Górnicy JSW bez podwyżek?

14 borynia K3

fot: ARC

ARC

fot: ARC

Pierwszy raz od lat górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej mogą nie dostać podwyżek. Władze spółki rozważają też wprowadzenie jednego wolnego od pracy dnia w miesiącu. To byłaby rewolucja, bo do tej pory kopalnie musiały fedrować nawet w soboty i niedziele - napisała katowicka \"Gazeta Wyborcza\".

Wydobycie węgla w jastrzębskiej spółce spadło w ostatnich tygodniach o połowę, a ceny węgla koksowego aż siedmiokrotnie. Firma, która zatrudnia 23 tys. górników i jest jednym z największych pracodawców na Śląsku, musi zacisnąć pasa. Prawdopodobnie pierwszy raz od wielu lat górnicy nie dostaną w tym roku podwyżek. - To jedna z propozycji oszczędności - przyznaje Katarzyna Bajer, rzeczniczka JSW.

Ale górnicy nie powinni narzekać, bo płace w JSW są i tak wyższe niż w pozostałych spółkach węglowych - Kompanii Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym. Jak poinformował właśnie portal nettg.pl, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w pierwszym półroczu 2008 roku wyniosło w JSW 6185,98 zł, podczas gdy w Kompani sięgnęło 5066 zł, a w holdingu 5397 zł - podała katowicka \"GW\".

Jastrzębska Spółka Węglowa rozważa też wprowadzenie jednego dnia w miesiącu wolnego od pracy. Wstępnie byłby to piątek, ale decyzja jeszcze nie zapadła. Byłaby to prawdziwa rewolucja, bo do tej pory kopalnie, aby nadążyć z wydobyciem, musiały fedrować w soboty, a bywało, że nawet w niedziele. Ale to już w Jastrzębiu przeszłość. Już teraz część górników z oddziałów wydobywczych przeniesiono do innej pracy, głównie w działach przygotowawczych. Większość kopalń pracuje na 40 proc. swoich możliwości. - Podobno mają być nawet zwolnienia - mówi Robert, górnik z 13-letnim stażem, który zaniepokojony skontaktował się z naszą redakcją.

Spółka zaprzecza tym rewelacjom i zapewnia, że redukcji nie będzie. Firma przyznaje za to, że do odwołania wstrzymano przyjęcia nowych pracowników.

Związkowcy na razie nie upominają się o podwyżki, ale nie chcą zadeklarować oficjalnie, że z nich rezygnują. - Problem w tym, że zarząd nie przedstawił nam żadnych dokumentów dotyczących kondycji firmy. Słyszymy tylko, że jest źle i widzimy, że rosną zwały węgla - mówi Andrzej Ciok, szef \"Solidarności\" w kopalni Jas-Mos i jednocześnie wiceprzewodniczącego związku w całej JSW - podkreślił \"Gazeta Wborcza\" w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.