Gdyby nie kopalnie, gdyby nie węgiel, nie byłoby tego wszystkiego, co dzisiaj mamy na Górnym Śląsku

Przez minione dwa lata członkowie Towarzystwa Miłośników Orzegowa brali udział w zajęciach warsztatowych w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody”. Pod okiem naukowców z Uniwersytetu Śląskiego rozpoznawali lokalne dziedzictwa antropocenu i prowadzili działania proekologiczne, czego zwieńczeniem jest wystawa „Laboratoria czwartej przyrody w sztuce Rudy Śląskiej”. Finał projektu znalazł swoje miejsce 14 marca w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej.

fot: Kajetan Berezowski

Marta Tomczok i Krzysztof Szopa prowadzili badania w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody”

fot: Kajetan Berezowski

Przez minione dwa lata członkowie Towarzystwa Miłośników Orzegowa brali udział w zajęciach warsztatowych w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody”. Pod okiem naukowców z Uniwersytetu Śląskiego rozpoznawali lokalne dziedzictwa antropocenu i prowadzili działania proekologiczne, czego zwieńczeniem jest wystawa „Laboratoria czwartej przyrody w sztuce Rudy Śląskiej”. Finał projektu znalazł swoje miejsce 14 marca w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej.

Najpierw były rozmowy o wagonikach z ostatnią toną, realizowane w ramach stypendium marszałkowskiego przez dr hab. Martę Tomczok z Wydziału Humanistycznego, później regularne spotkania w ramach dużego projektu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego pt.: „Rola Kościoła i inicjatyw lokalnych w gromadzeniu narodowego dziedzictwa węgla kamiennego”. Drugi projekt nosił tytuł „Laboratoria czwartej przyrody: aktywizacja społeczności lokalnych w kierunku zielonej transformacji i rozpoznawania lokalnego dziedzictwa antropocenu”. Jego liderem był Inkubator w Rudzie Śląskiej, a partnerami UŚ i Stowarzyszenie TuRuda, założone w 2023 r. przez grupę lokalnych pasjonatów dziedzictwa kulturowego miasta.

Skupiono się na działalności Towarzystwa Miłośników Orzegowa, które w opinii badaczy z Uniwersytetu Śląskiego stanowi modelową grupę społeczną, ciekawie prezentującą zarówno lokalne dziedzictwo kulturowe, jak i perspektywy rewitalizacji dzielnicy wraz z koncepcjami jej dalszego rozwoju.

Historia i współczesność

– Nie kryjemy satysfakcji z faktu, że objęto nas tym właśnie projektem. Z pewnością tkwi w nas i w naszej działalności olbrzymi potencjał wiedzy o tym skrawku Śląska, którą pragniemy się dzielić. W ramach projektu wzięliśmy udział w licznych przedsięwzięciach, czerpiąc wiedzę i doskonaląc swój warsztat artystyczny. W sumie w warsztatach udział wzięło ponad 50 naszych członków – przyznał Jerzy Kasperek, prezes zarządu Towarzystwa Miłośników Orzegowa.

Ogromne zainteresowanie towarzyszyło warsztatom artystycznym. Dr Maciej Marmola, operator dźwięku, oraz Kamil Niesłony, operator i montażysta, zabrali Orzegowian w teren, aby zrealizować krótkie obrazy na temat historii i dnia dzisiejszego rudzkiej dzielnicy.

W trakcie wystawy zaprezentowano też książkę „Umarli ze starego cmentarza w Orzegowie” będącą pokłosiem pomysłu prof. Grzegorza Olszańskiego, aby w formie poetyckiej opowiedzieć historię spoczywających na nim mieszkańców dzielnicy. W tym miejscu należy przywołać 1915 r. W USA ukazała się wówczas jedna z najgłośniejszych książek poetyckich naszych czasów — „Umarli ze Spoon River”. Jej autorem był prawnik i poeta Edgar Lee Masters. W książce składającej się z cyklu epitafiów autor przedstawił fikcyjne miasteczko i ich mieszkańców — każdy wiersz jest monologiem zza grobu, w którym zmarli wyjawiają swoje sekrety i opowiadają o swym życiu. Dzięki tej poetyckiej opowieści powstał wielogłosowy portret społeczności, ukazujący obraz czasu i miejsca, co prawda wymyślonego, ale też niezwykle uniwersalnego, więc czytelnicy nie mieli problemu, aby w tej opowieści zobaczyć doświadczenia swoje oraz swych bliskich. Książka doczekała się kilkunastu wydań oraz adaptacji teatralnej i musicalowej. Na język polski wiersze Mastersa tłumaczyli Leopold Staff i Michał Sprusiński, a w 2006 r. powstał spektakl telewizyjny, w którym główne role zagrali: Zbigniew Zamachowski, Joanna Szczepkowska i Daniel Olbrychski. 

Zainspirowani niezwykłością tego zbioru uczestnicy warsztatów stworzyli własną wersję tego niezwykłego dzieła, przygotowując katalog poetyckich epitafiów.

W trakcie wystawy w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka zaprezentowano także twórczość malarską członków Towarzystwa Miłośników Orzegowa: Jerzego Kasperka, Bogusława Poważy i Katarzyny Knapik. Cała trójka reprezentuje Orzegowską Grupę Twórców Kultury „Czapla” zawiązaną w 2014 r. 

