W ub.r. odnotowano spadek wypadkowości ogółem o 10,9 proc. w porównaniu do 2024 r. z 2284 do 2034 zdarzeń. To z pewnością powód do zadowolenia, choć z drugiej strony górnictwo węgla kamiennego nam się kurczy. Z roku na rok ubywa frontów wydobywczych i przygotówek.
Najczęstszymi przyczynami wypadków były między innymi: spadnięcie, stoczenie, osunięcie się mas i brył skalnych, opad skał ze stropu i ociosu lub zawał, wstrząs górotworu, tąpnięcie, odprężenie, potknięcie, poślizgnięcie lub przewrócenie się osób, uderzenie narzędziami pracy oraz o inne przedmioty oraz upadek, stoczenie, obsunięcie się przedmiotów/materiałów. Pod tym względem nic się więc nie zmienia.
W 2025 r. w górnictwie odnotowano również taką samą liczbę wypadków śmiertelnych jak w roku poprzednim, czyli 16. Z kolei wypadkowość ciężka w porównaniu do 2024 r. wzrosła z trzech do trzynastu wypadków.
W górnictwie węgla kamiennego w 2025 r. liczba wypadków śmiertelnych wzrosła o dwa wypadki w porównaniu z rokiem poprzednim, tj. z 10 do 12 wypadków śmiertelnych. Z kolei liczba wypadków ciężkich wzrosła z trzech w 2024 r. do dziewięciu w 2025 r. Duży wpływ na to miał wypadek zbiorowy z 22 stycznia 2025 r. w kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice, gdzie doszło do zapalenia metanu i pożaru. W jego wyniku zaistniało pięć wypadków śmiertelnych, cztery wypadki ciężkie i aż jedenaście wypadków powodujących czasową niezdolność do pracy. Miał ponadto miejsce wypadek zbiorowy, do którego doszło 22 grudnia ub.r. w kopalni Pniówek w Pawłowicach, gdzie nastąpił wyrzut gazów (metanu) i skał. Zaistniały wówczas dwa wypadki śmiertelne i jeden powodujący czasową niezdolność do pracy.
W górnictwie rud miedzi liczba wypadków śmiertelnych spadła z czterech w 2024 r. do dwóch w 2025 r. Natomiast w latach 2024-2025 nie odnotowano wypadków ciężkich w tym rodzaju górnictwa.
W górnictwie odkrywkowym z kolei w analizowanym okresie nadzór górniczy odnotował tę samą liczbę wypadków śmiertelnych, a więc po dwa w 2024 r. i 2025 r., a także wzrost wypadków ciężkich. Podczas gdy w 2024 r. nie odnotowano takich w ogóle, to niestety w 2025 r. wystąpiły.
Na szesnaście wypadków śmiertelnych i trzynaście ciężkich – odpowiednio pięć wypadków śmiertelnych i cztery wypadki ciężkie zaistniały w wyniku zapalenia metanu, dwa wypadki śmiertelne wydarzyły się w wyniku wyrzutu gazu (metanu) i skał, a do dwóch wypadków tym razem śmiertelnych doszło na skutek samoistnego wstrząsu górotworu skutkującego tąpnięciami.
Najwięcej wypadków w transporcie
Pozostałe przyczyny wypadków śmiertelnych i ciężkich, które wymienia raport WUG, to niekontrolowane stoczenie się wózka po trasie kolejki podwieszonej, opad skał ze stropu wyrobiska, odspojenie z czoła ściany brył węgla, samoczynne oberwanie urobku z ociosu zbiornika retencyjnego, niekontrolowane przemieszczenie liny w górniczym wyciągu szybowym, pochwycenie przez urządzenia będące w ruchu, przebywanie w miejscu niedozwolonym, uderzenie żerdzią, przygniecenie skrzynią narzędziową, wykonywanie pracy na wysokości bez odpowiedniego zabezpieczenia, przygniecenie stopy opadającym urządzeniem, wykonywanie czynności na przenośniku będącym w ruchu, brak osłon ruchomych elementów, niezachowanie należytej ostrożności i wreszcie porażenie prądem elektrycznym.
Wiadomo, że w transporcie od lat dochodzi do największej liczby wypadków. W 2025 r. zaistniały trzy wypadki związane z transportem pracowników. Trzech pracowników zostało poszkodowanych. Przyczynami tych zdarzeń były: przewrócenie się zespołu pojazdów i niezachowanie należytej koncentracji i ostrożności, nagłe przemieszczenie w dół o ok. 2,5 m kubła z trzema pracownikami i jego gwałtowne zatrzymanie. Natomiast dwaj poszkodowani uczestniczyli w incydencie przewrócenia się pojazdu w związku z niedostosowaniem prędkości do warunków panujących w wyrobisku.
Niepokojący jest – zdaniem ekspertów z WUG – znaczny wzrost wypadków z przyczyn elektrycznych. W 2025 r. w ruchu zakładów górniczych zaistniało dziewięć takich zdarzeń, w wyniku których poszkodowanych zostało dziesięciu pracowników, co daje wzrost o cztery wypadki w porównaniu do 2024 r. Wypadkom tym ulegli zarówno pracownicy zakładów górniczych, jak i podmiotów wykonujących czynności w ruchu zakładu górniczego.
Wciąż też dochodzi w zakładach górniczych do zgonów z przyczyn naturalnych. Przyczynami dwóch takich zdarzeń w 2025 r. było nagłe zatrzymanie krążenia oraz zaburzenia rytmu serca w przebiegu ataku padaczki. Chodziło o zaburzenia metaboliczne u osoby przewlekle nadużywającej alkoholu.
W 2025 r. w porównaniu do 2024 r. odnotowano niewielki spadek pylic płuc, u pracowników emerytowanych z 64 do 62 przypadków, jak również u pracowników czynnych zawodowo z 16 do 6 przypadków. Jak informuje nadzór górniczy, pylica płuc stanowi nadal największy odsetek chorób zawodowych – w latach 2020-2024 stanowiła 91,3 proc. ogólnej liczby zachorowań na choroby zawodowe.
Raport o stanie bezpieczeństwa w górnictwie został opracowany przez specjalistów z WUG i zaprezentowany podczas XXXV SEP.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.