Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Prof. Taczanowski: Symbioza energii jądrowej i węgla jest możliwa

Taczanowski stefan profagh KAJ

fot: Kajetan Berezowski

- Jestem przekonany, że dobrą lokalizacją dla elektrowni jądrowej byłyby m.in. Śląsk - mói prof. Stefan Taczanowski

fot: Kajetan Berezowski

Prof. dr hab. inż. Stefan Taczanowski, kierownik Katedry Energetyki Jądrowej Wydziału Energetyki i Paliw AGH:

 

- Istniejące w Polsce elektrownie, za wyjątkiem niewielu wodnych, bazują na paliwach stałych emitując do atmosfery szkodliwe związki. Energetyka jądrowa jest pod tym względem energią zupełnie czystą.
 

Nade wszystko, jeśli energetyka klasyczna bazująca na paliwach stałych będzie obciążona kosztami emisji dwutlenku węgla, energetyka jądrowa staje się jeszcze bardziej konkurencyjna. Nie da się jednak ukryć, że na początku koszty inwestycyjne związane z budową elektrowni jądrowych są wyższe niż w przypadku tradycyjnej. Lecz jej eksploatacja przez kolejnych sześćdziesiąt lat przynosi mimo wszystko spore oszczędności i jest tańsza od elektrowni wykorzystujących technologię CCS. Tam bowiem powstają dodatkowe koszty związane z wykorzystanie instalacji niskoemisyjnej i magazynowaniem dwutlenku węgla. Trudno zresztą wyobrazić sobie zatłaczanie milionów ton CO2 do podziemnych zbiorników. Poza tym nie istnieje idealna technologia wyłapywania szkodliwych substancji, zwłaszcza dwutlenku siarki, którego fatalny wpływ na środowisko jest bezsporny.
 

I pod tym względem energetyka jądrowa ma przewagę. O szkodliwych emisjach nie ma nawet mowy, zaś problem wysokoaktywnych odpadów nie jest już tak skomplikowany bowiem kształtuje się na poziomie kilkudziesięciu ton rocznie. Na taką ilość zawsze znajdzie się bezpieczne, geologiczne składowisko.
 

Jestem przekonany, że dobrą lokalizacją dla elektrowni jądrowej byłyby m.in. Śląsk. Istnieje tu już dobrze rozwinięta infrastruktura. Wytwornica pary, generator, transformatora linia wysokiego napięcia – te elementy elektrowni jądrowej niczym nie różnią się od konwencjonalnej. Trzeba tylko zastąpić samo źródło ciepła. Węgiel zaś byłby także przydatny do produkowania paliw silnikowych względnie gazowych. Przy czym do jego upłynniania bądź gazyfikacji niezbędna energię dostarczyłaby właśnie elektrownia jądrowa.

 

Wypowiedź dla portalu nettg.pl podczas konferencji „Energetyki” przyszłości” w Radzionkowie zorganizowanej pod patronatem „Trybuny Górniczej” przez Stowarzyszenie „Zielona Ziemia”.
 

Prof. dr hab. inż. Stefan Taczanowski po początkowym okresie pracy w dziedzinie analizy aktywacyjnej neutronami 14 MeV i spektrometrii gamma zajmuje się energią jądrową przyszłości. Jego koncepcje na tym polu zaowocowały zaproszeniami staże w KFA Jülich i KfK Karlsruhe w latach 1977-1984, oraz w Uniwersytecie Tokijskim (1996). S. Taczanowski koncentruje się głównie na problemie cyklu paliwowego w przyszłościowych systemach energii jądrowej. Ponadto obejmuje swoimi zainteresowaniami interdyscyplinarny krąg zastosowań fizyki w zagadnieniach filozoficznych i środowiskowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Markowski: Oni wiedzą, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą usiąść i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić"

- Nie ma prostego rozwiązania. Obie strony wiedzą doskonale, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą po prostu usiąść do merytorycznej rozmowy i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić. Umówmy się, że robimy to, to i tamto”. Bardzo mocno namawiam na obecność przy tych rozmowach także Andrzeja Domańskiego, szefa resortu  finansów i gospodarki. Pan minister ma w ręku najpotężniejsze narzędzia. Gdyby był obecny, rozmowy poszłyby zdecydowanie szybciej - mówi Jerzy Markowski, b. minister gospodarki w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy

Eko-szaleńcy na kopalnianej wieży. Pomylili szyby, pomieszali fakty

W jednym z tygodników przeczytałem tekst w 930. rocznicę wyruszenia pierwszej krucjaty do Ziemi Świętej. Ta wyprawa prostych ludzi i, wśród nich niestety, awanturników przyniosła w chrześcijańskiej Europie wiele ofiar i zniszczeń. I tylko znikoma część dotarła w pobliże celu - pisze Jacek Korski, porównując tych podróżników do ekologów protestujących na wieży szybowej ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice.

Branża czeka na finansowy zastrzyk, w przeciwnym wypadku nie przetrwa tego roku

Miłosz Motyka, minister energii, na 20 kwietnia zaprosił szefów branżowych związków zawodowych na spotkanie w sprawie finansowania sektora górnictwa kamiennego w 2026 r. Odbędzie się w Katowicach, a nie jak pierwotnie planowano w warszawskiej siedzibie resortu. „W spotkaniu uczestniczył będzie Pan Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych” – pisze minister Motyka. Wcześniej związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. Strona społeczna jest zdesperowana. Czy resorty energii i aktywów państwowych też?

Gdyby nie kopalnie, gdyby nie węgiel, nie byłoby tego wszystkiego, co dzisiaj mamy na Górnym Śląsku

Przez minione dwa lata członkowie Towarzystwa Miłośników Orzegowa brali udział w zajęciach warsztatowych w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody”. Pod okiem naukowców z Uniwersytetu Śląskiego rozpoznawali lokalne dziedzictwa antropocenu i prowadzili działania proekologiczne, czego zwieńczeniem jest wystawa „Laboratoria czwartej przyrody w sztuce Rudy Śląskiej”. Finał projektu znalazł swoje miejsce 14 marca w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej.