Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.12 PLN (-2.35%)

KGHM Polska Miedź S.A.

260.20 PLN (-4.34%)

ORLEN S.A.

130.68 PLN (-1.67%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.68 PLN (-0.21%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.99 PLN (-0.11%)

Enea S.A.

22.10 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.00 PLN (-0.68%)

Złoto

4 463.25 USD (+0.92%)

Srebro

69.41 USD (+1.10%)

Ropa naftowa

100.94 USD (+0.31%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.24%)

Miedź

5.54 USD (+0.92%)

Węgiel kamienny

130.80 USD (+0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.12 PLN (-2.35%)

KGHM Polska Miedź S.A.

260.20 PLN (-4.34%)

ORLEN S.A.

130.68 PLN (-1.67%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.68 PLN (-0.21%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.99 PLN (-0.11%)

Enea S.A.

22.10 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.00 PLN (-0.68%)

Złoto

4 463.25 USD (+0.92%)

Srebro

69.41 USD (+1.10%)

Ropa naftowa

100.94 USD (+0.31%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.24%)

Miedź

5.54 USD (+0.92%)

Węgiel kamienny

130.80 USD (+0.23%)

Adam Maksymowicz: Polska ofensywa

Objęcie przez Polskę przewodnictwa w UE jest dla nas wielkim świętem, ale dla innych wydarzenie to ma jakby odwrotne znaczenie.

Oto od pierwszego dnia sprawowania tej funkcji pojawiają się coraz bardziej natarczywe propozycje, analizy i stanowiska tzw. niezależnej opinii światowej. Bezpośrednio nie mają one żadnego związku z naszą prezydencją, ani też z naszą sytuacją polityczną i gospodarczą. Tak, czy inaczej, dotyczą one jednak kluczowych kwestii związanych z przyszłością naszej energetyki, energetycznej suwerenności i jej opłacalności. Podstawą naszej energetyki jest węgiel kamienny. W drugiej kolejności węgiel brunatny. Tworzą one fundament energetyczny naszego kraju. Podejmowane próby jego zastąpienia innymi nośnikami energii są zaledwie w stadium początkowym. Nie widać na razie szans na zmianę tego stanu rzeczy w ciągu przynajmniej najbliższych dwudziestu lat. Jedynym na razie jeszcze teoretycznym konkurentem tego rozwiązania jest gaz łupkowy. Trwają jego poszukiwania i stale podtrzymywane są prognozy znaczących jego odkryć na terenie naszego kraju. Na dodatek światowy kryzys energetyczny stwarza dobrą koniunkturę na polski węgiel kamienny. Jest szansa, że po raz pierwszy od drugiej wojny światowej możemy wykorzystać istniejącą sytuację, aby stać się krajem niezależnym od dostaw surowców energetycznych z zagranicy, a być może z ich importera możemy przekształcić się w eksportera. Ponieważ na świecie, a nawet wśród europejskich „przyjaciół” panuje niczym nie ograniczona konkurencja, sytuacja ta nie wzbudza entuzjazmu u naszych bliższych i dalszych sąsiadów.

Presja

Powszechnie uważa się, ze gaz ten w znaczący sposób przyczynia się do ocieplenia klimatu. Nałożone limity jego emisji do atmosfery stawiają całą naszą gospodarkę opartą na paliwach kopalnych w bardzo trudnym położeniu. Na początku marca Komisja Europejska przyjęła ścieżkę obniżania unijnych emisji CO2 o 80 proc. w 2050 r. Potwierdziła cel redukcji emisji do 2020 r. o 20 proc. nie wykluczając, że może to być 25 proc., jeśli kraje poprawią wydajność energetyczną i zwiększą udział energii odnawialnej. Dokument określa tzw. kroki milowe na drodze ograniczenia emisji o 80 proc. w 2050 r.: redukcja emisji o 40 proc. już w 2030 roku i o 60 proc. w 2040 r. Cele te nie są prawnie wiążące. Na konferencji 22 czerwca w Luksemburgu, Polska jako jedyny kraj z pośród 27 państw UE zagłosowała przeciw tym postulatom. Jest to wiadomość bardzo pomyślna i niespodziewana. Tym bardziej, że jak dotąd wydawało się, że ministerstwo środowiska poprze każdy najbardziej drastyczny dokument w kwestii „pakietu klimatycznego”. Wobec polskiego weta, ostatecznie polityczny dokument potwierdzający tę ścieżkę został we wtorek przyjęty tylko jako wnioski końcowe samej węgierskiej prezydencji, nie zaś Rady UE. Krytyka osamotnionego naszego stanowiska w tej sprawie została zniwelowana przez objęcie przez Polskę przewodnictwa w Radzie UE. Stanowiska to po raz pierwszy od wielu lat spotkało się z poparciem wszystkich krajowych środowisk gospodarczych, politycznych i społecznych. Wywierana na Polskę nadmierna presja związana z drastycznym ograniczeniem możliwości rozwoju naszej gospodarki po raz pierwszy doznała klęski na forum europejskim.

