Punktualnie o godz. 10 w poniedziałek, 19 stycznia, rozpoczną się kolejne rozmowy zarządu JSW z reprezentatywnymi związkami zawodowymi. Czy dojdzie do zawarcia porozumienia mającego na celu dostosowanie poziomu kosztów wynagrodzeń do aktualnych możliwości finansowych spółki? Wiceminister aktywów państwowych, Grzegorz Wrona, który też weźmie udział w spotkaniu, w porannej rozmowie RMF24 powiedział, że istnieją tylko dwa scenariusze - upadłościowy albo jakościowy.
Rozmowy w jastrzębskiej spółce między zarządem JSW a reprezentatywnymi związkami zawodowymi toczą się od końca ubiegłego roku. Reprezentatywne Organizacje Związkowe JSW zdecydowanie odrzuciły zaproponowany przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej projekt porozumienia dotyczącego obniżenia funduszu wynagrodzeń. Związki informowały, że projekt przewidywał m.in. całkowite zawieszenie w latach 2026-2030 czternastej pensji, wypłatę nagrody barbórkowej ograniczonej do poziomu 30 proc. w latach 2025 i 2026, brak wypłaty Barbórki w latach 2027-2030. Poza tym w projekcie był zapis o zawieszeniu w całości deputatu węglowego, premii i dodatków BHP, biletów z Karty Górnika, a także korzystniejszych zasad świadczeń za chorobowe i urlopy.
Na poniedziałek 19 stycznia zaplanowano kontynuację rozmów. Spotkanie ma się rozpocząć o godz. 10. Weźmie w nim także udział wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona.
- Dzisiaj mamy problem z płynnością, jest on związany z dekoniunkturą, która trwa od wielu lat. Pracujemy nad tym, aby dostosować finansowanie do realnych kosztów wydobycia. Musimy działać zdecydowanie - to ostatni dzwonek szybowy. Dzisiejsze porozumienie jest niezmiernie ważne - powiedział w rozmowie w Radiu RMF24 wiceminister Grzegorz Wrona. - Istnieją tylko dwa scenariusze: scenariusz jakościowy i upadłościowy. Szukamy rozwiązania, które pozwoli nam przez najbliższe 2-3 lata uspokoić sytuację, dostosować finansowanie do kosztów realnych, kosztów wydobycia do rynku - podkreślił.
Wiceminister mówił w rozmowie dla RMF24, że skupia się na uzyskaniu porozumienia ze związkami zawodowymi i – jak powiedział - „uzyskaniu takiego zabezpieczenia na trudne czasy dla spółki, abyśmy mogli przez najbliższe dwa lata osiągnąć szybko powrót do dobrej kondycji”.
- Musimy przestać centralizować tutaj działania, popatrzeć na to gdzie i w jaki sposób możemy realizować wydobycie jakościowego węgla, czyli takiego, który jest zbywany, a nie takiego, który trafia na zwały. Dbamy o to, żeby ta firma funkcjonowała, ale musi funkcjonować w warunkach rynkowych - tłumaczył wiceminister Grzegorz Wrona.
W ubiegłym tygodniu o sytuacji w spółce wiceminister Grzegorz Wrona specjalnie odniósł się w naszym portalu netTG Gospodarka i Ludzie. Całą rozmowę można przeczytać tutaj.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Pan Wrona mówi tak: /Dzisiaj mamy problem z płynnością, jest on związany z dekoniunkturą, która trwa od WIELU lat. Pracujemy nad tym, aby dostosować finansowanie do realnych kosztów wydobycia. Musimy działać zdecydowanie - to ostatni dzwonek szybowy./ Nie wiedziałam, że 2 lata to wiele lat.
Nie sądzę by można się dogadać z 82 organizacjami związkowymi.