakończyły strajk, przyłączyli się do strajkujących w Manifeście Lipcowym. Równocześnie Biuro Polityczne KC PZPR wyraziło zgodę na spotkanie gen. Kiszczaka z Lechem Wałęsą pod warunkiem, że ten ostatni podejmie działania na rzecz wygaszenia strajków.

31 sierpnia doszło do sfingowanego ataku na kopalnię Manifest Lipcowy. Nad jej terenem krążył helikopter, górnicy przeżywali chwile grozy. W tym samym czasie ogłoszona została decyzja o planowanych rozmowach rządu z opozycją w ramach Okrągłego Stołu.

2 września do Jastrzębia przyjechał Lech Wałęsa, który nawoływał do zakończenia protestu. Uczestnicy strajku otrzymali gwarancje nietykalności i zachowania pracy. 3 września akcja strajkowa została zakończona. Władza nie dotrzymała jednak słowa, z pracy wyrzuconych zostało 151 osób, po dwóch miesiącach zwolniono jeszcze 112 górników, a 60 karnie powołano do wojska. Przeciwko wielu prowadzone były postępowania prokuratorskie. Od początku września trwały przygotowania do rozmów Okrągłego Stołu, a w całym kraju komitety strajkowe przekształcały się w komitety założycielskie NSZZ Solidarność...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.