Droższy gaz, byle nie z Rosji

Gaz ukraina segonya ua

fot: segodnya.ua

Ukraiński robotnik przy gazociągu

fot: segodnya.ua

Co drugi Polak (55 proc.) jest gotów płacić wyższe rachunki za gaz, gdyby to był koszt uniezależnienia się Polski od dostaw z Rosji - wynika z sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia dla \"Rzeczpospolitej\".

41 proc. ankietowanych nie wyraża gotowości do ponoszenia większych obciążeń finansowych za uniezależnienie się od rosyjskich dostaw gazu, a 4 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

62 proc. ankietowanych widzi w uzależnieniu się od dostaw rosyjskiego gazu zagrożenie dla polskiej suwerenności. Takiego zagrożenia nie widzi 30 proc. badanych, a 8 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Sondaż wykonano 15 stycznia na grupie 500 Polaków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.