Ochłodzenie klimatu

Wraz z polskim sprzeciwem dla drastycznych redukcji dwutlenku węgla do atmosfery nastało chłodne, aby nie powiedzieć, że wręcz zimne lato. Zaprzecza ono w sposób namacalny wszelkim teoriom o ociepleniu klimatu. Nie wdając się w dyskusję na ten temat można zauważyć, że przekroczono już granicę kiedy dwutlenek węgla powodował wzrost temperatury na świecie. Teraz wydaje się, że jego nadmierne ograniczenie i brak w atmosferze spowodował zjawisko odwrotne. Jego skutkiem jest nadmierne ochłodzenie klimatu, czego akurat doświadczamy tego lata. Czy nie należałoby w tej materii sformułować odwrotne zadania dla „pakietu klimatycznego”? Czy nie należałoby promować producentów dwutlenku węgla do atmosfery? Czy nie należałoby karać wszystkich tych, którzy tego nie robią? Dyskusje na tematy klimatyczne wydają się być zastępcze w światowej i europejskiej polityce promowania jednych rozwiązań, kosztem innych. Czas chyba zauważyć, że światu nie zagraża wpływ człowieka na klimat. Jeśli następują zmiany klimatu, to od dawien dawna wiadomo, ze wpływ na ten stan rzeczy jest kosmiczny i globalny, na który człowiek ma wpływ tylko i wyłącznie poznawczy. Zacięta i bezwzględna klimatyczna debata wskazuje na brak innych ważniejszych potrzeb i problemów na świecie i na naszym kontynencie. Powszechna bieda w krajach tzw. trzeciego świata jakoś nikogo nie wzrusza. Gigantyczne wydatki na zbrojenia też nie są problemem. Stale pogłębiający się kryzys ekonomiczny, gospodarczy i finansowy, nie jest tak ważny, jak nasz abstrakcyjny wpływ na klimat ziemskiego globu. Trzeba zauważyć, że nawet pogrążona w głębokim kryzysie Grecja jest za pakietem klimatycznym. Świadczy to, całkowitym pozbawieniu ogromnych rzesz ludzkich i całych państw umiejętności spostrzegania przyczyn i skutków podejmowanych decyzji politycznych i gospodarczych oraz finansowych i wszelkich innych decydujących o losie milionów ludzi.

Gaz łupkowy

Od kilku lat trwa hossa na polski gaz łupkowy. Wywołał ja Amerykanin polskiego pochodzenia dr Jan Krasoń, który w 2006 roku przedstawił propozycje jego poszukiwań w naszym kraju. Zainteresował on też amerykańskie koncerny naftowo – gazowe, które wyłożyły miliardy dolarów na jego poszukiwania w Polsce. Pierwsze badania i prognozy przyniosły rewelacyjne wyniki. Jest szansa, że mogą być to zasoby na setki lat pokrywające nasze zapotrzebowanie na błękitne paliwo. Nie ma jednak róży bez kolców. Nasi sąsiedzi też nie są tymi prognozami specjalnie zachwyceni. Oto na naszych oczach powstaje światowy ruch sprzeciwu dla eksploatacji tego rodzaju złóż. Już na wstępie trzeba zauważyć jego wszelkie podobieństwa do podobnego kiedyś „Światowego Ruchu Pokoju”. Cel sam w sobie szlachetny. Tylko to jego wykonanie było, jakby stronnicze i ślepe na jedno oko. Otóż rozbrojenie, które było celem tego ruchu miało objąć tylko kraje, które zagrażały ZSRR. Samego radzieckiego mocarstwa postulaty rozbrojeniowe nie dotyczyły. Wszak był to kraj „miłujący pokój”. Teraz zauważa się te same zależności. Oto nagle wszyscy zwracają uwagę na to, że eksploatacja gazu łupkowego może zaszkodzić środowisku. W amerykańskiej, a nie w zainteresowanej tym rosyjskiej prasie, pojawia się seria krytycznych materiałów, na które powołują się kongresmani żądający nałożenia rygorów na tego rodzaju działania. Niemiecki eurodeputowany żąda ustanowienia dyrektywy UE ograniczającej możliwości eksploatacji tego gazu. Temu samemu deputowanemu nie przeszkadza jednak możliwość gigantycznego zanieczyszczenia Bałtyku w wyniku możliwej awarii rurociągu „Nord Streem”. Jasne, że nie przeszkadza, wszak rurociąg jest w interesie Niemiec, a nie Polski. Krótko mówiąc trzeba zauważyć, że w sprawie gazu łupkowego, jak i każdym innym podobnym przedsięwzięciu, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Polska ofensywa

