Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Anna Malecka, dyrektorka SP nr 15 w Sosnowcu, i Włodzimierz Giereś, były górnik KWK Niwka-Modrzejów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo.

O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z fragmentem szyn, w szkole jest Regionalna Izba Pamięci, a na jednym z budynków zobaczymy też mural o tematyce górniczej.

Najnowszy nabytek, świadczący o górniczej historii dzielnicy, to wagonik wraz z fragmentem szyn. Przed szkołą pojawił się w styczniu 2026 r.

– Zadzwonił do nas pan Włodzimierz Giereś, były górnik z kopalni Niwka-Modrzejów, i powiedział, że kopalnia Wujek ma do przekazania wagonik. Mówił, że od dawna trzymał rękę na pulsie i spytał, czy się decydujemy. Od razu się zdecydowaliśmy – uśmiecha się Anna Malecka, dyrektor SP nr 15 w Sosnowcu. – Wszystko się udało z transportem, bo taki wagonik waży 600 kilogramów. Pomogło nam w tym miasto. To nie tylko cenny eksponat, ale także symbol ciężkiej pracy i tradycji górniczej naszego regionu, który będzie służył kolejnym pokoleniom jako żywa lekcja historii – opowiada.

Co zostanie po naszej kopalni?

Włodzimierz Giereś, który pracował na trzech kopalniach – Niwka-Modrzejów, Wujek i Murcki, mówi skromnie, że nic nie udałoby się, gdyby nie grupa pasjonatów, która zaczynała od utworzenia w Niwce Rady Dzielnicy.

– Zabiegali o to także Zdzisław Kempny, Zygmunt Witkowski i Grzegorz Wola, wszyscy oczywiście pracowali na kopalni Niwka-Modrzejów. Szybko przystąpiliśmy do opracowania statutu Rady, w którym jeden z punktów mówił o zachowaniu tożsamości i bogatej historii dzielnicy, w tym oczywiście górniczej. Zaczynaliśmy od spotkań i sesji ze znanymi mieszkańcami Niwki, a zakończyliśmy na odnowieniu i ustawieniu w nowym miejscu symbolu KWK Niwka-Modrzejów, lampki górniczej, czy zainstalowaniu pamiątkowych tablic – opowiada Włodzimierz Giereś.

Wkrótce potem wśród członków Rady Dzielnicy zaczęły się pojawiać pierwsze pytania o to, gdzie zgromadzić pamiątki po kopalni Niwka-Modrzejów. Kopalnię zlikwidowano w 1999 r., ale w tej dzielnicy każda rodzina była związana z górnictwem. Jak mówią byli górnicy, cała Niwka usiana jest wychodniami pokładu 510 ze świetnej jakości węglem wydobywanym z poziomu 600.

– Szukaliśmy miejsca i wtedy Grzegorz Wola wraz z panią dyrektor „piętnastki” ustalili, żeby izbę tradycji otworzyć w szkole. To była naprawdę optymalna lokalizacja – uważa Włodzimierz Giereś.

Izba mieści się w stolarni dawnej Zasadniczej Szkoły Górniczej KWK Niwka-Modrzejów i została uroczyście otwarta 4 grudnia 2023 r., w dniu św. Barbary.

Wielu mieszkańców Niwki oddało do Regionalnej Izby Pamięci pamiątki po swoich rodzinach. Dzisiaj można tam zobaczyć górnicze hełmy i kaski, w tym jeszcze skórzane, lampki, kufle, figurki z węgla, oryginalne dokumenty i mnóstwo zdjęć. Są też autentyczne urządzenia z lampowni i sprzęt górniczy pozyskane z kopalni Wujek. – Starałem się o to jeszcze jako czynny pracownik Polskiej Grupy Górniczej, a wszystko udało się dzięki uprzejmości dyrektora ds. ekonomicznych KWK Staszic-Wujek Tomasza Gołasa oraz kolegów i koleżanek z PGG. W ten sposób do naszej Izby powędrowało około 100 kopalnianych eksponatów – podkreśla Włodzimierz Giereś. – A trzeba pamiętać, że dzisiaj coraz trudniej jest pozyskać z kopalń eksponaty.

