W cechowni KWK Mysłowice-Wesoła odbył się 21 stycznia finisaż wystawy „Portrety z kopalni”. Wzięło w nim udział mnóstwo gości, ale najważniejsi byli skromni bohaterowie – pracownicy kopalń Polskiej Grupy Górniczej, którym zdjęcia zrobiła nasza koleżanka z portalu netTG.pl Gospodarka - Ludzie i „Trybuny Górniczej” red. Katarzyna Zaremba-Majcher.
Fotograficzny projekt PGG okazał się strzałem w dziesiątkę. W sumie wykonanych zostało 60 portretów osób zatrudnionych zarówno na dole, jak i na powierzchni.
- Ten projekt pokazał inne oblicze pracowników Polskiej Grupy Górniczej. Bardzo im za to dziękuję, ze zgodzili się w nim wziąć udział. Jesteście historią PGG - powiedział podczas wydarzenia Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej.
W ciągu kilku miesięcy portrety pracowników można było zobaczyć w 12 cechowniach, wystawa odwiedziła też domy kultury, towarzyszyła różnym wydarzeniem, konkursom i konferencjom. - W internecie „Portrety z kopalni” miały aż 1,5 miliona odsłon. To pokazuje, jakim zainteresowaniem cieszył się ten projekt - mówiła z kolei Ewa Grudniok, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej. - Dziękuję osobom, których zdjęcia mogliśmy oglądać, zarządowi PGG, dyrektorom kopalń, pracownikom Biura Public Relations i Komunikacji Wewnętrznej spółki.
Słowa podziękowania do wszystkich skierowała też Kasia Zaremba-Majcher. - Mam nadzieję, że to nie był ostatni projekt, bo w planach mam kolejne. Bardzo chciałabym sfotografować rodziny górnicze - zdradziła.
W finisażu wzięło udział mnóstwo osób zaangażowanych w projekt, w tym skromni bohaterowie – panie i panowie, pracownicy PGG, pracujący na dole, na powierzchni, z bogatym doświadczeniem zawodowym i tacy, którzy są dopiero na początku górniczej drogi.
Z kopalni Bolesław Śmiały przyjechała liczna reprezentacja. Na wystawie znalazło się pięcioro sportretowanych pracowników tej kopalni. Wśród nich Barbara Filip. - W tym roku minie 40 lat odkąd jestem zatrudniona w górnictwie. Pracuję w dyspozytorni, na płuczce - mówiła. - To moje jedyne miejsce pracy, trafiłam tutaj zaraz po szkole. Cała rodzina była związana z górnictwem, dziadek, ojciec, wujek, ciocia. Pracowali na różnych kopalniach – Waleska, Barbara, Bolesław Śmiały. Ale żaden z nich nie ma takiego portretu. To była fajna, niespodziewana przygoda – cieszy się.
W projekcie wziął też udział Adrian Palarz, sztygar zmianowy z kopalni Bolesław Śmiały. - Mija 16 rok mojej pracy na tej kopalni. Zaczynałem, jak każdy, od najniższego szczebla - mówił. - Oczywiście, że jestem zadowolony ze zdjęć, ale najbardziej moja córka, jej najbardziej to wszystko się podobało - dodał.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.