Wielokrotnie wyrażane krytyczne uwagi dotyczące polskiej polityki energetycznej są nadal aktualne. Zauważyć jednak trzeba, że tym razem działania rządu są skutecznie skoordynowane w czasie i przestrzeni. Polski sprzeciw wspomnianym decyzjom klimatycznym w Luksemburgu musiał zostać przyjęty bez większej wrzawy. Podobnie badania i poszukiwania gazu łupkowego w naszym kraju nie mają na razie żadnych realnych szans na ich sparaliżowanie. Nie mniej wszelkie próby w tym kierunku będą nadal podejmowane. Trzeba je w zarodku eliminować ujawniając ich prawdziwe źródła, cele i zainteresowanych nimi sponsorów. Pól roku polskiej prezydencji to możliwość znaczącego umocnienia się naszej pozycji w sprawach energetycznych. Podjęta próba zablokowania drastycznych postulatów unijnych w sprawie redukcji dwutlenku węgla może być pierwszym krokiem na drodze do stopniowej eliminacji „pakietu klimatycznego” z europejskiej i światowej polityki. Problem ten należy pozostawić gremiom uczonych, którzy do tej pory nie wyrazili jednak jednoznacznej opinii w tej sprawie. Politycy nie powinni ani zastępować, ani też wyręczać nauki, bo to nie jest ich profesją i celem. Polska ofensywa wyjaśniająca te sprawy w momencie sprawowanie prezydencji w UE ma szansę na przynajmniej częściowe sparaliżowanie nieprzychylnych nam opinii i postulatów. W jakimś skromnym wymiarze w polską ofensywę na europejskim forum wpisuje się też akcja podjęta przez portal www.nettg.pl prezentując materiały „Nie dla tego pakietu klimatycznego”. Rzecz sama w sobie od dawna już do tego dojrzewała. Teraz z chwili naszej prezydencji w UE ma ona szczególne znaczenie i jest właściwą reakcją na wszystkie działania skierowane przeciwko polskiej energetyce i gospodarce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Konflikt w Iranie może obniżyć globalny wzrost PKB i przyczynić się do wzrostu inflacji

Utrzymywanie się ceny ropy powyżej 100 dol. za baryłkę i zakłóceń w łańcuchach dostaw może obniżyć globalny wzrost PKB o co najmniej 0,4 pp., a inflacja może wzrosnąć o ponad 1,5 pp - prognozuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

Miliard złotych dla Skarbu Państwa z koncesji na A4 Katowice-Kraków

Udział strony publicznej w zyskach, jakie wygenerowała autostrada w roku 2025 to ponad 226 mln zł - to rekordowa kwota w historii umowy koncesyjnej. W sumie za okres 2016-2025 państwo zyskało na koncesji prawie 1 mld zł, nie wykładając środków finansowych na modernizację i utrzymanie trasy. Autostrada A4 jest pierwszym z projektów koncesyjnych w Polsce. Umowa na jej eksploatację wygasa w marcu 2027 roku, kiedy zarządzanie trasą przejmie strona publiczna.

Wiceszef MAP: Nie ma planów ograniczenia działalności tej kopalni. Górnicy głodują od 15 marca

Nie ma planów ograniczania działalności Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino" z Grupy Orlen w zakresie funkcjonowania magazynów, wydobycia i gospodarki solnej - powiedział w czwartek w Sejmie wiceszef resortu aktywów państwowych Grzegorz Wrona.

Niespodzianka na górniczej olimpiadzie. Po raz pierwszy węgiel w odwrocie

XVI edycję Olimpiady Wiedzy Górniczej o Złotą Lampkę wygrał Natan Śnioszek z Technikum nr. 1 w Głodowie