Śląsko-dąbrowska „Solidarność” zwróciła się do największych akcjonariuszy Stellantis o interwencję w sprawie sytuacji w fabryce koncernu w Tychach. Związkowcy domagają się przedstawienia jasnej, publicznej deklaracji dotyczącej planów koncernu wobec tyskiego zakładu na najbliższe lata. 12 stycznia pracodawca poinformował o zamiarze likwidacji trzeciej zmiany produkcyjnej. Pracę straci ok. 740 osób - poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność".
W wystąpieniu wysłanym 19 stycznia członkowie prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” wskazali, że rzeczywista skala zwolnień związana z likwidacją trzeciej zmiany w tyskiej fabryce może być znacznie większa. – Stellantis w Tychach nie funkcjonuje w oderwaniu od otoczenia gospodarczego. Zakład ten współpracuje obecnie z 58 firmami kooperującymi, które są bezpośrednio uzależnione od skali produkcji w Tychach. Likwidacja trzeciej zmiany nieuchronnie doprowadzi do redukcji zatrudnienia również w tych przedsiębiorstwach. W efekcie mówimy już nie o około 740 miejscach pracy zagrożonych bezpośrednio w fabryce, lecz o kilku tysiącach miejsc pracy w całym regionie – czytamy w liście.
Wystąpienie śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” zostało przesłane największym akcjonariuszom koncernu Stellantis. Chodzi o holding Exor N.V. należący do włoskiej rodziny Agnelli, Établissements Peugeot Frères, podmiot kontrolowany przez spadkobierców rodziny Peugeot, spółkę Bpifrance Participations SA należącą do publicznego banku inwestycyjnego Bpifrance oraz fundusz inwestycyjny BlackRock.
12 stycznia pracodawca poinformował związki zawodowe o likwidacji trzeciej zmiany produkcyjnej w Tyskiej fabryce Stellantis od marca. W wyniku cięć pracę straci 740 osób.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.