Czwartkowa sesja na Wall Street, po jednodniowej przerwie, ponownie zakończyła się spadkami, a Dow Jones stracił prawie 800 punktów. Wśród inwestorów wróciły obawy związane z wojną z Iranem, a cena ropy w USA przekroczyła 80 dolarów za baryłkę.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,61 proc. i wyniósł 47.954,74 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,56 proc. i wyniósł 6.830,71 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,26 proc. do 22.748,99 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 2 proc. i wynosi 2.582,5 pkt.
Indeks VIX rośnie o ponad 11 proc. do 23,53 pkt.
Na rynkach utrzymuje się niepewność, a wojna na Bliskim Wschodzie trwa już 6. dzień bez oznak zbliżającego się zakończenia.
Ceny ropy gwałtownie wzrosły po tym, jak Iran poinformował o trafieniu tankowca rakietą. Irańska Gwardia Rewolucyjna nakazała w tym tygodniu zamknięcie Cieśniny Ormuz i zagroziła atakiem na tankowce przez nią przepływające.
Kontrakty terminowe na ropę WTI wzrosły o 8 proc. do powyżej 80 USD za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od stycznia 2025 r. Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 5 proc. do ponad 85 dolarów za baryłkę.
Poprzedniego dnia ceny kontraktów terminowych na ropę WTI i Brent były stabilne, co przyczyniło się do wzrostów na amerykańskim rynku akcji w środę. W tym tygodniu ropa WTI zyskała 20 proc., a Brent 17 proc.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.