Co ciekawe, w Izbie można zobaczyć nawet amatorski film nakręcony przez górników, którzy likwidowali kopalnię.

Izbę można bez problemu zwiedzać, wystarczy tylko zadzwonić do szkoły i się umówić na konkretny termin. – Zwiedzają ją dziadkowie naszych uczniów, zawsze zapraszamy ich też na Barbórkę. To święto co roku bardzo uroczyście obchodzimy, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Wywodzenie się z górniczej dzielnicy zobowiązuje, nie można zapominać o tradycji, nawet gdy nie działa tutaj ani jedna kopalnia – uważa pani dyrektor Anna Malecka, której tata też był górnikiem.

Nauczyciele to podstawa

Do sosnowieckiej „piętnastki” chodzi 477 uczniów. Świetnie znają historię dzielnicy i najbliższego otoczenia. Dbają o to nauczyciele, pasjonaci lokalnej historii. Oglądają pozostałości po szybie Wygoda, wędrują z uczniami po cmentarzu w Niwce, gdzie pochowane są osoby związane z górnictwem.

– Nasza szkoła jest najstarszą w dzielnicy, była pod opieką kopalni. Gdy zakładano ją w 1915 r., w komitecie założycielskim zasiadał Witold Budryk, profesor Akademii Górniczej – opowiada Iwona Sikorska-Dymanus, nauczycielka języka polskiego i edukacji regionalnej w SP nr 15. – Nasza dzielnica ma bardzo bogate górnicze tradycje sięgające 1800 r. i wielu znanych absolwentów. Z Niwki pochodził ambasador na Kubie Stanisław Jarząbek, który zawsze o tej dzielnicy mówił „nasza maleńka ojczyzna”. Do naszej szkoły chodził kompozytor i autor tekstów Jacek Cygan, a także Czesław Ludwiczek, dziennikarz sportowy, autor książek o Niwce. Gdy Stefan Żeromski pisał „Ludzi bezdomnych” i przyjechał do Zagłębia, też nawiązywał w książce do naszej dzielnicy – podkreśla.

Społecznicy skupieni wokół SP nr 15 mają jeszcze kilka „górniczych” marzeń. – Na terenie szkoły znajduje się też sztolnia, jedna z ładniejszych w regionie – mówi Iwona Sikorska-Dymanus. – Chcielibyśmy, żeby przeszła remont, to byłaby kolejna górnicza perełka. Można by też tam przenieść część górniczego sprzętu.

Włodzimierz Giereś myśli też o wagoniku stojącym przed szkołą. – Chciałbym, żeby był zabudowany obudową górniczą, może udałoby się pozyskać z kopalni kawałek przenośnika… – zastanawia się.

Na budynku SP nr 15, przy wejściu do dawnej stolarni zobaczymy też mural o tematyce górniczej. Jest na nim napis KWK Niwka, są wagoniki z węglem, górnik, wieża szybowa. Odsłonięto go niedawno, w listopadzie ubiegłego roku, dzięki współpracy z Klubem Transformacji z Niwki.

Kopalnia Niwka-Modrzejów prowadziła wydobycie węgla kamiennego w rejonie Sosnowca, Mysłowic i Jaworzna.

Kopalnia powstała w 1833 r. i nosiła nazwę Jerzy. Pierwszymi właścicielami byli Maurycy Kossowski i Antoni Klimkiewicz.

Po zlikwidowanej pod koniec ubiegłego stulecia KWK Niwka-Modrzejów niewiele pozostało. Łaźnia, biurowce, okrąglak i garaże. Na szczęście pamięć o kopalni jest niezwykle silna wśród mieszkańców dzielnicy. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kto zdobędzie Złote Kolce 2026? Wielkie podsumowanie lekkoatletycznego sezonu już w piątek na Śląsku

Już w najbliższy piątek poznamy laureatów tegorocznej edycji rankingu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i Przeglądu Sportowego. Kto zdobędzie Złote Kolce, najbardziej prestiżową nagrodę w polskiej lekkiej atletyce, dowiemy się w trakcie gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026, która odbędzie się w gościnnych murach Superauto.pl Stadionu Śląskiego. 

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.