Złota Lampka dla rybniczan

Ogromne emocje towarzyszyły rozegranemu w miniony czwartek (3 bm) w Bieruniu konkursowi wiedzy górniczej „O Złotą Lampkę”. Ostatecznie triumfowała reprezentacja Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku.

W szranki współzawodnictwa stanęło osiem drużyn reprezentujących śląskie szkoły zawodowe kształcące w kierunkach górniczych. Już po pierwszej godzinie trwania konkursu było jasne, że walka o miejsca na podium rozegra się pomiędzy dwuosobowymi zespołami uczniowskimi ze szkół w Rybniku, Bieruniu, Brzeszczach i Rudzie Śląskiej. To one właśnie zakwalifikowały się do drugiej rundy.

 Tu liczyła się już nie tylko wiedza, refleks i błyskotliwość, ale również umiejętność panowania nad stresem i zmęczeniem. Uczniowie z Powiatowego Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Brzeszczach oraz ich koledzy z Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku byli pod tym względem bezkonkurencyjni. Ostatecznie – wzorem sportowych pojedynków – rywalizację trzeba było zakończyć dogrywką. Emocje sięgnęły zenitu, gdy swoją ostatnią szansę stracił zespół z Brzeszcz.

– Potknięcie rywali musieliśmy wykorzystać. Wiadomo było, że jeśli pytanie nam siądzie, to mamy zwycięstwo w kieszeni. I tak się stało. Chodziło o stopnie metanowości. Mieliśmy tę tematykę dobrze opanowaną – nie krył radości Mateusz Szymura ze zwycięskiego teamu.

– Co za szczęście! Na początku nie szło nam najlepiej. Baliśmy się najbardziej spraw związanych z bezpieczeństwem pracy i problemami transportu. To są na prawdę skomplikowane problemy, wymagające szerokiego omawiania. Łatwo się pomylić – wtórował koledze Jarosław Połata.

Drużyna z Brzeszcz nie kryła żalu. Cóż, nerwy dały się we znaki.

– Trzeba było omówić kategorie strat kopaliny przy eksploatacji. To nas położyło. Dopiero, gdy jury ogłaszało werdykt, przypomnieliśmy sobie, jak powinna brzmieć prawidłowa odpowiedź. Po prostu pech – tłumaczyli się reporterowi „TG” Marcin Kozłowski i Paweł Holewik z PZSZiO w Brzeszczach.

Trzecie miejsce przypadło w udziale gospodarzom konkursu – zespołowi z Powiatowego Zespołu Szkół w Bieruniu. W przyszłym roku laureaci konkursu wiedzy górniczej „O Złotą Lampkę” przystąpią do egzaminu dojrzałości. Będą mogli też podjąć pracę w pobliskich kopalniach. Gwarancję zatrudnienia daje wszystkim absolwentom umowa zawarta ze szkołami przez Kompanię Węglową. Na razie jednak jedni i drudzy myślą o studiach wyższych. Serdecznie namawiał ich do tego Jan Dyrda, prodziekan Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej.

– Jestem pod wrażeniem wysokiego poziomu konkursu. Z tą wiedzą z pewnością możecie startować na studia – zapewniał. Na ostateczne decyzje przyjdzie czas jesienią. Teraz triumfatorzy konkursu muszą nacieszyć się nagrodami ufundowanymi przez Kompanię Węglową, która wraz z Politechnika Śląską i władzami powiatu bieruńsko-lędzińskiego, patronowała przedsięwzięciu. Aparaty fotograficzne, odtwarzacze DVD i MP3 z pewnością się przydadzą.

Redakcja „Trybuny Górniczej” również dołożyła prezent w imieniu profesorów: Jerzego Buzka i Adama Gierka. Obaj eurodeputowani zaprosili dziewięciu młodych adeptów górniczego fachu do Parlamentu Europejskiego. Wśród nich znalazły się dwa miejsca dla triumfatorów bieruńskiego konkursu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.