Górnicy KW masowo obejrzą galę bokserską
Atrakcją gali bokserskiej organizowanej 19 kwietnia w katowickim Spodku ma być pojedynek Tomasza Adamka z O\'Neillem Bellem z USA. Wcześniej jednak odbędzie się walka Damiana Jonaka, były górnika i członka \"Solidarności\" w kopalni Makoszowy, w obronie tytułu zawodowego młodzieżowego mistrza świata w wersji WBC z Francuzem Mehdi Nekaiesem.
Młody pięściarz doping ma zapewniony - Kompania Węglowa wystosowała do podległych sobie kopalń prośbę, by każda kupiła co najmniej 200 biletów na bokserską galę. Część zakładów wywiązała się z tego zadania. Pieniądze pochodziły z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.
Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii, mówi, że kupno przez kopalnie biletów na galę bokserską to nic nadzwyczajnego.
- To sami górnicy, w porozumieniu ze związkami zawodowymi, decydują, na co pójdą pieniądze z funduszu socjalnego. Jeżeli większość chciałaby bilety do teatru czy filharmonii, też nie byłoby problemu - przekonuje Madej.
Akcja nie spodobała się jednak Sierpniowi 80, który grzmi, że finansowanie z kasy kopalń dopingu dla bokserów to przesada. Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80 przypomina, że nie tak dawno Kompania wycofała się z finansowania orkiestr górniczych, tłumacząc, że na wolnym rynku muszą radzić sobie same, bez kopalnianych dotacji.
- Na górniczą tradycję nie ma pieniędzy, a na pięściarskie walki są - grzmi Ziętek.
Wojciech Gumułka, rzecznik śląsko-dąbrowskiej \"Solidarności\", zapewnia, że nic nie wie o tym, że część kopalń kupiła bilety na galę, w której będzie uczestniczył członek \"S\". Przekonuje jednak, że cała sprawa to szukanie dziury w całym.
- Jonak jest przede wszystkim górnikiem, który swoją ciężką pracą osiągnął sukces. Potem związkowcem identyfikującym się z tym ruchem, a dopiero w trzeciej kolejności członkiem \"Solidarności\" - wylicza Gumułka.