Górnicy JSW zdecydowali: będzie strajk o podwyżki

We wtorek, 16 września br., do północy górnicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej oddawali głosy w referendum strajkowym, zorganizowanym przez związki zawodowe - napisał \"Dziennik Zachodi Polska\".

Nowością były kotary, które pojawiły się na przykład w kopalni Jas-Mos, gwarantujące anonimowość przy głosowaniu. Po raz pierwszy górnicy nie głosowali na kartkach papieru, wystarczyły osobiste dyskietki pracownicze.

- Do nas też musiała przyjść nowoczesność. Firma komputerowa zamontowała przy urnach specjalne czytniki. Wystarczy, że górnik przejedzie po nich kartą przy tablicy z odpowiedzią na \"tak\", lub \"nie\", by oddał głos. To nasza gwarancja, że nie będzie fałszerstw - wyjaśnia Piotr Szereda, szef Solidarności 80 w kopalni Jas-Mos.

Przed urnami ustawiały się kolejki chętnych. Górnicy w referendum mieli odpowiedzieć na pytanie, czy są za strajkiem, skoro pracodawca nie gwarantuje od sierpnia wzrostu stawek osobistego zaszeregowania o 6 proc. i podwyżek wskaźnika płac o 16,5 proc.

- No to chyba jasne, jak byda głosowoł. Ino gupi nie chce podwyżki - powiedział nam górnik z 15-letnim stażem.

\"DZ\" podkreśla, że prezes JSW, Jarosław Zagórowski uważa, iż tak postawione pytanie to prosta droga do manipulacji. I gotowy komentarz do faktu, dlaczego w historii górniczych referendów zawsze ponad 90 procent załogi opowiada się za strajkiem. Dlatego Zagorówski dzień wcześniej zaapelował do związkowców, by zmienili treść pytań.

- Powinni zapytać pracowników, czy wyrażają zgodę na nasze propozycje. Tylko tak postawione pytanie uważam za uczciwe, oddające rzetelnie różnicę pomiędzy żądaniami związków zawodowych, a tym, co my proponujemy - mówi Zagórowski.

Prezes gwarantował wzrost wynagrodzeń pracowników JSW średnio o ok. 640 zł. Do 20 września każdy pracownik miałby otrzymać premię motywacyjną w wysokości 1000 złotych brutto. Premia dotyczyłaby załóg związanych bezpośrednio z produkcją. A do 20 grudnia zadeklarowano wydanie bonów towarowych o wartości 1000 zł na głowę. Jego prośba o zawarcie tych propozycji w referendum została odrzucona.

- Nasze referendum, nasze pytania. Jak się boi manipulacji, to niech sobie zrobi swoje referendum - ucina temat Andrzej Ciok, wiceszef międzyzakładowej komisji koordynacyjnej NSZZ Solidarność w JSW.

Do 18. głosowała już niemal połowa załóg kopalń. - Na Jas-Mos jest 2200 ludzi, tylko czterech jest przeciw - informowali na bieżąco związkowcy. Dlatego już wczoraj było wiadomo, że górnicy dali zielone światło do akcji protestacyjnej. Związkowcy nie zamierzają jednak robić powtórki z Budryka. - W grę wchodzi na przykład wstrzymanie dostaw węgla. To jest chyba najmniej uciążliwa forma protestu - uważa Piotr Szereda.

Co ciekawe, górnicy z Budryka, zmęczeni poprzednim strajkiem, opornie głosowali w referendum. - Do wieczora tylko 300 ludzi było. To dla nas szok. Nie chcą kasy, ich sprawa - powiedział \"DZ\" Ciok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.