Dziedzictwo antropocenu

– Celem projektu „Laboratoria czwartej przyrody: aktywizacja społeczności lokalnych w kierunku zielonej transformacji i rozpoznawania lokalnego dziedzictwa antropocenu” było oddanie sprawiedliwości tym miejscom, które ucierpiały w czasie transformacji, nie tylko w ostatnich latach, ale też w poprzednich dekadach. Rudzka dzielnica Orzegów była jednym z takich miejsc, w którym kopalnia została zlikwidowana ponad 50 lat temu, minął więc kawał czasu. Dzisiaj te wspomnienia wracają, lecz potrzebują wsparcia, docenienia pamięci i pokazania, że w tym miejscu nie tylko działał przemysł, ale też działa się historia. Utrwalenie tego wszystkiego w jak najszerszy sposób ma swój głęboki sens – podkreślił dr hab. Paweł Tomczok, zastępca dyrektora Instytutu Literaturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego.

Istotnym elementem projektu było przybliżenie mieszkańcom Rudy Śląskiej informacji przyrodniczych z ich własnego podwórka, a więc pokazanie tego, że przyroda to nie tylko drzewa i kwiaty, które dostrzegają wokół siebie gołym okiem, ale też to, na czym wyrosły zakłady przemysłowe i osiedla. Rodzina von Ballestremów, wybitnych magnatów przemysłowych na Górnym Śląsku, działających m.in. w Rudzie Śląskiej, Bytomiu i Gliwicach, oprócz kopalń węgla kamiennego i hut, zarządzała również licznymi obiektami pomocniczymi, takimi jak piaskownie i kamieniołomy.

– Gdyby nie kopalnie, gdyby nie węgiel, nie byłoby tego wszystkiego, co dzisiaj mamy na Górnym Śląsku i w Rudzie Śląskiej. Gdyby nie eksploatowany piaskowiec, nie byłoby podsadzek w kopalniach, nie byłoby cementu, nie byłoby materiału do budowy osiedli. Do teraz możemy podziwiać elementy familoków wykonane z piaskowca. Wielokrotnie mówiliśmy też o kamieniołomie Steinbruch, z którego ten piaskowiec pozyskiwano. Uważam, że jest to miejsce geologicznie i przyrodniczo bardzo cenne. Dzisiaj żyją tam rzadkie gatunki zwierząt i roślin. Jest to również siedlisko wielu owadów, które nigdzie indziej nie występują, tylko tutaj, w Rudzie Śląskiej. To pokazuje, jak ważne są takie miejsca – przekonywał prof. Krzysztof Szopa z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego. 

W opinii prof. Marty Tomczok projekt udał się głównie za sprawą dużego zaangażowania ze strony społeczności lokalnej, która miała możliwość wzmocnić swoje, i tak już ogromne, umiejętności artystyczne, dzięki warsztatom literackim i plastycznym.

– Zainteresowani zaprezentowali swoją twórczość na wystawie w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka szerszej grupie odbiorców i to było w projekcie bardzo istotne – podkreśliła badaczka.

Na koniec projektu jego autorzy zapowiedzieli wydanie książki bogato ilustrowanej twórczością członków Towarzystwa Miłośników Orzegowa. Znajdą się w niej nie tylko zdjęcia i reprodukcje obrazów przedstawiających Orzegów, zarówno ten dawny, jak i współczesny, ale też poezje. Nie zabraknie ponadto objaśnień trudnych terminów, które charakteryzował projekt, i opisów związanych z przyrodą oraz zabytkami industrialnymi Rudy Śląskiej.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

873 byłych pracowników górnictwa zarejestrowanych jako bezrobotni. Jest wśród nich sporo kobiet

Od początku uruchomienia przez spółki górnicze programu Jednorazowych Odpraw Pieniężnych, w województwie śląskim jako bezrobotni zarejestrowało się w urzędach pracy 873 byłych pracowników tej branży.

Zmiana to jedyny pewnik dla branży okołogórniczej

Stopniowe wygaszanie górnictwa na Śląsku zmienia sposób zarządzania spółkami związanymi z branżą. Prezes Zarządu Holdingu KW, Marcin Budzyński, mówi o porządkowaniu ładu korporacyjnego, wspólnych standardach dla Grupy, dialogu ze stroną społeczną oraz działaniach, które pozwoliły opanować sytuację w Katowickim Węglu i wypłacić zaległe wynagrodzenia byłym pracownikom.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 76 - Piotr Litwa - Prezes WUG. Czy polskie kopalnie są bezpieczniejsze niż kiedyś?

Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego, był gościem studia nettg.pl na Future Mining Expo. W rozmowie mówi o tym, jak przez ostatnie 30 lat zmieniło się bezpieczeństwo w polskich kopalniach, dlaczego praca pod ziemią wcale nie stała się łatwiejsza i jak poważnym zagrożeniem są dziś cyberataki.

Bogdanka w dobie transformacji: walka bez dopłat

Rozmowa ze Sławomirem Krenczykiem, zastępcą prezesa zarządu ds. rozwoju LW Bogdanka