Górnictwo: Narciarskie zmagania pod patronatem ministra aktywów państwowych

fot: Maciej Dorosiński

Pamiątkowa fotografia drużyn, które okazały się najlepsze w tegorocznych zawodach narciarskich branży górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Już niebawem dowiemy się, kto w górnictwie najlepiej śmiga na nartach. Na 4 marca zaplanowano bowiem zawody narciarskie branży górniczej w slalomie gigancie pod honorowym patronatem ministra aktywów państwowych. Odbęda się one tradycyjnie na stoku Stacji Narciarskiej Cieńków. Przypomnijmy, że mistrzowskiego tytułu bronić będą zawodnicy drużyny KWK ROW I z Polskiej Grupy Górniczej. Organizatorem zawodów jest Nadwiślańska Agencja Turystyczna – właściciel stacji narciarskiej Cieńków w Wiśle oraz hoteli i ośrodków wypoczynkowych w Polsce.

Drużyny do tegorocznej edycji zawodów można zgłaszać do 24 lutego. Do udziału zaproszone zostały kopalnie, zakłady i spółki powiązane kapitałowo z branżą górniczą z terenu Śląska i Małopolski. W zmaganiach mogą uczestniczyć aktualni pracownicy, emeryci oraz ich rodziny w ramach drużyny zakładowej, jednak tylko wyniki pracowników wliczane są do punktacji drużynowej. Rywalizacja odbędzie się z podziałem na katergorie wiekowe.

W gronie członków rodzin i seniorów wydzielone sześć grup: grupa I dziewczęta do lat 12 (urodzone w 2011 r. i młodsze), grupa II chłopcy do lat 12 (urodzeni w 2011 r. i młodsi), grupa III dziewczęta w wieku 13 – 19 lat (urodzone w 2004 – 2010 r.), grupa IV chłopcy w wieku 13 – 19 lat (urodzeni w 2004 – 2010 r.), grupa V kobiety pow. 20 lat (urodzone w 2003 r. i starsze), grupa VI emeryci (bez względu na wiek).

Natomiast pracownicy będą rywalizować w czterech grupach: kobiety (bez względu na wiek), mężczyźni w wieku pow. 41 lat (urodzeni w 1982 r. i starsi), mężczyźni w wieku 31 – 40 lat (urodzeni w 1983 – 1992 r.) oraz mężczyźni w wieku do 30 lat (urodzeni 1991 i młodsi).

Zawody rozpoczną sie o godz. 10.00, a ich zakończenie zaplanowano na 13.30. Jak wskazali organizatorzy, czyli NAT, mają one na celu popularyzację narciarstwa zjazdowego wśród branży górniczej z rejonu Śląska, jako najlepszej formy aktywnego wypoczynku po pracy w okresie zimowym. Warto podkreślić, że impreza ta już na stałe wpisała się w kalendarz imprez sportowych na Cieńkowie.

Warto wspomnieć, że w ubiegłym roku zawody odbyły się po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią. Triumfowała wówczas ekipa z KWK ROW I z Polskiej Grupy Górniczej. Kolejne miejsca na podium zajęły drużyny KWK ROW II i KWK Budryk z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Otrzymały one kolejno Puchar Holdingu KW i Puchar Prezesa Polskiej Grupy Górniczej. W rywalizacji uczestniczyło w sumie 170 zawodników.

Zmagania w Cieńkowie miały także wymiar indywidualny. Wśród pań najlepsza okazała się Hanna Słomka z KWK ROW I, która uzyskała czas 37,83. Natomiast w gronie panów bezkonkurencyjny okazał się Tomasz Pająk z KWK Budryk, którego przejazd budził podziw. Jako jedyny uzyskał wynik poniżej 30 sekund. Było to dokładnie 28,06.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.